środa, 22 sierpnia 2012


Dreamwalking

Teoria

Jedną z mniej znanych psionicznych umiejętności, mimo występowania jej w filmach czy książkach, jest dreamwalking – umiejętność wkraczania do snu innej osoby. Intencje są przeróżne: czasami po prostu obserwuje się sen drugiej osoby, czasem nawiązuje się dwustronny kontakt telepatyczny, ale najbardziej notorycznym zjawiskiem jest wpływanie (w pewnym stopniu) na sen śniącego. Dreamwalking to rodzaj telepatycznej sugestii.

Dreamwalker, czyli osoba wchodząca w sen kogoś innego, może wkroczyć w czyjś sen przez LD. Jest to najpopularniejszy sposób. Można też wkroczyć do czyjegoś snu dzięki transowi hipnotycznemu (nieważne czy będzie to autohipnoza, czy hipnoza z hipnotyzerem). Czasami bywa, że wchodzący w sen może równie łatwo zrobić to zaczynając od swego zwykłego stanu świadomości (bezpośrednio z jawy!). Wszystko zależy całkowicie od osobistych umiejętności, możliwe że wpływ na to ma po części wiedza o osobie, której wejdziemy w sen – wiedzą tą są słabości, obawy, pragnienia i atuty.

Praktyka

Zacznij, robiąc to, z czego składają się twoje zwyczajne przygotowania do "tych dość złożonych czynności". Oczyść umysł, skup się na zadaniu i określ precyzyjnie co chcesz robić: kogo "odwiedzisz", w jakim celu, o jakiej porze, jakie będzie twoje nastawienie i jak będziesz się zachowywać. Pozwól zamazać, zatrzeć się wszystkim uczuciom i mentalnie "popłyń" leniwie przez pustkę. Kiedy się już przygotujesz wizualizuj szarą mgiełkę naokoło ciebie; ciepła, puszysta, wygodna i "głęboka". Niech każdy wydech odpycha wszystkie myśli, które cię rozpraszają. "Płyń" pokonując mgiełkę prosto do obranej wcześniej osoby, wiedząc że to na czym się skupiasz zaprowadzi cię prosto do celu (jeżeli skupienie nie jest wystarczające – niestety nie jesteś przygotowany na dreamwalking).

Zakładając, ze twoje intencje są przyjacielskie, a osoba, której wejdziesz do snu, zgodziła się na to, zawołaj ją. Kiedy się pojawi powiedz po prostu: "Hej (imię) ! Jesteś tam?". Przywitaj go grzecznie i obserwuj. Jeżeli skomunikowanie się z tą osobą było twoim zamiarem to nawołuj osoby i czekaj (ewentualnie ponawiaj zawołanie!). Jeżeli przeszedłeś bezpośrednio z świadomego snu, zagadaj do tej osoby, jak do kogokolwiek w świadomym śnie (od tak sobie...).

(Przypis tłumacza: Innym sposobem na wejście do czyjegoś snu jest osiągnięcie LD i stworzenie lustra, w którym zobaczymy osobę (nie miejsce, OSOBĘ), do snu której chcemy się przenieść. Wchodzimy do lustra i automatycznie znajdujemy się we śnie tej osoby.)

Oczywiście dreamwalking może być wykorzystany w nieco mniej przyjaznych celach (coś w sam raz dla tych wszystkich ze skłonnościami do walk psionicznych). Metody obrony lub odwetu przeciwko tego typu atakom są wszelakie: od broni energetycznych i zmyślonych "broni ze snu" do kilku koncepcji koszmarów pod ręką... Każdy atakujący w śnie raczej nie może oczekiwać litości od swojej ofiary kiedy będzie się mścić.

(Przypis tłumacza: Oczywiście takie ataki raczej nie rozwijają duchowo, dlatego zachęcam do przyjacielskich spotkań...)





Rainsong
Tłumaczenie: Ashwalker
źródło: http://www.psipog.ne...eamwalking.html

Krótka Historia projektu STARGATE

Projekt Brama Gwiezdna
Remote Viewing, zwrot tak trudny do jednoznacznego przetłumaczenia oznacza tyle co widzenie rzeczy, zdarzeń i osób będących oddalonych od obserwatora i nijak nie mogących zostać zaobserwowanymi za pomocą normalnych zmysłów, to jest wzroku, węchu, słuchu, dotyku i smaku. W wielu przypadkach zjawisko remote viewing (które dalej będziemy nazywać w skrócie RV) jest określanie mianem szóstego zmysłu.



RV z uwagi na swoje właściwości, czyli właśnie na możliwość zobaczenia rzeczy, których nie da się zobaczyć normalnie od lat było w centrum zainteresowania rządów kilkudziesięciu krajów na świecie. Smakowity kąsek dla służb wywiadowczych umożliwiałby zdobywanie informacji nawet tych najtajniejszych, zaglądanie do najbardziej tajemniczych bunkrów i sejfów i to wszystko bez narażania życia ludzkiego. Nic dziwnego, że już na samym początku zimnej wojny takie potęgi jak Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich oraz Stany Zjednoczone Ameryki były zaangażowane w badania nad zjawiskiem RV. W tym artykule, przygotowanym specjalnie na potrzeby forum, postaram się przybliżyć historię badań prowadzonych przez Amerykanów, a ściślej rzecz biorąc, historię projektu STARGATE od jego początków aż do ujawnienia trzech tysięcy stron dokumentacji w roku 1995.

Program STARGATE (dalej nazywany SG) był prowadzony w dużej mierze przez DIA, Defence Intelligence Agency. Sam program był podzielony na trzy mniejsze podprogramy, były to "Operacje", program zajmujący się w całości pozyskiwaniem informacji, "Badania i Rozwój" - program mający na celu prowadzenie badań w celu ulepszania metod zarówno treningu jak i wykorzystywania zjawiska oraz "Zadania Pozaprogramowe", czyli program zajmujący się sprawdzaniem, jakie jeszcze zjawiska paranormalne można wykorzystać w celu obrony narodowej. Trzeba jeszcze wspomnieć, że sam SG nie był jednym programem badawczym, lecz wspólną nazwą nadaną kilkudziesięciu mniejszym programom prowadzonym przez różnorakie agencje w całych Stanach Zjednoczonych.

Nieco odbiegając od tematu muszę dodać, że zarówno DIA jak i CIA oraz inne agencje rządowe były w czasie zimnej wojny zaangażowane w wiele programów związanych ze zjawiskami parapsychicznymi. Programy CIA zaczęły się w roku 1972, oficjalnie zakończone zostały pięć lat później, DIA natomiast prowadziło swe programy od 1985 i prawdopodobnie prowadzi je nadal.

RV było badane zarówno przez CIA jak i Departament Obrony DoD, ta pierwsza agencja prowadziła badania od początku lat 70 XX wieku, DoD podobnie, z czego DoD głównie stosowało zjawisko w celu pozyskiwania informacji w przeciwieństwie do CIA, która była nastawiona na badanie zjawiska. Oficjalnie wszystkie programy zostały zawieszone w lecie 1995 roku.

Pierwsze poważne eksperymenty zostały przeprowadzone w latach 74/75 i miały na celu sprawdzenie przydatności RV w celach zbierania informacji. Testy polegały na sprawdzeniu, czy osoba dokonująca "widzenia" jest w stanie poprawnie scharakteryzować obiekt będący celem. Początkowo zaczynano od drobnych przedmiotów położonych w drugim pomieszczeniu, coraz to bardziej zwiększając odległość między obiektem, a osobą tzw viewera czyli osoby "postrzegającej". Jedni z uczestniczących w programie naukowcy, Puthoff i Targ stwierdzili jednoznacznie, że testy zakończyły się sukcesem, obiektów trafionych było ok. 70%.

Jedna z największych serii eksperymentów miała miejsce w latach 73/75 i dotyczyła wskazywania miejsc i lokacji. W każdym teście występowało ośmiu "postrzegaczy" i sto wybranych losowo lokacji, które nigdy się nie powtarzały, tzn że nigdy nie były wybierane ponownie do testu. Okazało się jednak, iż trafienia oscylowały w granicach błędu statystycznego.

W okresie pomiędzy rokiem 1973, a rokiem 1988 zostało przeprowadzonych 154 eksperymentów, łącznie ponad 26 tysięcy testów, z czego 20 tysięcy było testami na scharakteryzowanie celu, uczestniczyło w nich 227 postrzegaczy. Wyniki testów przekraczały znacznie błąd statystyczny, co przemawiało na korzyść programu.

Należy tu również wspomnieć o tzw eksperymentach Ganzfelda przeprowadzanych w latach od 1983 do 1989 roku w Laboratoriach Badań Psychofizycznych w Princeton w New Jersey. Chociaż eksperymenty były przeprowadzanie niezależnie do programu STARGATE to bardzo dobre wyniki testów pozwalały na kontynuowanie testów w ramach Bramy Gwiezdnej mimo głosów krytycznych, były bowiem one swoistym potwierdzeniem realności zjawiska.

Kolejnymi eksperymentami były te przeprowadzane przez Science Applications International Corporation, na czele których stał Dr. Edwin May. Eksperymenty te nie miały jednak już na celu potwierdzenia realności RV, miały na celu znalezienie sposobów na rozwijanie zdolności postrzegania przez "agentów".

Oficjalnie wszystkie programy badawcze i operacyjne zostały zakończone na przełomie lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Dokumentacje były trzymane w tajemnicy do roku 1995 kiedy to cały program STARGATE został oddany do analizy American Institute for Research, w skrócie AIM, które po okresie ewaluacji stwierdziło, że program nie przyniósł żadnej korzyści żadnej z agencji, jednak tutaj nasuwa się pytanie, dlaczego wśród odtajnionej dokumentacji, czyli wśród ponad trzech tysięcy stron brak jest konkretnych informacji o projekcie Phoenix, oraz dlaczego pozostałe pięć tysięcy stron dokumentacji, prawdopodobnie w całości poświęconych "ognistemu ptaku", nigdy nie zostało ujawnione. Jeżeli program okazał się fiaskiem, dlaczego nie odtajniono wszystkiego? To pytanie pozostanie bez odpowiedzi prawdopodobnie jeszcze przez długi czas.


Fenix Nightwalker
Na podstawie:

ewaluacji American Institute for Research z 1995 na temat STARGATE: USA Remote Viewing Program,

odtajnionej dokumentacji projektu STARGATE

wtorek, 21 sierpnia 2012

PARANORMALNE - BANSHEE zwiastun śmierci

Banshee
Nagle usłyszałem przerażający głos, jak zwariowana, płacząca kobieta, aż mi włosy stanęły. Pierwsze myślałem, że to wiatr, ale kwiaty się nie ruszały. Ten płacz był coraz głośniejszy, jak syrena, stawał się coraz bardziej nieznośny i powoli znów ucichał, aż zniknął. Stałem jak słup dlatego, że zdałem sobie powoli sprawę z tego co słyszałem:

Banshee, Irlandzką wróżkę śmierci!
(Frank Smyth, dziennikarz, 1949)



Banshee ma swoje początki w podaniach i legendach Irlandii. Słowo Banshee pochodzi od irlandzko-galijskiego słowa „bean sidle”, które oznacza „kobietę wróżek”. Jej przerażający wrzask ma oznajmiać śmierć. W przypadku Franka również nie było wyjątku. Podczas słyszalnego krzyku zmarł jego ojciec, a on dowiedział się o tym kilka godzin później!

Pod koniec lat 60 irlandzka parapsycholog Sheila St. Claire stworzyła program w którym słuchacze mogli mówić o swoich przeżyciach, a wyniki były przekonujące. Opowieść piekarza (jednej z wielu osób): „To było jeszcze w nocy… wrzask zaczął się cicho, później podnosił się do Crescendo(termin w muzyce).



"Ten głos miał bezsprzecznie w sobie coś ludzkiego. Drzwi piekarni w której pracuję były otwarte i mężczyźni stali cicho i słuchali tego głosu. Można było rozpoznać jedno lub dwa galijskie słowa, których ja nie rozumiem. Później wszystko powoli ustało. Nad ranem około godziny 5 do piekarni przyszedł jeden z roznosicieli chleba i powiedział, że w nocy zmarła jego ciotka, i że potrzebuje mój koszyk. Właśnie z tego koszyka dobiegał krzyk Banshee!"

W tym samym programie pewien stary mężczyzna próbował szczegółowo opisać ten wrzask: "To był żałosny dźwięk, przypominał koty na murze, ale to nie były koty, tego jestem pewien. Myślałem, ze to był torturowany ptak lub coś podobnego… był to żałosny dźwięk, który się oddalał coraz bardziej, aż znikł."

Kolejna wzmianka pochodzi z roku 1979 od Ireny McCormack z Andover. Kobieta opisała, że pewnej nocy jak była sama w domu usłyszała „niedorzeczny, straszny lament”. Jej pies kompletnie przy tym zwariował i szybko uciekł z pokoju. Następnego dna dowiedziała się, że jej matka leży w szpitalu. Irena postanowiła zostać z matką, aż ona umarła jeszcze tego samego dnia.



Do samego wyglądu Banshee jest mało opisów, gdyż dotąd była rzadko widywana. Ona ma mieć długie, czerwone włosy, które czesze podczas swojego lamentu przed domami przyszłych zmarłych. Czasem też pojawia się jako stara, zgarbiona kobieta. Ognisto czerwone (od płakania?), świecące oczy zawsze były wspominane. Wiele starych irlandzkich rodzin widzi Banshee jako swojego anioła stróża. Banshee czuwa nad rodziną, nad jej członkami, i daje im ostatnią przysługę w postaci śmiercionośnych dźwięków.


Frank Smyth po 14 latach znów usłyszał krzyk Banshee: "W tym czasie znajdowałem się w łóżku i czytałem poranne wiadomości, kiedy znów usłyszałem ten straszny dźwięk. Myślałem o mojej rodzinie i modliłem się: Boże, nie pozwól by to był ktoś z mojej rodziny! Jednak jakoś wiedziałem, że to nie trafi się mojej rodzinie!"

Data tego zdarzenia to 22 listopad 1963, tego dnia zmarł dobry znajomy rodziny - amerykański prezydent John F. Kennedy.


Opracowanie i tłumaczenie: Marcelo

źródło: http://www.gespenste...n/kreaturen.htm

niedziela, 19 sierpnia 2012

TAJEMNICZE POTĘŻNE OBIEKTY OBOK SŁOŃCA

http://edgier25.wordpress.com/2012/08/19/tajemnicze-potezne-obiekty-obok-slonca/#comment-861



W TRAKCIE CODZIENNEGO PRZEGLADANIA DANYCH W INTERNECIE
ONIEMIAŁEM - TEJ WIELKOŚCI OBIEKTY TO NIESAMOWITE
CZYŻBY BŁAD MATRYCY ?? A JAK NIE ???















NA RAZIE TYLKO TYLE , ALE JEST TO DO PRAWDY COŚ DZIWNEGO

piątek, 17 sierpnia 2012

Nadchodzi śmierć z przestworzy. Jak wygląda prototyp militarnego quadrocoptera? [wideo]

Do tej pory latające, czterosilnikowe roboty były wykorzystywane przez wojsko do misji zwiadowczych. Szybko też trafiły na rynek komercyjny, gdzie zyskały sobie popularność wśród miłośników zdalnie sterowanych pojazdów. Ten quadrocopter nie jest jednak zabawką – to śmiercionośna maszyna, która potrafi atakować z zaskoczenia i niszczyć wrogie cele w mgnieniu oka. Czy tak będzie wyglądać wojsko przyszłości?
Fot. FPS Russia



Wielokrotnie podziwialiśmy możliwości tych niedużych latających maszyn. Quadrocpotery grałymotyw muzyczny z Jamesa Bonda, popisywały się koordynacją ruchową, a nawet zajmowały siębudowaniem. Podziw jednak szybko może zostać zastąpiony strachem, kiedy doquadrocoptera zostanie podczepiona broń maszynowa.

Znany wszystkim rusek z kanału FPS Russia dostał w swoje ręce prototyp maszyny i wykorzystał ją jak zwykle do zrobienia niezłej demolki. Quadrocopter nazwany przez niego Charlene lata z prędkością niecałych 50 km/h i wznosi się na maksymalną wysokość 400 metrów. Maszyna uzbrojona jest w pistolet maszynowy i 100 naboi. Quadrocopter sterowany jest zdalnie za pomocą tabletu. Poniżej możecie zobaczyć jego prezentację:

Z dużym prawdopodobieństwem można uznać ten film za fake. Filmik został stworzony zapewne, żeby promować nadchodzącą grę z serii Call of Duty, na co wskazuje wymienienie tego tytułu przez prowadzącego oraz jego obecność w tagach filmu na YouTube. To, że taki quadrocopter na razie nie istnieje, nie oznacza, że w przyszłości nie pojawi się na polach bitwy. Nie zdziwiłbym się, gdyby padające w filmie słowa o pojawieniu się takich maszyn za 10 – 15 lat okazały się prawdą.