wtorek, 11 marca 2014

"Der Tagesspiegel": Polskie media szerzą strach przed Rosją

Niemiecka gazeta "Der Tagesspiegel" w artykule podsumowującym ostatnie wydarzenia na Krymie i Ukrainie pisze o strachu przed Rosją, jaki zdominował polskie media.

 
Dowodem mają być cytowane ostatnio słowa Lecha Kaczyńskiego, który w 2008 r. ostrzegał przed atakami Rosji na Ukrainę, Państwa Bałtyckie i Polskę.
Gazeta przypomina cytowane w ostatnich dniach w Polsce słowa byłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wypowiedziane w sierpniu 2008 r. w Tbilisi: "Dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę" i stwierdza, że przynajmniej co do Ukrainy Lech Kaczyński miał rację. Dziennik podaje, że polskie media idąc za stwierdzeniem byłego prezydenta RP, coraz częściej zastanawiają się, czy "Polska będzie następną ofiarą?".
Berlińska gazeta zaznacza, że obecny rząd, któremu "daleko jest do poglądów politycznych tragicznie zmarłego konserwatywnego Kaczyńskiego", posunął się w zeszłym tygodniu do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa NATO, co natychmiast poparła również Litwa. "Der Tagesspiegel" podkreśla, że Polski rząd powołał się na art. 4 traktatu północnoatlantyckiego, czyli na zagrożenie bezpieczeństwa państwa, w tym wypadku ze strony Rosji.
 
Wynikiem czego, jak by nie było, NATO zobowiązało się do codziennej dokładnej analizy sytuacji na Ukrainie - podsumowuje "Der Tagesspiegel".