sobota, 8 marca 2014

plany obrony Polski, Litwy, Łotwy i Estonii noszą kryptonim “Eagle Guardian



“Eagle Guardian”


Dziewięć dywizji z USA, W. Brytanii, Niemiec i Polski zostało wyznaczonych do działań bojowych na wypadek zbrojnej agresji przeciwko Polsce lub krajom bałtyckim – przewiduje szczegółowy plan obrony tych krajów. Prace nad realizacją tego planu ruszyły na przełomie 2009 i 2010 roku – wynika z amerykańskich depesz dyplomatycznych, które otrzymała od Wikileaks i opublikowała brytyjska gazeta “The Guardian”.




Z ujawnionych przez Wikileaks depesz wynika, że plany obrony Polski, Litwy, Łotwy i Estonii noszą kryptonim “Eagle Guardian”. Oficjalnie plan został podpisany podczas listopadowego szczytu NATO w Lizbonie (2010 r.). ”Guardian” dodaje, że operacje miałyby być dowodzone z siedzib Naczelnego Dowództwa Połączonych Sił Zbrojnych NATO w Europie w belgijskim Mons i Sojuszniczego Dowództwa Sił Połączonych NATO w holenderskim Brunssum.

Jak obronić Polskę?

Podstawowym problemem w czasie tworzenia przez NATO planów obronnych w latach 2009–2010 była kwestia, czy należy bronić Polski i krajów bałtyckich osobno, czy stworzyć jeden plan dla całego regionu. Sceptycyzm wobec wspólnego z krajami bałtyckimi planu obrony wyrażał początkowo Stanisław Komorowski (zginął w Smoleńsku w 2010 r.), ówczesny wiceminister obrony narodowej i kuzyn obecnego prezydenta.Ostatecznie w grudniu 2010 r. NATO zaakceptowało kompromisowy plan rozszerzenia planu obrony Polski pn. Eagle Guardian (Strażnik Orła) na kraje bałtyckie. Uznano, że do obrony Polski wystarczy 9 dywizji (4 polskie oraz amerykańskie, niemieckie i brytyjskie).


Wydaje się, że Polska niepotrzebnie obawiała się rozszerzenia planu obrony Polski na kraje bałtyckie. Już z rosyjskiej kampanii Jesień 2009 wynikało, że Łotwa, Estonia i Finlandia wiążą aż 43 proc. wojsk rosyjskich uczestniczących w całym cyklu ćwiczeń. Dzięki związaniu sił na innych frontach przeciwko Polsce i Litwie Rosjanie mogli rzucić tylko 30 proc. wojsk zaangażowanych w cyklu Jesień 2009. Dzięki włączeniu krajów bałtyckich do NATO-wskiego planu to one biorą na siebie pierwszy impet przeciwnika, zwiększając szanse Polski na skuteczną obronę.


Czemu poruszana jest ta kwestia, jeżeli chodzi o Ukrainę?

“Jeżeli Zachód nie powstrzyma Putina na Ukrainie, na celowniku Rosji znajdą się Litwa, Łotwa i Estonia, a następnie Polska” – ostrzega w rozmowie z korespondentem RMF FM Markiem Gładyszem znany francuski politolog Raphael Glucksmann. “Na miejscu krajów bałtyckich i Polski zacząłbym się obawiać, czy zachodni sojusznicy będą w stanie zagwarantować bezpieczeństwo tych krajów” – dodaje doradca byłego prezydenta Gruzji Michaiła Saakaszwilego. (rmf24)

06.03.2014 – Szef Pentagonu Chuck Hagel powiedział dziś podczas wystąpienia przed Izbą Reprezentantów USA, że podczas kryzysu związanego z sytuacją na Ukrainie Stany Zjednoczone zwiększą pomoc militarną dla swych sojuszników w NATO, w tym Polski i krajów bałtyckich. (metro)