niedziela, 9 marca 2014

TAJWAN- WARIANT KRYMSKI - ZAGROŻENIE DLA ŚWIATA WZRASTA .

3d
Rosja broni na Krymie rodaków - tak Putin uzasadnia obecność swoich wojsk na Ukrainie. Czy podobna sytuacja mogłaby mieć miejsce na Tajwanie z udziałem Chin? Przyłączenie wyspy do kontynentu od lat pozostaje priorytetem kolejnych pokoleń komunistycznych polityków, a wojna wciąż jest jednym ze scenariuszy - w Tajwan stale wymierzonych jest 1600 rakiet balistycznych. Jednak czy zbrojna konfrontacja jest w ogóle realna? 


W ostatnich dwóch latach chińskie spory terytorialne na Morzu Południowochińskim sprawiły, że kwestia Tajwanu zeszła na drugi plan. Nie oznacza to jednak, że wysepka nie jest wciąż skrawkiem ziemi, od którego mógłby zapłonąć cały Pacyfik. Chińska Republika Ludowa od lat podkreśla, że kontynent i wyspa to jedność. Pozostaje jedynie kwestia wyboru metody, która posłuży do zjednoczenia.
- Chiny nie mają interesu w rozpoczynaniu wojny w regionie. Jeśli chodzi o relacje Chin z Tajwanem, to niewątpliwie celem jest zjednoczenie, jednak nie poprzez działania zbrojne, tylko przez silną współpracę gospodarczą. Obecni przywódcy Chin kładą także duży nacisk na rozpoczęcie dialogu politycznego z Tajwanem - mówi Justyna Szczudlik-Tatar. Zdaniem analityczki z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, dążenie do zjednoczenia będzie odbywało się tymi dwiema ścieżkami - współpracą gospodarczą i polityczną.