sobota, 8 marca 2014

TUSK , SIKORSKI !! GDZIE JEST WASZ RZĄD ??

 LUDZIE CIERPIĄ W KRAJU !!! A WY SIĘ OBCYM INTERESEM ZAJMUJECIE.
POLACY UCIEKAJĄ Z KRAJU I NIE PRZED OBAWĄ WYBUCHU WOJNY LECZ Z NĘDZY I GŁODU. 

GDZIE JESTEŚCIE I CO ROBICIE DLA TYCH LUDZI .  TO WSTYD I HAŃBA DLA CZŁOWIEKA, KTÓRY ODPOWIADA ZA NARÓD. WSTYD ! NARÓD TEGO WAM NIE ZAPOMNI !
TAKI WIZERUNEK POLAKA WYPRACOWALIŚCIE NA ŚWIECIE. LUDZIE NIE UCIEKAJĄ Z DOBROBYTU.

Bezdomni często nie mają szans zmienić swojego losu

Więcej bezdomnych Polaków w Niemczech. Przyjechali do pracy, mieszkają na ulicy


W Niemczech przybywa bezdomnych Polaków - informuje Deutsche Welle. Niektórzy przyjechali do pracy i zostali oszukani, inni już w Polsce nie mieli dachu nad głową i w Niemczech chcieli zwyczajnie przezimować.

Deutsche Welle przytacza dane Federalnego Stowarzyszenia Pomocy Bezdomnym (BAG), z których wynika, że liczba osób bezdomnych w Niemczech wynosiła w 2012 roku około 24 tys. i była o 10 proc. wyższa niż w roku 2010. 

Co prawda pojawia się kłopot z oszacowaniem narodowości bezdomnych, ale BAG informuje, że około 1/4 bezdomnych w Niemczech to osoby obcego pochodzenia. Coraz więcej jest też osób z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym z Polski.

DW podaje też, że o rosnącej licznie bezdomnych Polaków informują przede wszystkim organizacje w Hamburgu, Berlinie i Zagłębiu Ruhry. Ursula Czaika, kierująca "Misją Miejską na Dworcu Wschodnim w Berlinie, w rozmowie z Deutsche Welle twierdzi, że pojawia się u nich codziennie od 50 do 70 Polaków, wśród nich zawsze nowe twarze. O podobnej tendencji zwyżkowej donoszą pracownicy dortmundzkiego "Gast Haus". Pojawia się tam regularnie około stu potrzebujących Polaków.

Więcej mężczyzn

Wśród polskich bezdomnych przeważają mężczyźni w wieku 25-40 lat. Kobiet jest niewiele. Żeby wyjść z błędnego kręgu bezrobocia potrzebna jest pomoc z zewnątrz. Niemieckie organizacje pomocy bezdomnym zaznaczają, że brakuje im środków na pomoc obcokrajowcom.

- Nie wiadomo dokƚadnie, jakie świadczenia im przysługują, każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie - mówi Karsten Krull, który kieruje w Berlinie placówką "Ciepły Otto". Obcokrajowcy mają też problemy językowe.

Autor: mn//gry / Źródło: Deusche Welle