piątek, 11 kwietnia 2014

Słońce-Ziemia-Księżyc-Mars: Nie wróżą nic dobrego ?

Oddziaływanie planet na siebie może spowodować magnetyczną wywrotkę w miejscach , gdzie rejony są aktywne w postaci czynnych wulkanów, pływy mogą być bardziej widoczne o zakres swojej działalności na lądy.  Czy rzeczywiści tak się stanie dowiemy się niebawem , czy też to będzie swego rodzaju apokalipsa widziana przez proroków i jasnowidzów. 
Niby nic wielkiego  - taka zwykła koniunkcja planet , gdyby nie fakt ,że są to te planety najbliżej położone Ziemi.  
Ponoć ludzie głupieją pod ich wpływem , a czynią w tym czasie rzeczy niewyobrażalne !  Wszczynają wojny , wyżynając się w pień jak to opisują stare pisma historyczne. Czyżby wojna na Ukrainie była tylko kwestią czasu , a wrzące umysły słabych ludzi tylko czekały na ten ostateczny impuls ? Może też Izrael z przewiązanym pejsem pod nosem zechce użyć swoich wdzięków do pokazania ich światu i postanowi zaatakować Iran ?  Czy też w spłaszczonej wizualizacji przywódców Korei Pn i Pd odrodzą się zapędy do zabrania co swoje ? 
Kataklizm tak wyczekiwany w Usa za pośrednictwem wulkanu Yellowstone  da się we  znaki ludziom na całym świecie i zmiecie populację na kontynencie Amerykańskim lub obu Ameryk na raz bo jak wiadomo obie Ameryki leżą na tym samym uskoku. 
Też może się pojawić jakaś zabłąkana kometa lub asteroida nie zauważona w porę wpadnie pomiędzy te 4 ciała niebieskie i zrobi sobie małe pobojowisko przy minimum wysiłku .
A może nic się nie wydarzy bo jeszcze nie nadeszła nasza pora .





Słońce, Ziemia, Księżyc i Mars niebawem znajdą się na jednej linii, Mars zbliży się do naszej planety na najmniejszą odległość, a Księżyc się zaćmi. Na niebie czeka nas spektakl, a astrolodzy wieszczą kataklizmy.

Czerwona Planeta z każdym dniem zbliża się do Ziemi i w najbliższy poniedziałek (14.04) znajdzie się w najmniejszej odległości od 7 lat. Będzie nas od niej dzielić wówczas dystans niecałych 92 milionów kilometrów.Rosyjscy wróżbici ostrzegają, że ustawienie się Słońca, Ziemi, Księżyca i Marsa na jednej linii oraz opozycja Marsa w towarzystwie zaćmienia Księżyca, oznacza okres niepokojów na Ziemi. Mars był bowiem w mitologii rzymskiej uważany za boga wojny, a to może oznaczać nie tylko starcia międzyludzkie, lecz również kataklizmy naturalne, takie jak trzęsienia ziemi czy powodzie.

Według astrologów najbliższy tydzień będzie czasem dużego ucisku, a podjęte w tych dniach decyzje mogą mieć poważne konsekwencje w przyszłości. Jednym słowem, znajdujemy się na rozdrożu, u progu jakiegoś niepokojącego wydarzenia.

Następna opozycja Marsa nastąpi 22 maja 2016 roku, jednak o wiele bardziej spektakularna będzie ta z 27 lipca 2018 roku. Tydzień po niej, 31 lipca, Mars znajdzie się najbliżej Ziemi od 15 lat, w odległości 57 milionów kilometrów, a więc aż o 35 mln kilometrów bliżej niż obecnie.