środa, 2 kwietnia 2014

Steven Seagal (62 l.) sławny aktor wychwala pod niebiosa Władimira Putina

Co PRAWDA  w oczy kole ?!
I niech kole - jak widać są ludzie znaczący w świecie w sposób inny niż polityczny, gdzie wartości przedstawiają się zupełnie inaczej.  Był już aktor francuski Gerard Depardieu, który to podziękował złodziejskiemu fiskusowi Francji. 
Następny z liderów kina , a jest nim niewątpliwie  Mel Gibson ten z kolei nie pała miłością do syjonistów, dając znać o sobie jakiś czas temu na łamach prasy amerykańskiej.
 Tym ludziom można być wdzięcznym za taką postawę wśród tego małpiego gaju politycznego, którym wydaje się ,że posiadają wszelkie immunitety dające im możliwość urabiania społeczeństw na świecie do roli Lemingów.   I ja się przyłączam do prawdy niesionej ze wszech stron.

Seagal broni Putina

Zdawałoby się, że z Władimirem Putinem nikt nie chce mieć już nic wspólnego. Po tym, jak Rosja najechała Krym i siłą go zajęła, wszędzie słychać już tylko głosy potępienia i krytyki, a Barack Obama(53 l.) grozi najeźdźcy coraz dalej idącymi sankcjami.
Steven Seagal broni prezydenta Rosji

Ale są tacy, których działania Putina... zachwycają. - To jeden z najwspanialszych światowych przywódców! Jest dla mnie niczym brat! - wykrzykuje amerykański gwiazdor filmów akcji Steven Seagal. - Zajęcie Krymu było bardzo rozsądne - dodaje. Cóż, Seagal jest w Rosji bardzo popularny.