środa, 16 kwietnia 2014

W KRAKOWIE JAK W PALESTYNIE ..

W  PALESTYNIE WYRZUCAJĄ I STAWIAJĄ OSIEDLA - W KRAKOWIE WYRZUCAJĄ I BUDUJĄ DROGI - scenariusz dokładnie taki sam.


Desperat wspiął się na dach warsztatu i przywiązał do metalowej rurki. Przez megafon krzyczał: złodzieje! W tym czasie ogrodzenie jego posesji miażdżyły koparki, a z wewnątrz był wynoszony sprzęt.

Nie  desperat lecz właściciel warsztatu. Jeżeli nie ma poszanowania dla prywatności to o jakiej demokracji jest mowa ? W każdej chwili może przyjść jakiś bezmózgowiec i zabrać co mu się będzie żywnie podobało , a co tam prawo jest po jego stronie. 
Temu panu życzę tego samego w jego zaciszu.

Romuald Malinowski (53 l.), mechanik z Krakowa, protestował przeciwko zabraniu mu działki, na której wybudował warsztat, pod budowę drogi. Urzędnicy zaproponowali mężczyźnie 490 tysięcy za wyprowadzkę. On jednak chciał trzy razy tyle. Teraz właściciel nie dość, że straci interes, to będzie musiał jeszcze zapłacić za interwencję.