czwartek, 24 kwietnia 2014

TAK SYJONIŚCI GRASUJĄ NA POLSKIEJ ZIEMI - Po cichu umorzono śledztwo w sprawie Art-B Z 1991 roku.

Koniec afery Art-B. Śledztwo umorzono - Handel bronią to poważna sprawa ?



A TERAZ  ZOBACZCIE SAMI KIM SĄ  !
DANE ZASIĘGNIĘTE Z WIKIPEDII.
TO SYJONIŚCI !

Bogusław Bagsik (ur. 8 kwietnia 1963 w Bytomiu) – polski przedsiębiorca żydowskiego pochodzenia, radny miasta Cieszyna pierwszej kadencji (1990-1994). W 1991 r. znalazł się na 9 miejscu na liście 100 najbogatszych Polaków tygodnika Wprost. Posiada obywatelstwo polskie, niemieckie i izraelskie.
 Działalność biznesowa
W 1985 poznał Andrzeja Gąsiorowskiego na koncercie Cliffa Richarda w Warszawie. W 1989 roku utworzył z nim spółkę „Art-B” z siedzibą w Cieszynie. Bagsik przelewał pieniądze przez różne banki doprowadzając do ich wielokrotnego oprocentowania. Jest to tzw. mechanizm „oscylatora”. W połowie kwietnia 1991 firma Bagsika i Gąsiorowskiego wykupiła wszystkie traktory w Ursusie, ratując firmę przed bankructwem; firma „Ursus” do dzisiaj nie wywiązała się z zawartej umowy mimo otrzymania zapłaty zgodnej z umową. Żądania „Art-B” dotyczące realizacji umowy spowodowały reakcję silnych związków zawodowych „Ursusa” i reperkusje prawne w stosunku do Bagsika i Gąsiorowskiego, a nie w stosunku do nierzetelnego „Ursusa”. Art-B, jako pierwsza prywatna spółka w Polsce, otrzymała koncesję na handel bronią. W 1990 r. Główny Inspektor Nadzoru Bankowegodostrzegł nieprawidłowości w obrocie kapitału holdingu Art-B, ale dopiero po pół roku prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Pod koniec lat 80. Andrzej Gąsiorowski i Bogusław Bagsik wymyślili tzw. oscylator - korzystając z luki w prawie finansowym, wielokrotnie oprocentowywali te same pieniądze w różnych bankach.

Andrzej Janusz Gąsiorowski (Andre Gasiorowski) ur. 26 czerwca 1959 w Nysie) – polski biznesmen i przedsiębiorca, z wykształcenia lekarz, działacz społeczności żydowskiej. Od 1991 roku mieszkający i działający w Izraelu. Właściciel i prezes zarządu: Art-B, Network Intelligence, Network Intelligence Technology Group, Media Network Intelligence.W 2011 roku odznaczony medalem za wybitne zasługi dla Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych. 


SPIERDALAŁ AŻ MIŁO POPATRZEĆ - RESZTA TYCH TAM NIBY POLAKÓW POWINNA UCZYNIĆ TO SAMO !

Trzy i pół miesiąca po tym, jak Gąsiorowski wraz z rodziną wyemigrował do Izraela, 13 listopada 1991 roku, polskie organa ścigania wydały za nim list gończy. Izrael, który wcześniej przyznał mu obywatelstwo, odmówił ekstradycji biznesmena do Polski.

Niektóre zarzuty polskiej prokuratury wobec niego (o działanie na szkodę spółki Art-B) przedawniły się w lipcu 2001, tj. po dziesięciu latach od wyjazdu z Polski. Inne, dotyczące wyłudzenia co najmniej 424 mln PLN, i drugi - kradzieży na szkodę spółki Art-B 45 mln PLN miały przedawnić się w roku 2006 (po piętnastu latach), ale zmiana prawa w Polsce uchwalona w 2005 spowodowała, iż przedawnienie nastąpiło w 2011. Według prokuratury jednak najważniejszy zarzut (oszustwa wobec polskich banków na ponad 4 biliony starych zł) przedawni się dopiero w 2016 roku, w związku z czym w 2011 r. odmówiono reprezentującemu Gąsiorowskiego prawnikowi wydania dla jego klienta listu żelaznego, na podstawie którego mógłby przyjechać do Polski bez groźby aresztowania. Gąsiorowski ze swej strony oświadczył publicznie, że nie zamierza na razie opuszczać Izraela, a do Polski przyjedzie najwcześniej w roku 2031.


W 2012 r. Andrzej Gąsiorowski wystąpił ze skargą przeciwko Polsce do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. W skardze stawia zarzut, że "Polska dopuściła się w jego sprawie rażącego i trwałego naruszenia praw człowieka”.


Głośny skandal


W 1991 r. właściciele Art-B uciekli do Izraela. Bagsika złapano w 1994 r. W 2000 r. dostał dziewięć lat więzienia. Na poczet kary zaliczono mu areszt i wyszedł w 2004 r.


Prokuratura początkowo zarzucała twórcom Art-B "zagarnięcie mienia znacznej wartości na szkodę polskiego systemu bankowego i Narodowego Banku Polskiego". Sąd uznał, że twórcy Art-B doprowadzili do oszustwa, a pokrzywdzonym był Bank Handlowo-Kredytowy w Katowicach, który pokrywał czeki spółki.
Bez listu gończego

Prokuratura także zmieniła zarzut na oszustwo, ale taki czyn przedawnił się w 2011 r. Na początku lutego tego roku wydano postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie oscylatora.

- Nie przedawnił się natomiast zarzut dotyczący kradzieży mienia znacznej wartości na szkodę spółki Art-B. W tym zakresie postępowanie jest kontynuowane - mówi prok. Przemysław Nowak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Mimo to prokuratura cofnęła list gończy za Gąsiorowskim.
Aresztowany w innej sprawie

14 kwietnia sąd aresztował w innej sprawie na trzy miesiące Bogusława B., byłego szefa Art-B. Do aresztu trafi też jego obecny wspólnik. Obaj są podejrzani o udział w praniu blisko 3 mln euro (ponad 11 mln zł). Pieniądze miały pochodzić z oszustwa dokonanego w Szwajcarii i - zdaniem śledczych - w styczniu trafiły na konto firmy, którą zarządzał Bogusław B. Chodzi o 2 mln 798 tys. 600 euro - w przeliczeniu ponad 11 mln 279 tys zł. Prokuratura zabezpieczyła te pieniądze w trakcie procedury ich "prania".

Bogusław B. został zatrzymany 13 kwietnia. Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście zawnioskowała dziś o jego aresztowanie, a sąd przychylił się do tego wniosku.

Mężczyzna nie przyznał się do winy, skorzystał z odmowy składania wyjaśnień.