niedziela, 24 sierpnia 2014

... a Domicela Kopaczewska chlała, chlała i o członkach myślała ?

wiadomości z księgi gości ...

Jak rozmiękczyć polityczną konkurencję? Najlepiej alkoholem! Oto dowód, że do uprawiania polityki w Polsce potrzebne jest końskie zdrowie. Fakt i telewizja CW 24 z Włocławka dotarły do nagrania, na którym posłanka PO Domicela Kopaczewska (56 l.) zwierza się, jak Platforma i ludowcy dzielili po wyborach stanowiska w województwie kujawsko-pomorskim


Dwa miesiące temu Polską wstrząsnęły nagrywane przez kelnerów pikantne nierzadko rozmowy polityków przy drogim winie i wykwintnych potrawach w drogich restauracjach. To nagranie powstało w czasie wieczoru wyborczego 25 maja br. w biurze poselskim Platformy we Włocławku przy wódce, piwie i kanapkach.

Jak wynika z nagrania, nagrywającym był Sławomir Bieńkowski (42 l.) – radny miejski PO, wieloletni współpracownik posłanki Kopaczewskiej. Po co nagrywał? – Nic o tym nie wiem. Nie wiem, o jakim spotkaniu pan mówi. Nie będę tego teraz komentował. Muszę zakończyć tę rozmowę – rzucił w rozmowie z „Faktem”. Prócz Bieńkowskiego i Kopaczewskiej w spotkaniu uczestniczył też Sławomir Kopyść (55 l.), zaufany człowiek posłanki, i działacz PO Marcin Dąbrowski (34 l.). Oprócz podliczania głosów z włocławskich komisji rozmowy dotyczą lokalnych układów i animozji wewnątrz Platformy. Zanim część uczestników zostaje wysłana po kolejną partię alkoholu (z hasłem „masz tu 100 złotych i zamień na płynne 40 procent”), posłanka Kopaczewska wspomina, jak dzielnie negocjowała w 2010 roku stanowiska dla swoich ludzi.

Spotkanie, w którym miał brać udział premier Donald Tusk (57 l.), ówczesny wicepremier Waldemar Pawlak (55 l.) i szefowie lokalnych struktur koalicyjnych partii miało miejsce 26 listopada 2010 roku w Toruniu. Tego samego dnia w Sopocie swój koncert miała Lady Gaga. Tam, o trzeciej w nocy, z SMS-a od Kopaczewskiej Kopyść dowiedział się, że on – skromny dyrektor Zespołu Szkół Chemicznych we Włocławku i radny sejmiku – będzie członkiem zarządu województwa. A Kopaczewska miała tylko żal, że – by to wywalczyć – musiała wypić morze alkoholu. – Jakby wyście widzieli, ile ja wódki musiałam wtedy wypić! – podkreśla kilka razy na taśmach. 

Ostatecznie kompromis został zawarty. Stanowisko wojewody kujawsko-pomorskiego stracił Rafał Bruski (52 l.), który walczył wtedy w II turze o fotel prezydenta Bydgoszczy. Ostatecznie pokonał potem urzędującego włodarza miasta nad Brdą Konstantego Dombrowicza (67 l.). Wojewodą została Ewa Mes (63 l.) – pierwszy polityk PSL od 1990 r., który objął rządy w regionie. – Nie będę tej sprawy komentować, ponieważ zajmuje się nią prokuratura. Jak tylko dowiedziałam się o nagraniach, natychmiast zgłosiłam sprawę na policję. Mogę tylko dodać, że pan Bieńkowski nie jest moim asystentem od 3 lat – to jedyny komentarz posłanki Kopaczewskiej w tej sprawie.


Polityczne rozmowy przy alkoholu:

Domicela Kopaczewska: Moje największe pijaństwo było wiecie kiedy? Sławek (Kopyść – przyp. red.) pojechał z Agatką na koncert Lady Gagi do Gdańska, a ja musiałam kurwa mać z tymi facetami pić! Wiecie, ile mnie to kosztowało? Ale jak ja się z nimi kłóciłam! Był premier Donald i premier Pawlak. A ja mówię: „nie wyjdę, jak nie będziemy mieli członka zarządu”. A wtedy Burski był przed II turą wyborów na prezydenta, bo on był wojewodą. „No dobra, ale to wojewoda musi być z PSL”. „Ale wtedy trzeba byłoby dla nas drugiego członka zarządu”. I wywalczyłam! Było tak, Sławciu? Było tak...

Sławomir Kopyść: Mnie w życiu spotyka tyle dobrego, że ja na to nie zasłużyłem. Ja, taki wioskowy głupek, se tak stanął z boku i tak się zdarzyło.

Kopaczewska: Nieprawda, nie jesteś wioskowym głupkiem. I ten Michał Wojtczak (senator PO z Torunia – przyp. red.) o trzeciej w nocy prowadził mnie do Hotelu Gotyckiego (chodzi o hotel Gotyk w Toruniu – przyp. red.). Piotrek Całbecki (marszałek województwa z PO – przyp. red.) zamówił kolację. Sami faceci i jedna kobieta, ja! I powiedziałam: „Nie wyjdę póki nie będzie członka zarządu”. A on siedział k... mać i słuchał Lady Gagi, no! (...) Godzinę czasu czekaliśmy na decyzję między Donaldem a Pawlakiem. I dzwonią: „Tak, jest zgoda, żeby był wojewoda z PSL”. Skoro jest wojewoda z PSL, członek zarządu z Platformy. Jakby wyście widzieli, ile ja wódki musiałam wtedy wypić. (...) To ja muszę wódkę pić, ja muszę się kłócić, a on sobie chodzi na koncert Lady Gagi, no. (...) Ale wiecie, wtedy była rozmowa między Tuskiem. Ja nie wyjdę, w życiu! 

A Michał Wojtczak mówi: „No tak, pamiętacie? Kasia (tak mówią na Kopaczewską – przyp. red.) cztery lata temu, kiedy nie mogliśmy podpisać porozumienia, powiedziała: Okej, dla dobra koalicji podpisałam porozumienie pod warunkiem, że szefem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska będzie osoba z Włocławka”. A teraz nie.