piątek, 1 sierpnia 2014

EBOLA W EUROPIE: Nigeryjskie ministerstwo zdrowia wytypowało aż 30 tysięcy pasażerów

Na wirus ebola nie ma szczepionki ani leku, a choroba przypomina zainfekowane krwawe stada Zombi chodzące bezwładnie po ulicach miast . 
Nawet sposób zarażania jest łudząco podobny choć na potrzeby filmów troszkę to podkoloryzowano dla efektu. Czy filmowe scenariusze przenisą się do realu ? Na początku nas straszono teraz możecie wierzyć, że człowieka zarażonego i będącego w pewnym stadium można naszprycować środkami przeciwbólowymi tj. Morfina i temu podobne Narkotyki,a efekt będzie podobny ! 
To nie jest kpina lecz trzeźwe spojrzenie na zagrożenia tej wielkości. Pomyśl , a sam zrozumiesz,że podobieńswo cech chorby w różnych jej etapach jest zdumiewające. 



Europa jest w najwyższej gotowości





Brytyjski rząd po raz pierwszy oficjalnie przyznaje: wirus eboli – który zabił dotąd ponad 670 osób w zachodniej Afryce – wymknął się spod kontroli. Szef brytyjskiej dyplomacji Philip Hammond pilnie powołał w tej sprawie rządowy sztab antykryzysowy Cobra.

Lekarze na Wyspach mają zachować wyjątkową czujność. 

Ostrzeżenie wystosowano, gdy okazało się, iż na jednym z największych punktów przesiadkowych w Afryce – na lotnisku w Nigerii – był Amerykanin Patrick Sawyer zakażony śmiertelnym wirusem. Nigeryjskie ministerstwo zdrowia wytypowało aż 30 tysięcy pasażerów, którzy zainfekowani przez zmarłego już lekarza mogą roznieść śmiertelny wirus na cały świat! 

Na wirus ebola nie ma szczepionki ani leku. Nawet jeśli organizm poradzi sobie z wirusem, jeszcze 40 dni po wyleczeniu chory zaraża innych! Walka z tak przebiegłym przeciwnikiem jest więc praktycznie niemożliwa, a światowa epidemia wydaje się nieunikniona.




Zmarł Amerykanin zarażony wirusem Ebola




Pracownicy amerykańskich organizacji humanitarnych starają się, aby wirus Ebola nie dotarł do Stanów Zjednoczonych. Na razie trwają poszukiwania osób, które miały kontakt z tym obywatelem USA – Patrickiem Sawyerem. Mężczyzna był pasażerem lotu z Liberii, który wylądował w gęsto zaludnionym Lagosie. W piątek mężczyzna zmarł z powodu wirusa Ebola. Według jego żony, Partick miał wkrótce wracać do domu, do Minnesoty.

Jednocześnie dwóch amerykańskich pracowników humanitarnych zarażonych Ebolą walczy o życie. Oboje leczeni są w specjalnym centrum, w którym izoluje się zarażonych wirusem. Od marca, choroba rozprzestrzeniła się na sąsiednie kraje – w Gwinei, Sierra Leone i Liberii odnotowano dotąd 1201 przypadków zarażenia się wirusem, w wyniku czego zmarły 672 osoby.

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/zmarl-amerykanin-zarazony-wirusem-ebola/04cf9?utm_source=onetlink&utm_medium=cpc&utm_campaign=exclusive_wiadomosci.onet.pl_ret&utm_term=www.fakt.pl