niedziela, 10 sierpnia 2014

"Palestyński holokaust w Strefie Gazy".

Castro oskarża w nim Izrael o dokonanie "ludobójstwa" na narodzie palestyńskim. Zaznacza przy tym, że współodpowiedzialne za te zbrodnie są Stany Zjednoczone. "Jest to nowa i obrzydliwa forma faszyzmu" - pisze Castro.

W walkach zginęło dotychczas ponad 1900 Palestyńczyków, w większości cywilów. Po stronie Izraela zginęło 64 żołnierzy i trzech cywilów.

W swoim manifeście Castro wylicza, ile osób zginęło już w Strefie Gazy. Oskarża też władze Izraela o niedotrzymywanie zobowiązań wynikających z zawieszenia broni. Wiele zarzutów pada też pod adresem Stanów Zjednoczonych, które według niego "nie konfrontują się z realnymi problemami świata".

Legendarny przywódca Kuby wypowiada się za to bardzo ciepło o Rosji. Stwierdza, że Europa i Stany Zjednoczone nie powinny ignorować Władimira Putina. Przypomina też, że "26 milionów Rosjan zginęło, broniąc świata przed nazizmem".