niedziela, 10 sierpnia 2014

Rakiety przechwytujące systemu „Iron Dome” są oszustwem ?



Dość trudno jest zrozumieć i pogodzić się z mistyfikacją pod nazwą Żelazna Kopuła. W końcu, dzień za dniem, w wieczornych wiadomościach mówi nam się, że rakiety Hamasu zostały przechwycone przez niemal boski system Iron Dome, który rzekomo przechwytuje 90% pocisków wystrzelonych w kierunkuIzraela…Dlaczego miano by na ten temat kłamać?



Przede wszystkim, jaki jest dowód, że Żelazna Kopuła rzeczywiście trafia w rakiety? W rzeczywistości takiego dowodu nie ma. Te nieliczne rakiety, jakie Hamas faktycznie kiedykolwiek wystrzelił (tak przy okazji, Hamas jest ugrupowaniem stworzonym przez państwo Izrael i – przynajmniej do pewnego stopnia – nadal przezeń kontrolowanym), nawet nie mają głowic i są w zasadzie pustymi rurami i fajerwerkami, jak można było wielokrotnie zobaczyć w poprzednich izraelsko-palestyńskich „wojnach”.

Otóż okazuje się, że rakiety przechwytujące systemu „Iron Dome” są podobnym oszustwem. W rzeczywistości niczego nie przechwytują, jedynie wybuchają w powietrzu, dzięki czemu ludzie wierzą, że IDF przechwytuje rzekome rakiety Hamasu, podczas gdy w rzeczywistości są to w istocie miliardy dolarów amerykańskich podatników wydane na gloryfikowane fajerwerki, które same detonują się w powietrzu.


Od jakiegoś czasu narastały spekulacje, że tak właśnie sprawa się przedstawia. Ostatnio potwierdził to Izraelczyk dr Motti Sheffer, stwierdzając: Iron Dome jest ogromnym kłamstwem, „przechwytuje symulowane rakiety”, które w rzeczywistości nie istnieją. Rakiety Żelaznej Kopuły po prostu wybuchają w powietrzu, robiąc spory hałas, ale faktycznie nic nie przechwytują.

Grupa izraelskich sceptyków poprosiła rząd Izraela o podzielenie się nagraniami z wykorzystaniem sprzętu termowizyjnego na dowód, że ich rakiety rzeczywiście przechwytywały inne rakiety. Odmówiono. Tylko dlaczego odmawia się im termowizyjnego dowodu skuteczności Iron Dome? Nie ma sensownego powodu do ukrywania takiego dowodu, co samo w sobie jest dowodem, że nie ma żadnych „rakiet Hamasu” przechwytywanych przez Iron Dome i Iron Dome jest tylko systemem fajerwerków.

Jedyne „rakiety Hamasu”, jakie kiedykolwiek dosięgły Izrael i które są publicznie pokazywane, są zasadniczo świecami dymnymi, a cała reszta to puste tuby metalowe. Nic, czym warto by się denerwować. Nic nie wskazuje, że mają jakiekolwiek głowice, i te rzekome „ataki rakietowe Hamasu” w ogóle nie powodują widocznych zniszczeń w Izraelu.

Ale dlaczego? Dlaczego Izrael to robi? Cóż, odpowiedź jest oczywista:

Powodem nieprawdziwych „ataków rakietowych” Hamasu i oszukańczego systemu Żelaznej Kopuły jest utrzymanie populacji Izraela w strachu i przekonaniu, że Hamas czyha na ich życie (gdy w rzeczywistości nie istnieje takie zagrożenie), a tym samym podtrzymywać ich nienawiść do Palestyńczyków. Dzięki temu można przeprowadzać realne ataki lądowe, które ostatecznie zabiją setki tysięcy cywilów, jak również wdrożyć „zakazane strefy”, zasadniczo wyłączając połowę powierzchni Gazy z terenów mieszkaniowych.

Jednocześnie gwarantuje to miliardy dolarów z USA na „ochronę Izraela” – Amerykanie czują, że Izrael jest rzeczywistości atakowany i w związku z tym nie przestają wysyłać mu pieniędzy, żeby mógł „się bronić” przed nieistniejącym zagrożeniem rakietowym ze strony Hamasu.

Kto by potrzebował miliardów dolarów na naprawy dróg, opiekę zdrowotną, czy choćby ulgi podatkowe w USA… kiedy można wysłać te pieniądze do Izraela, aby wykorzystał je na etniczne ludobójstwo?

Przypis Pracowni:

1. Z artykułu Middle East Monitor:


Izraelski naukowiec i wybitny ekspert ds. bezpieczeństwa nazwał system obrony przeciwrakietowej Iron Dome „największą mistyfikacją, jaką świat widział”.

Według dra Motty Scheffera: „Obecnie nie istnieją rakiety zdolne do przechwycenia innych rakiet czy też granatników, a Iron Dome jest systemem audiowizualnym system… W rzeczywistości, wszystkie eksplozje, jakie widzieliśmy w powietrzu, są wynikiem samozniszczenia. Iron Dome nie odpalił ani jednej rakiety, która mogłaby przechwycić choćby jedną rakietę wystrzeloną z Gazy”.

Sheffer dodał, że koncepcja otwartej przestrzeni jest mitem, który ma podkreślić zdolność systemu do przechwytywania rakiet. Operatorów systemu oskarżył o oszukiwanie opinii publicznej: „Rakiety, które zostały przechwycone przez Iron Dome i nie spadły na ziemię są hipotetycznymi rakietami wyprodukowanymi i zniszczonymi w sali komputerowej systemu Dome. Jak do tej pory nikt nie widział, żeby jakaś przechwycona rakieta spadła na ziemię”.

Komentarz Sheffera pojawił się w następstwie wyzwania rzuconego w sobotę przez Hamas, który wystrzelił w Tel Awiw rakiety J80 i wezwał do użycia Iron Dome do ich przechwycenia. … Fragmenty wskazane na ziemi [przez Izrael] należały do samego systemu Iron Dome. „Iron Dome jest planem stworzonym przez grupy interesu obawiające się pokoju, w tym przemysł obronny i premier Benjamin Netanyahu”

2. Bodajże w zeszłym tygodniu Izrael zwrócił się o pomoc finansową do USA, bo jakoby zużył już niemal wszystkie swoje rakiety przechwytujące. Obama wystąpił o Kongresu o wyasygnowanie na ten cel 225 milionów dolarów, Kongres niemal jednogłośnie się zgodził, a w poniedziałek Obama zatwierdził decyzję swoim podpisem. To tylko drobny dodatek do planowanych na przyszły rok 350 milionów na ten sam cel. Dotychczas, wliczając ostatnią decyzję, USA wydały na „Iron Dome” okrągły 1 miliard.

Tłumaczenie: PRACowniA
Artykuł na SOTT.net:
Iron Dome is a massive Hoax – Israel is just firing blank missiles up in the air