wtorek, 16 września 2014

Kocham was Polacy! Ale zginiecie! POWIADA ŻYRYNOWSKI

Wiceprzewodniczący Dumy znów szokuje! - Gdy nadejdzie wielka wojna, z Polski nic nie zostanie! - wieszczył Władimir Żyrinowski (68 l.). Tymczasem minister obrony Ukrainy twierdzi, że NATO potajemnie już zaangażowało się w konflikt z Rosją.

Władimir Żyrinowski


Gdy rosyjski nacjonalista Władimir Żyrinowski mówi o Polsce, za każdym razem szokuje. Tym razem nie było inaczej! - Kocham Polskę, ale w przypadku nadejścia wielkiej wojny nic z waszego kraju niezostanie! - oświadczył grupie dziennikarzy, po czym dodał ni w pięć, ni w dziesięć, że gdyby nie polska polityka przed II wojną światową, nie byłoby hitlerowskich Niemiec. Tymczasem świat obiegła szokująca wiadomość, jakoby państwa NATO... potajemnie zbroiły Ukrainę! Źródłem tej pogłoski jest minister obrony Ukrainy Valerij Heletej (47 l.). - Mogę powiedzieć oficjalnie, ta broń jest już w drodze do nas - mówił. Nie sprecyzował, które państwa pomogły jego krajowi. Władze kilku z nich, w tym Polski, zaprzeczyły stwierdzeniu Heleteja.


Polska zostanie zmieciona

Według Żyrinowskiego najbardziej ucierpią na tym Polska i kraje bałtyckie. Z jego wypowiedzi wynika, że z krajów bałtyckich, w tym z Polski, gdzie stacjonują wojska NATO, nic nie zostanie. - Zostaną zmiecione - podkreśla przewodniczący. Według Żyrinowskiego przywódcy tych "karzełkowatych państw" powinni się więc zastanowić, bo sami zrobią sobie krzywdę - podaje TVN24.

Według dalszych wypowiedzi, Ameryce nic nie grozi ponieważ jest daleko. Jednak Rosja nie może sobie pozwolić na wystrzeliwanie w ich kierunku rakiet z terytoriów wschodnioeuropejskich.

- Będziemy zmuszeni zniszczyć je pół godziny przed startem i dokonać nalotów dywanowych aby wykluczyć możliwość, że gdzieś pozostanie choć jedna wyrzutnia, choć jeden samolot. Słowem - krajów bałtyckich nie ma, Polski nie ma - czytamy wypowiedź Żyrinowskiego na portalu TVN24.

Według przewodniczącego LDPR jedynym ratunkiem jest pilna rozmowa NATO z ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. W innym wypadku Rosja jeszcze raz urządzi nam "maj 1945roku".

-  Manewry na Ukrainie, gdzie widziane były Niemieckie czołgi Leopardy - jak ktoś dobrze pomyśli to i zrozumie ,że część tego uzbrojenia już nie wróci do macierzy lecz pozostanie w rękach Ukraińców. Tu nie potrzeba być za bardzo spostrzegawczym .