piątek, 5 września 2014

POLSKIE DZIECI UCZĄ SIĘ W KONTENERACH JAK PRZYBŁĘDY !!!

... A ONI ŚMIEJĄ NAM SIĘ W PYSK !

CYTAT NA CZASIE - PASUJE JAK ULAŁ
"CHUJ DUPA I KAMIENI KUPA"

Dostawianie kontenerów ma być rozwiązaniem dla nadwyżki 5- i 6-letnich
uczniów przyjętych do szkół po reformie MEN – „Nasz Dziennik” opisuje absurdalne sytuacje, do których doprowadziło obniżenie wieku szkolnego. Oczywiście najbardziej cierpią na tym dzieci.


Decyzją MEN 1 września nieprzygotowane do tego szkoły musiały przyjąć dużo większą liczbę uczniów. Wprowadzenie systemu zmianowego nie wystarczyło, żeby pomieścić wszystkie dzieci, dlatego niektóre szkoły postanowiły rozpoczynać lekcje o bardzo wczesnej godzinie, a nawet dostawić kontenery.



W Szkole Podstawowej nr 8 w Stargardzie Szczecińskim na początku roku szkolnego rodzice pięciolatków uczęszczających do szkolnej zerówki usłyszeli, że zajęcia będą się rozpoczynać o godz. 6.30. Byłoby to szczególnie uciążliwe dla dzieci, które muszą dojeżdżać z okolicznych miejscowości. Rodzice zbuntowali się i w konsekwencji dyrekcja przesunęła godzinę rozpoczęcia zajęć o godzinę – na 7.30.

Innym sposobem na poradzenie sobie ze zmianami wprowadzonymi przez minister edukacji Joannę Kluzik-Rostkowską, które polegały na objęciu obowiązkiem „zerówkowym” wszystkich pięciolatków, jest dostawianie kontenerów. Właśnie takie rozwiązanie zastosowała np. Szkola Podstawowa nr 3 im. Małego Powstańca w Ząbkach. Maluchy uczą się tam w postawionym na dziedzińcu szkolnym kontenerze piętrowym.

Na internetowym profilu Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców można znaleźć inne przykłady absurdów, do których doprowadziła wprowadzana w atmosferze sukcesu reforma MEN.

Rodzice skarżą się, że zajęcia rozpoczynają się za wcześnie i kończą zbyt późno, że klasy są zbyt liczne, a w niektórych placówkach brakuje nawet krzeseł i ławek. Oprócz tego zdarza się, że podstawówki i gimnazja znajdują się w jednym budynku i nie są od siebie oddzielone, przez co najmłodsze dzieci muszą sobie radzić na korytarzach wśród o wiele starszych uczniów. Oznacza to dla nich nie tylko dodatkowy stres, ale i niebezpieczeństwo.

Szkoda, że pani minister na początek roku szkolnego nie zawitała właśnie do takiego kontenera. Może wtedy przejrzałaby na oczy.


DOBRA POLACY !!!!! WY DOROŚLI GODZICIE SIĘ NA TRAKTOWANIE WAS JAK ŚMIECI
ALE KTO WAS UPOWAŻNIŁ DO TEGO ABY WASZE DZIECI WNUKI TRAKTOWAĆ W ŚRODKU EUROPY W XXI WIEKU JAK UCHODŹCÓW Z KRAJÓW AFRYKAŃSKICH OBJĘTYCH WOJNĄ LUB JAKAŚ KLĘSKĄ ŻYWIOŁOWĄ !!
CO WY IM POWIECIE ZA LAT NP. 10 ŻE CO ??? BYŁO PRZYCZYNĄ ŻE POZWOLILIŚCIE ICH PONIŻAĆ I WYCHOWYWAĆ JAK DZIECI Z MARGINESU SPOŁECZNEGO ??
I CO KTOŚ POWIE NA HASŁO „STRASZNEJ KOMUNY” PRL ” 1000 SZKÓŁ NA 1000 LECIE „
SZKÓŁ MUROWANYCH !!!!!!!!
MIZIAFORUM