czwartek, 19 marca 2015

Bydgoszcz ma swoje 5 minut ? stacjonuje tam batalion łączności NATO

Bomba jądrowa spadnie na Bydgoszcz i zaczną rozmawiać z Putinem ?

Wyobraźmy sobie, że Rosja zrzuca małą bombę jądrową np. na Bydgoszcz. Co zrobi Zachód? (...) Będzie dużo hałasu, ale politycy zaczną szukać porozumienia z Putinem – przekonuje Siergiej Kowaliow, znany rosyjski opozycjonista.


Co to znaczy mała bomba atomowa ?  15 kiloton robi wyrwę do 1 km w epicentrum z siłą rażenia do 8 km , a jej skutki odczuwalne będą , aż po Inowrocław  ...

Rosja przerzuciła do obwodu kaliningradzkiego wyrzutnie rakiet Iskander. Oficjalnie odbywa się to pod płaszczykiem „sprawdzania gotowości sił zbrojnych”. Iskandery to jednak bardzo niebezpieczna ofensywna broń mogąca przenosić głowice jądrowe. Ich zasięg to nawet 500 kilometrów – w ich zasięgu jest więc duża część Polski. Czy Rosja może po nie sięgnąć w wypadku konfliktu z Polską?
Rosyjski opozycjonista Siergiej Kowaliow (86 l.) uważa, że taka możliwość istnieje.

Dlaczego akurat Bydgoszcz? To miasto cenne z jednego podstawowego względu: stacjonuje tam batalion łączności NATO, a w razie konfliktu takie obiekty niszczy się w pierwszej kolejności.


http://www.fakt.pl/polityka/siergiej-kowaliow-co-sie-stanie-gdy-zrzuca-bombe-atomowa-na-bydgoszcz,artykuly,532360.html


Bydgoszcz od zawsze była w centrum uwagi  zachodu za czasów zimnej wojny ze względu na zakłady przemysłowe (Zachem) i zbrojeniowe (Belma) oraz wiele innych w pobliskim regionie. Teraz ze wschodu ze względu na swoje położenie i w mniejszym stopniu powyższy batalion łączności i lotnisko kiedyś wojskowe teraz pożal się boże - pasażerskie lecz w dalszym ciągu nadające sie do użytku wojskowego.
Powyższy artykuł jaki ukazał się w Gazecie Wyborczej jest tylko swego rodzaju propagandą na zasadzie gdybania ...  szczerze mówiąc nikt z normalnych ludzi zaznaczam normalnych nie chce wojny. Każdy ma swoje cele na przyszłość - i cchce żyć normalnie . A  KTO CHCE WOJEN NIECH WSZCZYNA JE U SIEBIE .