sobota, 28 marca 2015

"My po prostu nie wierzymy w księży ! "

KOŚCIÓŁ BEZ WIERNYCH JEST TYM SAMYM CO OPAKOWANIE PO WYPITYM NAPOJU! JEST PUSTY I NIEPRZYDATNY - STAJE SIĘ ZWYKŁYM I BEZUŻYTECZNYM ŚMIECIEM...
"Nie pozwolę, aby mój syn musiał znosić zachcianki tego księdza, który nie powinien mieć do czynienia z młodzieżą – mówi. To, że Marcin nie chodzi na religię, nie oznacza jednak wcale, że nagle przestał wierzyć w Boga. – My po prostu nie wierzymy w księży – podkreśla zirytowana mama."
Kolejny skandal po rekolekcjach grozy w Gryficach na zachodnim Pomorzu. Ks. Tomasz W. (37 l.) – który niewinne spotkanie rekolekcyjne młodzieży zamienił w horror zakończony falą omdleń uczniów – ukarał niektórych za nieobecność podczas kolejnych dni modlitw! – Kazał mi za karę przepisać w zeszycie religii encyklikę papieską, ponieważ nie byłem na dwóch dniach rekolekcji – potwierdza 17-letni Marcin Brzeziński, licealista z Gryfic.


Po czymś na kształt egzorcyzmów podczas pierwszego dnia trzydniowych rekolekcji uczniowie z Gryfic byli przerażeni. Wielu nie chciało już uczestniczyć w spotkaniach w kolejnych dwóch dniach. Dlaczego?
Mściwy ksiądz zrobił listę obecności i nieobecnym wymyślał kary! – Kazał mi przepisać 100-stronicową encyklikę papieską do zeszytu – żali się jeden z ukaranych, Marcin Brzeziński. – Nie mogłem wziąć udziału w tych spotkaniach, bo miałem wtedy zajęcia z doradztwa zawodowego – tłumaczy.

Niestety dla księdza rekolekcjonisty nie liczyła się przyszłość licealisty, tylko modlitwa wstawiennicza, którą musiał odmawiać z innymi uczniami. Na przepisywanie dokumentu chłopak poświecił aż dwa dni!


.... kiedyś kapłan nie musiał się wiele starać , aby mieć autorytet wśród swoich owieczek - po prostu go miał z urzędu. Taka prawda. Dzisiaj kiedy owce zaczynają zadawać pytania - mądre pytania , okazuje się rzecz niebywała - autorytety naszpikowane mądrością teologiczną są tylko i wyłącznie autorytetami samymi dla siebie! 
Kiedy zaś nie mają koncepcji na przyciągnięcie wiernych do siebie - puszczają wodze fantazji i mamy to co mamy - czyli zagubionych ludzików podpartych ponoć wysokim wykształceniem ! Wykształcenie to nie wszystko - każdy z nich powinien posiadać lecz jest to nie możliwe ... powinien posiadać charyzmę w tym co robi - ilu posiada coś takiego?? Nie ma takiego. To przykre , ale taka jest prawda. Do tego tu i ówdzie zdaje się słyszeć co wyprawiają kapłani z ludźmi i sami ze sobą . Kościół powinien zostać oczyszczony z wszelkiej maści pederastów ze skłonnościami do pedofilii i przemocy psychicznej i fizycznej - tego nie da się obejść w sposób nie zauważalny. 
To ,że nasz kościół przechodzi poważne załamanie każdy z nas widzi i wie. Nagonka na kościół jest prowadzona na niespotykaną skalę w dziejach historii choć w średniowiecznej Francji odnotowano taki przypadek, ale to historia. 
Powyższe wydarzenie nie przynoszą splendoru duchownym - nie, nie . Gdyby ludzie mogli i mieli takie pozwolenie z pewnością naznaczali by takich wypalonym znamieniem jak to niegdyś robił kościół w odstępstwie od siłą nawracanej wiary - nic na siłę, ale o tym też należy pamiętać.

NAGONKA

Kościół stoi pod ścianą "płaczu" , a ci co do nich należy ta ściana  płaczą - tak płaczą , ale ze śmiechu. Któregoś roku całkiem z przypadku obsłużyłem dwie kolędy - tak zdarza się . Przyjąłem księdza - proboszcza parafii we własnej osobie u siebie w mieszkaniu. Po odbytej ceremonii poświęcenia usiedliśmy wygodnie we fotelach. 
Postanowiłem zapytać co osoba duchowna sądzi o podejściu syjonistów do naszego kościoła i duchowieństwa?  Wiedziałem ,że temat jest gorący więc albo podejmie temat albo też nie i będzie ok.  Kościół jak sam oznajmił jest napiętnowany, nielubiany przez żydów - powiem to tak pokrótce więcej można by było opisać lecz chodzi mi tylko o to jak sytuacja się przedstawia z punktu widzenia przedstawicieli naszego  kościoła bo skoro wypowiada się jeden czy dwóch to oznacza ,że coś w tym jest . Więc proboszcz będąc w przeszłości na wycieczce w ziemi świętej tj. w Jerozolimie w Betlejem jak sam stwierdził "doznałem upokorzenia przez  tubylców ze znamieniem dawidowym".  Kiedy szedł z innymi duchownymi w wierze po ulicach zostali wielokrotnie opluci i opluwani w sposób dosłowny za każdym razem kiedy pojawiali się w miejscach kultu. Daje to wiele do myślenie i zarazem osłania nam obraz tego iż w sposób namacalny kościół jest dyskryminowany w większym lub mniejszym tego sława znaczeniu przez pogromców Jezusa. Rozmowa trwała dobre 45 minut czyli jedna lekcja została odrobiona. 

Drugą kolędę zaliczyłem będąc u mojej babki. Oczywiście tu również po odbytej ceremonii poświęcenie mieszkania i rozmowie ze sędziwą  seniorką , zajęliśmy miejsca we fotelach . Moje pytanie jak za pierwszym razem tyczyło się powyższych faktów. Ksiądz początkowo przyjrzał mi sie dokładnie- pytając czy oby jakiś artykuł nie ukarze się w prasie z podaniem jego danych . O to ksiądz nie musi się martwić .  Więc zaczął opowiadać jak  to pewnego dnia wybrał się na wycieczkę szkolną z uczniami pewnej ze szkół gimnazjalnych do obozu zagłady w Oświęcimiu. Jak powiada było ciepło więc i mnogość wycieczek dopisywała. W kolejce do zwiedzania stało wielu między innymi  uplasowała się tuż przed nami wycieczka młodzieżą żydowską  anglojęzyczną . Oni weszli pierwsi my za nimi .  To co wówczas zobaczyłem jak stwierdził zapamiętam do końca życia to przekracza swoje wyobrażenie jak można innych piętnować antysemityzmem i oskarżać o cokolwiek będąc jeszcze gorszym beż umiaru. 
Ci młodzi żydzi nie potrafili zachować się w miejscu , gdzie ponoć na ich narodzie dokonano holokaustu  o co tu chodzi? Oni robili sobie zdjęcia w różnych pozycjach w miejscach kaźni ludzi -nie bacząc na nikogo ! Na wagonach w pozycjach leżących z różnymi gestami i co najobrzydliwsze  to w piecach krematoryjnych . Nie wytrzymałem  ! Musiałem zareagować oni kpili z miejsca tragedii i gehenny wielu ludzi. Podszedłem i zwróciłem im uwagę w sposób dobitny i prawdopodobnie czekała mnie riposta to mieli wymalowane na swoich twarzach lecz zobaczyli u mnie koloratkę dokładnie - zobaczyli koloratkę i to ich powstrzymało na tyle skutecznie ,że zahamowali swoje głupkowate zachowanie.  
Nasze dzieci , nasza młodzież o której mówi się źle potrafi zachować się w sytuacjach do której trzeba mieć umiar i wiedzą jak mają się zachować w takich miejscach jak obóz koncentracyjny jakim jest Oświęcim. Ta rozmowa również trwała ok . 45 minut i uważam ,że wiele wniosła coś w moje życie jak i teraz wasze. 
Kościół to są księża to tylko są zwykli ludzie , ale ludzie , a człowiek ma to do siebie ,ze potrafi się mylić i popełnia błędy jak każdy inny. Lecz pederastów i im podobnych należy zwalczać . (ahd)