niedziela, 29 marca 2015

Unia ma Polskę w dupie - interesy ważniejsze ? ależ oczywiście 1939 BIS.


Schroeder: Obawy Polski wobec Rosji nie mogą decydować o polityce UE
Schroeder: Obawy Polski wobec Rosji nie mogą decydować o polityce UE

Zrozumiałe ze względu na historię, obawy Polaków przed Rosją, nie powinny decydować o kształcie polityki całej UE wobec Moskwy - stwierdził były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder w wywiadzie dla tygodnika "Der Spiegel".

- Rozumiem istniejące w Polsce obawy wynikające z historii, które nie pozwalają niektórym na racjonalne podejście do Rosji. Następstwa paktu pomiędzy Hitlerem a Stalinem z 1939 roku (pakt Ribbentrop-Mołotow) są odczuwalne do dziś - powiedział Schroeder.

Te obawy nie mogą jednak decydować o polityce całej UE wobec Rosji - zaznaczył były kanclerz.

Wskazując jednocześnie, że Polska jest obecnie członkiem UE i NATO. - Polska i kraje bałtyckie mają obecnie stopień bezpieczeństwa wykluczający, jeśli myślimy racjonalnie, zagrożenie ze strony innych (krajów) - podkreśli były kanclerz Niemiec.

- Nie znam nikogo, także w Rosji, kto byłby tak zwariowany, że rozważałby kwestionowanie terytorialnej integralności Polski czy krajów bałtyckich - dodał Schroeder.

W interesie Niemiec


Były kanclerz Niemiec przyznał, że aneksja Krymu była naruszeniem prawa międzynarodowego.

- Trzeba jednak być realistą. Powrót Krymu do Ukrainy jest wysoce nieprawdopodobny. Europejska polityka musi poradzić sobie z tą rzeczywistością" - zauważył.

Polityk SPD uznał za oczywiste, że Rosja obawia się okrążenia przez NATO. Jak dodał, postawa niemieckiego rządu, który uniemożliwił - wbrew stanowisku USA - w 2008 roku przyjęcie Ukrainy do Sojuszu, była "dalekowzroczna".



Schroeder potwierdził, że jego zdaniem w interesie Niemiec jest pomaganie Putinowi we wzmacnianiu Rosji. - Jesteśmy zainteresowani w tym, by Rosja była silna, a nie by się rozpadła - podkreślił.

W wywiadzie, przeprowadzonym z okazji 200. rocznicy urodzin Ottona von Bismarcka, Schroeder chwalił kanclerza za "ostrożną i mądrą" politykę zagraniczną, w tym sojusz z Rosją. W niemieckim konserwatyzmie współgrały zawsze dwa nurty: strach przed Rosjanami i stanowisko rusofilskie wynikające z wielu kulturowych podobieństw, w literaturze czy muzyce - wyjaśnił. Bismarck był kanclerzem Rzeszy w latach 1871-1890.

Schroeder kierował niemieckim rządem w latach 1998-2005. Był zwolennikiem zbliżenia z Rosją. Odszedł z polityki po porażce w wyborach do Bundestagu w 2005 roku.

ROZBIÓR POLSKI W TOKU ...?  WYGLĄDA TO DOKŁADNIE TAK SAMO JAK W 1939 . 
 WYPIERDOLIĆ TYCH WSZYSTKICH SKURW...... PRĄCYCH DO WOJNY OD JAKIEJKOLWIEK WŁADZY -  TO BĘDZIE  NAJLEPSZA DECYZJA . TRACĄ MILIONY NA DOZBRAJANIE CZEGOŚ CO NIE ISTNIEJE BO NIE ZAISTNIEJE , NIKT IM NA TO NIE POZWOLI.  
W tym wypadku prezydentem może zostać Kukiz czy nawet Ogórek lecz nie ta mściwa hołota.