czwartek, 30 kwietnia 2015

Kradli jedzenie z uzdrowiska wśród amatorów dań głównych dominują... związkowcy z zarządu zakładowej Solidarności.



Wreszcie wydało się, kto kradnie jedzenie z domów uzdrowiskowych w Krynicy (Małopolska). Złodziejami okazali się pracownicy tychże domów, którzy w torbach wynosili chleb, owoce, masło a nawet zupy i całe dania

Sprawa była tak delikatna, że musiała się nią zająć firma detektywistyczna. Śledczym udało się złapać amatorów darmowego jedzenia, wśród których dominują... związkowcy z zarządu zakładowej Solidarności. Oskarżeni o kradzież pracownicy są na urlopach i lekarskich zwolnieniach, więc od kilku dni nie pojawili się w pracy. Anonimowy rozmówca portaluSadeczanin.info twierdzi, że ten proceder trwał od bardzo dawna, a pracownicy, którzy przywłaszczali sobie produkty żywnościowe z kuchni domów zdrojowych, nie widzieli w tym nic złego. Jedyne, czego żałują, to że... dali się złapać za rękę. (.. w tym wypadku może ten ktoś też by chciał mieć z tego jakieś profity lecz brak wykonywanej pracy w tej lub podobnej placówce mu na to nie pozwala i stąd wynikły problemy ? )




Natychmiast po ujawnieniu kradzieży przystąpiono do remanentów we wszystkich domach zdrojowych. Szacunkowe straty mogą sięgać nawet miliona złotych na przestrzeni ośmiu–dziewięciu lat, bo tyle miało trwać wynoszenie jedzenia przez pracowników. Sprawą zajmuje się krynicka policja, która postawiła już zarzuty kradzieży 11 osobom.

.. Wiadomym jest nie od dzisiaj ,że taki proceder trwał już od dawna i to wszędzie. Dzieje sie tak w hotelach, szkołach, barach, kawiarniach dosłownie wszędzie tam gdzie mamy do czynienia z wydawaniem żywności.  Powyższa sprawa ma zupełnie inne podłoże ..? Bowiem zamieszani są w to związkowcy , a komuś cholernie sie to  nie podoba , ale co tam pal licho związkowców wrócmy do tematu.  
Było już tak za komuny i jest teraz . Kiedyś brali żywność tzw. odpadową pracownicy zatrudniani w placówkach gastronomicznych i im podobnych bo i po co miała się żywność zmarnować mówiąc ściślej - wyrzucona. Takie były czasy  srogiej komuny.  Byli też tacy i owszem , którzy się podorabiali na kradzieżach żywności w tych czasach , ale to na większą skalę lecz ci na dzień dzisiejszy są dobrze ustawieni bo kradli maksymalnie ,a dzisiaj siedzą w lożach honorowych i cieszą się zdrowiem i zaradnością prowadząc przy tym - być może podobne lokale stąd ich wiedza na powyższe tematy. 

Jeżeli zaś faktycznie ktoś kradnie z premedytacją ową żywność należy się kara i już zgodnie z artykułem  - nie ma wytłumaczenia. 

Minęły osławione 25 lat dobrobytu jakie nam niesie jaśnie panująca III RP i proceder się powtarza , a może i nawet nasila - pytanie dlaczego?  Czy ludziom jest tak dobrze ,że muszą się skłaniać do takich nisko wartościowych czynów czy może tym razem to ubóstwo nadaje rytm tych powiedzmy kradzieżom .  Czy należy wyciągać z tego wnioski ?  - ależ oczywiście i to dogłębnie . W tym wypadku należy sprawdzić wszystkie przesłanki jakimi kierowali się owi "złodzieje" i poddać porównaniu czynu zabronionego z innymi złodziejami ,którzy uniknęli jakiejkolwiek kary , gdzie można to zauważyć w poniższym przypadku:(ahd)

Sikorski oczyszczony z zarzutów. Prokuratura umarza śledztwo
Prokuratura umorzyła w środę śledztwo w sprawie wydawania przez Radosława Sikorskiego ryczałtu na biuro poselskie na przejazdy prywatnym autem. Chodziło o sprawdzenie, czy faktycznie Sikorski wydał w ramach obowiązków poselskich tyle, ile deklarował. Według prokuratury obecny marszałek Sejmu nie popełnił przestępstwa. Tak samo jak inni posłowie objęci postępowaniem.

Dzisiaj to postępowanie zostało umorzone - potwierdza informacje tvn24.pl Dariusz Korneluk, szef Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie. Prokurator dodaje, że umorzenie dotyczy w sumie 26 posłów, których obejmowała sprawa.
Okazało się, że najlepiej udokumentowane przejazdy ma posłanka Krystyna Pawłowicz z PiS. Przedstawiła szereg dokumentów świadczących o korzystaniu z aut w celach służbowych.Nie było afery z urodzinami
Prokuratura umorzyła także wątek ws. zorganizowania w pałacyku MON w Helenowie urodzin Sikorskiego. Do prokuratury pod koniec 2014 roku wpłynął donos, według którego impreza urodzinowa miała się odbyć prawie dwa lata temu w pałacyku MON w Helenowie i była rzekomo finansowana z publicznych pieniędzy. Miała kosztować około 200 tysięcy złotych. Autor zawiadomień zastrzegł jednak, że nie jest pewny tych informacji.
- Nie ma afery z urodzinami Radosława Sikorskiego na koszt MON dementował w grudniu rzecznik resortu obrony Płk Jacek Sońta. Potwierdził, że urodziny ówczesnego szefa MSZ odbyły się w pałacyku, ale za wynajęcie - według jego słów - zapłacił sam Sikorski, przelewem, na podstawie faktury wystawionej na niego. Impreza miała kosztować kilkanaście tysięcy złotych.
Prokuratura potwierdziła te słowa.Oczyszczony po raz drugi
To drugie umorzenie sprawy Sikorskiego. Prokuratura już raz badała tę sprawę po zawiadomieniu Bartosza Kownackiego z PiS. W marcu 2014 roku odmówiła wszczęcia śledztwa, bo stwierdziła, że - jako minister - Sikorski korzystał z limuzyny, a w ramach poselskich obowiązków mógł korzystać z prywatnego auta i rozliczać te podróże z budżetu Sejmu. Więcej szczegółów ujawnił jednak tygodnik "Wprost". Prokuratura postanowiła wszcząć śledztwo. A Andrzej Seremet, prokurator generalny uznał, że wcześniej zarzuconą sprawę prokuratura powinna jednak podjąć. I tak oba śledztwa połączono w jedno. Zostało ono umorzone.

Ludzie czy wy jeszcze nadążacie za tym co się dzieje w tym bezpruderyjnym państwie?  LUDZIE MUSZĄ KRAŚĆ ŻYWNOŚĆ W PAŃSTWIE DOSTATKU - O IRONIO ?

Dalej jeżeli Polska gwarantuje innym obcym przybyszom wikt i opierunek za nasze pieniądze to czy należy karać nas polaków za ubóstwo we własnym kraju ?  Ten temat jest dobrym tematem i pozwala na nieco więcej niż tylko na sprowadzenie na tych ludzi osądu zgodnego tylko i wyłącznie z literą prawa polskiego. Czy to przystoi w demokratycznym   powiedzmy kraju? Dać obcemu , a zabrać swojemu?  
Nie tak dawno była mowa o sprowadzeniu do polski uchodźców - pytanie jak by to miało wyglądać > czy tak:





A może powinniśmy zrobić to tak - jak ludzie zrobili to na osławionej  Ukrainie wrzucając urzędasa do kibla - widać ,że jest zadowolony co? !   Ale tam jest jego miejsce !