środa, 6 maja 2015

Z "PRZYCZAJKI "KORWIN WYRUCHAŁ KUKIZA

Kukiz do Korwin-Mikkego: z "przyczajki" wali Pan w swojego najlojalniejszego sojusznika


Janusz Korwin-Mikke dał "słowo honoru", że wycofa się z wyborów i poprze Pawła Kukiza, jeżeli jednomandatowe okręgi wyborcze sprawdzą się w brytyjskich wyborach. Kukiz ostro zareagował. "Pan dołączył do chóru przeciwników JOW-ów

Jak widać Korwin nie brał pod uwagę tak dużego poparcia dla Kukiza więc obiecywał gruszki na wierzbie - teraz kiedy sytuacja stała się jakby klarowniejsza - pokazał swoje drugie JA budząc tym samym odrazę . Partia Korwina nie jest niczym innym jak drugim PSLem  szukającym silnych i głupich w celu dobrej lokaty na przyszłość. 
Nawet Korwinowi przydarzy się powiedzieć coś z sensem  i to coś daje jego partii tak wiele - takie niby nic , ale to zawsze coś. (ahd)


Oświadczam,, że wycofam się z tych wyborów (prezydenckich - red.), jeżeli UKIP zdobędzie nawet nie 91, ale choćby 40 mandatów. Powiem więcej: wycofam się i poprę pana, jeżeli UKIP dostanie nawet chociaż 20 mandatów - mówił Janusz Korwin-Mikke. - Panie Pawle, jeżeli to zadziała, daję słowo honoru, to ja się jutro wycofuję z wyborów - dodawał.

Zastrzegł, że w przeciwnym przypadku "to Paweł Kukiz powinien powiedzieć, że dał się omamić maniakom jednomandatowych okręgów wyborczych i zrezygnować z tego postulatu, który jest bardzo ferowany przez media PO i PiS", które liczą, że dzięki JOW-om "PO oraz PiS będą już rządziły do końca świata".

- Daję panu słowo honoru, że jeśli pan zostanie królem, to ja się z JOW-ów wycofam - ripostował Kukiz.


"Przesadził Pan. Pan jest nieobliczalny, Panie Januszu, a Polska jedyna na świecie. To zbyt wielki skarb, aby ryzykować jego stratę naciąganym sojuszem (...). Niech Pan przekaże swoje głosy komukolwiek. Ja ich nie chcę. Bez względu na to, jakie będą wyniki wyborów w Anglii - oświadczył.
"Dla mnie SŁOWO to SŁOWO. Dla Pana narzędzie socjotechniki. (...) Czy Panu, tak po ludzku, nie wstyd?" - zakończył Paweł Kukiz.

Teraz dopiero Kukiz przekonał się jak można ufać komuś tak ubranemu na co dzień - na prawdę trzeba być naiwnym.