sobota, 27 czerwca 2015

Gender znika z włoskich szkół.

Protesty rodziców przyniosły efekt


Warto protestować w obronie dzieci i rodziny. Przekonują się o tym uczestnicy demonstracji, która w ubiegłą sobotę 20 czerwca zgromadziła w Rzymie ponad milion osób. Włosi protestowali przeciwko wprowadzaniu do szkół ideologii gender. Wczoraj minister oświaty spotkał się z parlamentarzystami, którzy uczestniczyli w proteście, i zapewnił, że gender nigdy nie wejdzie do programu nauczania.

Obrońcy rodziny nie są jednak w pełni usatysfakcjonowani. Domagają się od rządu wzmocnienia roli rodziców, tak aby bez ich wyraźnej zgody szkoła nie mogła propagować wśród dzieci alternatywnych wizji małżeństwa i rodziny.
Przy okazji trzeba też odnotować odważną decyzję nowego burmistrza Wenecji, Luigiego Brugnaro, który nakazał wczoraj wycofanie propagandy gender z publicznych placówek oświatowych. Poprzednia administracja zakazała posługiwania się w szkolnej administracji pojęciami ojca i matki, zastępując je „pierwszym” i „drugim” rodzicem.

Zakupiono też ponad 10 tys. książek dla żłobków i przedszkoli, które za pomocą bajek i opowiadań oswajały najmłodszych z myślą o tak zwanych rodzinach homoseksualnych. Zdaniem burmistrza Wenecji te sprawy powinny pozostać w gestii samych rodziców.


Jeśli ktoś chce, by go w domu nazywano „pierwszym czy drugim rodzicem”, to niech to sobie robi, ale ja muszę myśleć o większości, która chce pozostać mamą i tatą

— powiedział Brugnaro.