sobota, 20 czerwca 2015

ZRÓWNANIE EMERYTUR W/G KUKIZA - LIKWIDACJA ZUS .

Taki system lub tez podobny funkcjonuje już od dawna w Kanadzie i ma się dobrze. Dokładnie tak. Wszyscy obywatele Kanady odbierają emerytury państwowe zrównane bez widełek . Na czym to polega ?  Wszyscy pracujący Kanadyjczycy prowadzące swoje działalności , firmy czy też pracujący na posadach państwowych mają tą elastyczność i ich dorobek jaki zbierają przez cały ten okres nie wywiera wpływu na wysokość świadczenia. Czyli mówiąc krótko nikt nie dostanie mniej i nie dostanie więcej.
 Czy to jest głupie ? 
I tak i nie.  
Dla na Polaków może się to wydawać mało atrakcyjne ze względu na charakter wypracowanej emerytury . Wysokie dochody doczesne mają wpływ na wysokość emerytur i do tego jesteśmy przyzwyczajeni. Tak , że tu może być problem z wdrożeniem w życie czegoś nowego.  
.. ale teraz spójrzmy pod innym kątem  - w dzisiejszych czasach nikt nie może być pewien ciągłości w pracy , a to oznacza już pierwsze skoki i wahania w wysokości świadczenia emerytalnego i takie sytuacje mogą być krzywdzące dla wielu obywateli naszego kraju i tak jest .  Tylko nasi dziadkowie mieli  ten luksus ,że pracowali w bardziej stabilnym czasie i dzisiaj te świadczenia ZUS musi płacić - choć dla świń rządowych nie jest to na rękę o czym możemy się przekonać na własnej dupie poprzez podniesienie wieku emerytalnego. Zawirowania na rynkach pracy powodują nie tylko sam jej brak , ale i też brak wpływów do kasy ZUS. Do tego dochodzą jeszcze prace wykonywane na czarno , które to również stawiają w martwym punkcie nas obywateli .  Warto się zastanowić na tym...
Kto będzie mordę darł najgłośniej?????
Cała zasrana budżetówka - czyli śmieci będące na posadkach państwowych, a tak chętnie wysyłających nas do roboty u prywaciarza.   Ich świadczenia niestety zostałyby skrócone i to o wiele.  

Paweł Kukiz szykuje się do jesiennej walki o Sejm. Wyborców chce do siebie przekonywać postulatem wprowadzenia JOW-ów (Jednomandatowych Okręgów Wyborczych). Ale wyborcy są też ciekawi jego poglądów na system emerytalny. Czy jego - jak się okazuje - rewolucyjne poglądy mają szansę realizacji?


Kukiz chce przede wszystkim likwidacji ZUS. – Trzeba wprowadzić emerytury obywatelskie wypłacane przez miejskie ośrodki pomocy społecznej – mówił jeden z najbliższych współpracowników Kukiza, prezydent Lubina, Robert Raczyński. W takim scenariuszu wszyscy emeryci dostawaliby po równo.


"Gazeta Wyborcza" przypomina, że postulat emerytur obywatelskich nie jest nowy, bo wcześniej zgłaszały go Twój Ruch i Solidarna Polska. Ale kukizowcy mają swój własny pomysł na świadczenie. Gdyby doczekał się realizacji ponoć płacilibyśmy wielokrotnie mniejsze składki emerytalne, niż dziś.

Problem polega na tym, że zbierając śmiesznie niskie składki, państwo nie miałoby pieniędzy na bieżące wypłaty emerytur. Ale i na to kukizowcy mają receptę. Raczyński przekonuje, że pieniądze by się znalazły. Wystarczy zlikwidować przywileje emerytalne górników, żołnierzy, policjantów i rolników, którzy są ubezpieczani w KRUS-ie.

Reasumując: Pomysł polega na: 1) ZRÓWNANIU WSZYSTKICH EMERYTUR; 2) LIKWIDACJI ZUS; 3) LIKWIDACJI PRZYWILEJÓW EMERYTALNYCH; 4) OBNIŻENIU SKŁADEK; 5) WYPŁACANIU ŚWIADCZEŃ PRZEZ MOPS-Y. Czy to dobre pomysły?

Ciekawy projekt reformy szykuje też PSL. Zakłada on m.in., że na emeryturę mogłoby przejść wielu 56-letnich rolników. Chodzi o to, że ich staż zliczałby się od 16 roku życia, kiedy to pomagali w gospodarstwie. Po 40 latach pracy mogliby wystąpić o spore świadczenie.

Rolnicy z nowej emerytury będą mogli korzystać dopiero od 2018 r., bo do końca 2017 r. mają prawo do wcześniejszej emerytury na podstawie innych przepisów. Wcześniejsza emerytura przysługuje rolnikom, jeżeli do końca 2017 r. ukończą 55 lat (kobieta) lub 60 lat (mężczyzna), mają 30-letni okres ubezpieczeniowy oraz zaprzestali działalności rolniczej – pisze Gazeta Wyborcza.

Projekty zmian w systemie emerytalnym przewiduje też PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego chce przede wszystkim wycofać reformę emerytalną PO, która przewiduje, że mężczyźni muszą pracować do 67 roku życia, a kobiety - do 65.


TO JEST TYLKO PRZYKŁAD JAK KRZYWDZĄCE JEST POSIADANIE EMERYTURY DLA TEGO MĄDREGO 4000 ZŁ -TAK?  I TEGO GŁUPIEGO 1600 ZŁ  CHOĆ PRACA TEGO GŁUPIEGO JEST CIĘŻSZA  PO STOKROĆ TO I TAK GÓWNO DOSTANIE !
UWAŻAM ,ŻE NIE POWINNO TO MIEĆ MIEJSCA. 


ale tu nie wszyscy zostali ujęci ??  Gdzie są ci magnaci zarabiający po 6,7, 8 tysięcy złotych i więcej - To sa dopiero emeryturki co ?