czwartek, 9 lipca 2015

FRANKOWICZE: TUSK OSZUKAŁ POLAKÓW - JAK TO BYŁO ? PRAWDA ZAWSZE WYJDZIE NA JAW !

W innym normalnym kraju ludzie nie popuściliby skurwielom za takie oszustwo na narodzie tak jak to uczynili ci pseudo politycy  polscy. Przecież ONI to ustawiali względem własnych dup i teraz te chuje mówią o tym głośno jak gdyby nic się nie stało - ja pierdole w jaki kraju my żyjemy. 
(fot.sxc.hu) 
Janusz Palikot i Ryszard Petru dyskutowali w TVN24 na temat projektu ustawy, który ma pomóc frankowiczom w spłacie kredytu. - Pan jest oszustem, pan w 2008 roku jako poważny ekspert wmawiał setkom ludzi, że kredyty we frankach są bezpieczne, a sam pan w międzyczasie ten kredyt przewalutował i oszukał pan setki tysięcy ludzi - zarzucił rozmówcy Janusz Paliko

Petru tłumaczył, że sam także wziął kredyt we frankach, bo "uwierzył Tuskowi, że Polska wejdzie do strefy euro".
Wtedy mielibyśmy euro do franka, a nie złoty do franka,
byłaby mniejsza zmienność - mówił. Dodał, że nigdy nie zachęcał Polaków do brania kredytów.

Dodał, że rząd wcześniej powinien zaproponować frankowiczom możliwość przewalutowania kredytu hipotecznego wziętego we franku szwajcarskim na złotówki po kursie z dnia przewalutowania.

Co proponuje PO?

Założeniem ustawy jest przeliczenie kwoty zapisanej w walucie na rachunku kredytowym do spłaty na złotówki po kursie z dnia poprzedzającego podpisanie umowy restrukturyzacyjnej, a następnie wyliczyć różnicę jaka istnieje, przy założeniu, że kredyt byłby zaciągnięty jako kredyt zlotowy. Różnica zostałaby podzielona na pół. 50 proc. bank umorzyłby, na pozostałe 50 proc. mógłby udzielić kredytu oprocentowanego zgodnie ze stopą referencją Narodowego Banku Polskiego, czyli obecnie 1,5 proc. Umorzone kwoty bank będzie mógł wpisać do rozliczenia podatkowego jako poniesioną stratę.

Jeśli natomiast, okazałoby się, że klient skorzystał na obsłudze kredytu w walucie obcej, dzięki kosztom odsetkowym, to zysk zwiększy kwotę jego zadłużenia w banku.

W ustawie zawarto kilka zastrzeżeń dotyczących osób, które będą mogły zawierać umowy restrukturyzacyjne. Po pierwsze, akt prawny skierowany jest do osób, które kupiły mieszkania na własne potrzeby i zamieszkują w nich. Po drugie, zakupione mieszkanie nie może być większe niż 75 metrów kwadratowych, natomiast powierzchnia domu zakupionego za kredyt nie może przekraczać 100 metrów kwadratowych. Zastrzeżenia te nie będą dotyczyły osób posiadających więcej niż trójkę dzieci. – Projekt kierowany jest do osób, które chciały zapewnić za pomocą kredytu swoje własne potrzeby bytowe poprzez zakup mieszkania – wyjaśnił Jacek Brzezinka.

Trzecim warunkiem, który ponadto będzie ustalał datę złożenia wniosku o pomoc, jest stosunek wartości zabezpieczenia kredytu do jego wysokości. Od dnia wejścia w życie ustawy skorzystać z jej stypulacji będą mogły osoby, u których wartość zabezpieczenia wobec wartości kredytu przekracza 120 proc. W kolejnym roku będą to osoby, u których wartość ta zamyka się w granicach 100-120 proc., w dwóch ostatnich natomiast wszyscy, u których wartość jest wyższa aniżeli 80 proc. W opinii posła Brzezinki "system bankowy w Polsce jest bezpieczny” dzięki zastosowaniu mechanizmu rozłożenia składania wniosków na lata.

Krystyna Skowrońska przyznała, że projekt trafi dziś do marszałek Sejmu, dzięki czemu prace nad nimi mogą zostać zakończone do końca kadencji.

TVN24