sobota, 28 listopada 2015

Szokujący w swej wymowie artykuł dotyczący oszustwa szczepionki na HPV

Zamieszczam szokujący w swej wymowie artykuł dotyczący oszustwa szczepionki na HPV, którego autorem jest lek. med. Gabriela Segura. Uważasz, że badania naukowe są wiarygodne i można dać im wiarę? Ten artykuł udowodni Ci, jak bardzo się mylisz.. Przy każdym badaniu naukowym należy zadać pytania: „kto zlecał i opłacał badanie„?, „kto zyska po ujawnieniu wyników badań„?

Zobacz jak sfałszowano badania szczepionki na HPV! „To najniebezpieczniejsza istniejąca szczepionka”

szczepienia (5)

Znamy kilka badań „naukowych” (cudzysłów celowy) które zostały przeprowadzone na wyraźne zamówienie pewnych kręgów lobbystycznych:

1. badania nad tym, że arabowie i murzyni są tak samo inteligentni jak Europejczycy. Inne badania były prowadzone nad ich poziomem agresji, że niby nie odbiega od poziomu agresji Europejczyków. Codzienność w krajach gdzie te rasy dokonują inwazji, jawnie przeczy wynikom tych badań. Poza tym to nie afrykanie podbili Ziemię, ale Europejczycy. Afryka miała przez tysiąclecia zdecydowanie lepsze warunki do budowy państw, imperiów, cywilizacji, i w końcu do podboju planety. W końcu praktycznie cała Europa na zimę „zamiera„, a w Afryce okres wegetacji trwa cały rok, zaś plony można zbierać nawet kilka razy w roku.

Przez minione wieki pod koniec zimy i na wiosnę Europa wręcz trochę dogorywała, bo zapasy przejedzone a świeżych plonów brak. Dziś ma to mniejsze znaczenie bo mamy automatyzację, robotyzację, szklarnie i inne technologie. Ale przez tysiące lat było to ogromnym ułatwieniem dla Afryki. Mimo to afrykanie świata nie podbili. Ba, dziś są wciąż na poziomie mentalności plemiennej i wciąż nie potrafią zbudować nawet struktur państwowych – przykład najmłodszego państwa świata, Sudanu południowego, w którym już trwa krwawa wojna domowa.

2. badania naukowe tworzone na zamówienie katolików o rozmiarze syndromu postaborcyjnego. Owszem, taki syndrom istnieje u kobiet które podświadomie chciały dziecka, ale na poziomie umysłu świadomego zadecydowały o aborcji. Jednak jego rozmiary zostały w tym badaniu stanowczo przeszacowane. Wypomina to oczywiście prorządowa i prosystemowa, neoliberalna lewica. Dziwne jest natomiast to, że owa prorządowa lewica milczy na temat badań nad szczepionkami, lekarstwami, globalnym ociepleniem, które zostały sfałszowane w taki sam sposób. Jest to milczenie znamienne jak i zbrodnicze.

3. absolutnym rekordzistą w dziedzinie fałszowania badań naukowych jest medycyna i farmacja. Tam fałszerstwo goni fałszerstwo. Ilość dozwolonych prawem metod mających wpłynąć na wynik badania tak, by były po myśli koncernów, jest ogromna, a dochodzą jeszcze metody bezprawne, stosowane równie często. Przykładem metody dozwolonej przez prawo jest tzw. „reaktywne placebo„. Zawiera ono pierwiastek toksyczny – glin (aluminium). Używa się go po to, by dowieść, że szczepionka również zawierająca glin, nie jest szkodliwsza niż placebo. Prawda, że bardzo sprytne?

Czy każde badanie jest sfałszowane? Nie. Ale gdy przeprowadzisz badanie naukowe którego wynik jest niewygodny dla rządów, korporacji i grup lobbingowych, to możesz wiele stracić. Przede wszystkim możliwe jest, że żadne branżowe czasopismo medyczne nie opublikuje Twojego badania, więc świat nauki się o nim nie dowie. Bardzo prawdopodobne jest, że możesz stracić dotacje (granty) na kolejne badania. Jeśli pracujesz na uniwersytecie, możesz stracić pracę. Jeśli u pracodawcy prywatnego – również możesz ją stracić, bo rząd wywarł nacisk na Twojego pracodawcę.

Zaś jeśli zgłosisz jakiś wniosek patentowy na rewolucyjną technologię, to możliwe jest, że albo nikt jej nie wykorzysta, albo zostanie ona ukryta. Przykładem jest patent na niesamowicie wydajną i oszczędną baterię do telefonów komórkowych, został złożony w 2001 lub 2002 roku. Oznacza to że technologia ta została opracowana jeszcze wcześniej. Mimo to korporacje produkujące telefony świadomie wprowadziły „embargo” na tę technologię. Wolały one dawać do telefonów baterie, które są prądożerne i szybko się psują.
Autor wstępu: Jarek Kefir