poniedziałek, 21 grudnia 2015

Bydgoszcz - radny Dzakanowski ostrzega !

Oświadczenie Stowarzyszenia My Bydgoszczanie dotyczące projektu budżetu Bydgoszczy na 2016 rok

dza.JPGX


Projekt budżetu miasta na 2016 rok należy ocenić jako celne uderzenie w gospodarkę i ubogich. To budżet w którym znaczną rolę w pozyskiwaniu środków odgrywają podwyżki drenujące kieszenie mieszkańców, podwyżki uderzające jednocześnie w osoby prowadzące działalność gospodarczą w przedsiębiorców. 

Będą podwyżki od opłat za śmieci. Więcej zapłacą mieszkańcy, więcej zapłacą firmy - podrożeją więc ich wyroby. Co ciekawe na pensje - 37,5 etatu - pracowników obsługujących system zaplanowano 2 171 300 złotych. Czyli na każdego średnio 4825 złotych. Do tego 10 strażników miejskich za 462 092 złote będzie kontrolować śmieciownictwo. 
Podwyżka podatków od nieruchomości dotyka także wszystkich bydgoszczan. Z podatku od nieruchomości miasto chce pozyskać ponad 217 milionów w tym m.in. od przedsiębiorstw ponad 175 milionów. Podwyżka dla osób prowadzących przedsiębiorstwa czyli działalność gospodarczą oznacza podwyżkę kosztów prowadzenia firm , a tym samym wzrost cen ich wyrobów i za to zapłacimy także wszyscy kupując droższe z konieczności produkty. To takie nieformalne podwójne opodatkowanie bydgoszczan. 

Prezydent Bruski, co jest ewenementem w skali kraju napuszcza mieszkańców na siebie: ci co ulice mają zapłacą większe podatki od nieruchomości , bo trzeba zapłacić za budowę ulic dla tych , którzy korzystają z nieutwardzonych gruntówek. Jakoś w projekcie pan prezydent nie podaje skąd pieniądze na budowę lodowiska , skąd pieniądze na dofinansowywanie Zawiszy - prywatnego klubu piłkarskiego czy prywatnej już żużlowej Polonii? To przecież także z podatków mieszkańców – także tych, którzy nie lubią ani żużla ani kiepskiej piłki. Prezydent lekceważy sobie uchwałę Rady Miasta określającą na 35 milionów coroczne wydatki na budowę osiedlowych dróg. Na ten cel prezydent planuje wydanie zaledwie połowy uchwalonych przez radnych środków. Uchwała Rady Miasta jest do obligatoryjnego wykonania przez organ wykonawczy, którym jest prezydent. Co to oznacza – lekceważenie ustawy o samorządzie gminnym. Podwyżki czekają mieszkańców ADM-owskich mieszkań – także socjalnych. Więcej zapłacą też osoby wynajmujące od ADM-u użytkowe lokale. W ten sposób planuje się pozyskanie 5 milionów złotych. Więcej zapłacą za lokale prowadzący prywatne przedszkola. Nie znajdzie to odbicia w cenie opieki nad dziećmi? Oczywiście tak. Kto zapłaci. Rodzice. Mniej o 16 procent pieniędzy zaplanowano na ochronę zdrowia, mniej na pomoc społeczną (o 8mln) w tym na świadczenia z pomocy społecznej, na składki ubezpieczeniowe dla bezrobotnych, na zasiłki i pomoc w naturze , na dodatki mieszkaniowe, na zasiłki stałe oraz usługi opiekuńcze i specjalistyczne ( o 43 % mniej czyli 1,6 mln zł) . Mniej o 2 miliony złotych na pomoc dla ubogich uczniów. Oszczędzono na zasiłkach stałych ( ok.65 % czyli 5,3 mln) i na rodzinach zastępczych Na żłobki jest w budżecie mniej środków o ponad 2% ( w tym na wynagrodzenia) - kto pokryje różnicę? Zapewne rodzice zapłacą więcej. Nie ma w projekcie budżetu wskazanych żadnych działań na rzecz budowy mieszkań dla uboższych bydgoszczan. Są pieniądze na ścieżki rowerowe i na rozpoczęcie adaptacji Młynów Rothera. Widać co dla prezydenta ważniejsze. Mniej jest na turystykę, informatyzację , na domy kultury, biblioteki, ochronę zabytków, ośrodki kształcenia ustawicznego , na doskonalenie nauczycieli . Zaplanowano wyższą o ok. 5 mln złotych dywidendę z KPEC-u. Oznacza to, że mieszkańcy korzystający z ogrzewania zapłacili w tym roku ( 2015) więcej niż powinni za dostarczone im ciepło. Zaplanowana jest obniżka ceny wody ale w budżecie jest 5 milionów na dofinansowanie Wodociągów … za co i tak pośrednio zapłacą przecież mieszkańcy. Dotacje unijne ( przeznaczone przede wszystkim na inwestycje) mają wynieść dla Bydgoszczy w 2016 roku tylko 41,8 miliona złotych czyli 52,7 % dotacji tegorocznej… Zadłużenie miasta wzrasta z 1 miliarda 106 milionów ( 2015 rok) do 1 miliarda 302 milionów (plan 2016) . Panu prezydentowi Bruskiemu udało się w ciągu 5 lat swoich rządów powiększyć zadłużenie Bydgoszczy prawie o 100%. I to jest „prawdziwy sukces” cud gospodarczy. Wzrost o 100%.

W imieniu Stowarzyszenia My Bydgoszczanie Konstanty Dombrowicz

 

ZAGŁOSUJ NA

BOGDANA  DZAKANOWSKIEGO  !

http://www.portalsamorzadowy.pl/ocen-radnych/osoba/bogdan-dzakanowski,1910.html

niedziela, 13 grudnia 2015

Syria podobnie jak Irak czy Libia została przeznaczona do likwidacji przez elitę Nowego Porządku Świata

Syryjka wyjaśnia, dlaczego Nowy Porządek Świata (NWO) nienawidzi Syrii



Dlaczego Syria podobnie jak Irak czy Libia została przeznaczona do likwidacji przez elitę Nowego Porządku Świata? Syryjska dziewczyna wymienia 8 powodów, które pomogą wyjaśnić obecną poważną sytuację w Syrii. 


Syryjski Bank Centralny jest własnością państwa i jest kontrolowany przez państwo, tak aby zamiast wzbogacać międzynarodowych banksterów z krajów zachodnich i Izraela służył gospodarce narodowej i Syryjczykom. Niemal wszystkie narody świata zostały zadłużone przez lichwiarskie pożyczki i generowanie sztucznego kryzysu zadłużenia, który w efekcie zniewala narody. Banki centralne są bankami Rothschildów.


Syria nie ma żadnego zadłużenia wobec Międzynarodowego Funduszu Walutowego. MFW działa jak policja windykacyjna międzynarodowych banksterów. Każdy mądry naród pozostaje z dala od szponów MFW, udało się to osiągnąć w Syrii ale banksterzy nie są zadowoleni z takiego obrotu sprawy.


Syria zakazała stosowania genetycznie modyfikowanych nasion (GMO), ponieważ Baszar Assad chce chronić zdrowie swoich ludzi. GMO oznacza kontrolę nad żywnością, co prowadzi do kontroli populacji. Oczywiście NWO sprzyja produkcji GMO (Amerykanie wprowadzili GMO do podbitego Iraku).

Ludność Syrii jest dobrze poinformowana o planach NWO, w którym światowi politycy są marionetkami zdominowanymi przez szereg think-tanków i tajnych stowarzyszeń, jest to otwarcie dyskutowane w Syryjskich mediach oraz na uniwersytetach. Taka otwartość jest przekleństwem dla NWO, ponieważ jego działalność opiera się na pozostawaniu w cieniu.
Syria posiada ogromne rezerwy ropy naftowej i gazu, zachodowi niepodoba się niezależność od olbrzymich zachodnich firm naftowych takich jak Shell i Texaco.


Syria jasno i jednoznacznie sprzeciwia się syjonizmowi oraz Izraelowi. Syria potępia brutalny apartheid w Izraelu. Oczywiście międzynarodowe lobby żydowskie jednoczy się na całym świecie do wykorzystania swoich wpływów, aby położyć kres takim stanowczym sprzeciwom wobec polityki Izraela.


W Syrii od stek lat mieszkają razem chrześcijanie i muzułmanie i jest to jeden z ostatnich bastionów świeckich muzułmanów zjednoczonych na Bliskim Wschodzie, który odmawia uznania jakiejkolwiek wyższości religii nad narodem.Syria z dumą utrzymuje i chroni polityczną i kulturową tożsamość swojego narodu, podczas gdy NWO stara się stopić wszystkie narody (z wyjątkiem jednego) w jedną masę, konglomerat dla całkowitej kontroli świata.

wtorek, 1 grudnia 2015

AKCJA PROTESTACYJNA W MZK BYDGOSZCZ - TAK TRZYMAĆ ! MIESZKAŃCY BYDGOSZCZY SĄ ZA WAMI I WAS POPIERAJĄ !

Byłem wesprzeć słuszną inicjatywę pracowników MZK Bydgoszcz w szczytnym celu w akcji protestacyjnej przeciwko niszczeniu struktur rodzimej komunikacji miejskiej i zastępowania jej nieudacznikami . Czyli mówiąc wprost BYDGOSZCZ DLA BYDGOSZCZY ! Na miejscu spotkałem się z posłem Królem , radnym Bogdanem Dzakanowskim, przewodniczącym związków Arntem oraz moimi kolegami i koleżankami . TAK TRZYMAĆ MIESZKAŃCY BYDGOSZCZY SĄ ZA WAMI !!!!

100_4984

Niszczenie tego co dobre stało się domeną PO  . Jak widać  PO zdycha , ale jeszcze usiłuje szkodzić i niszczyć co tylko się da . MZK stało sie ostatnim bastionem w obronie rodzimych firm . Walka i racja jest po stronie firmy i zarządu z prezesem Czernym na czele .

100_4985

Prezydent miasta Bydgoszczy Pan Bruski robił i robi co może , aby firmę powalić i zastąpić ją innymi mniejszymi bez zaplecza  strukturalnego co jest nie do przyjęcia . Widocznie juz , gdzieś tam klamka zapadła . Czernego odsunięto o zarządzania firmą i zastąpiono go kolesiem Bruskiego w postaci Pana Niedźwieckiego ponoć obwinianego za MOBING pracowników w jego ostatnim miejscu pracy. Piękna kara ... nominacja na prezesa firmy komunikacyjnej . Po co ..?   a jak można zniszczyć coś co dobrze funkcjonuje ?  To proste wsadzić swojego człowieka , a upadek byłby murowany . Tym razem to się nie uda !

100_4983

BYDGOSZCZ POLSKA- STRAJK STAŁ SIĘ FAKTEM !

GROŹBA LIKWIDACJI I ZNISZCZENIE STRUKTUR KOMUNIKACJI MIEJSKIEJ W BYDGOSZCZY WISIAŁA W POWIETRZU JUŻ OD 8 LAT KIEDY TO PO RAZ PIERWSZY MZK STRACIŁA SWOJĄ PIERWSZĄ EKSKLUZYWNĄ LINIE NA RZECZ POLSKO-ŻYDOWSKIEGO MOBILISA .  DZISIAJ TO NIC INNEGO JAK DOBIJANIE RANNEGO . 

Kierowcy autobusów nie wyjechali we wtorek z zajezdni przyul. Inowrocławskiej (fot. Rafał Przybyszewski)

Wszystkie tramwaje i autobusy pozostały we wtorek przed świtem w zajezdniach Miejskich Zakładów Komunikacyjnych. Załoga firmy zdecydowała zastrajkować wobec wyboru na prezesa Łukasza Niedźwieckiego. Zarząd Dróg zorganizował obsługę części linii, podstawiając... 12 autobusów prywatnego przewoźnika. Śmiało można mówić o paraliżu komunikacji, na którym najbardziej cierpią pasażerowie.
Przed 4.00 rozpoczął się strajk w bydgoskiej komunikacji. Pierwsze autobusy i tramwaje porannej zmiany nie wyjechały na trasy. Pracownicy postanowili sparaliżować miasto - tak zdecydowali na nocnej zmianie. - Załoga jest zdeterminowana. Nic nie wskazuje, żeby na ulice Bydgoszczy wyjechał jakikolwiek autobus czy tramwaj - przyznał w nocy reporterom "Zbliżeń" Andrzej Arndt, szef związków zawodowych w komunikacji miejskiej.

Najwięcej autobusów wyjeżdża z zajezdni codziennie między godz. 4.00 a 5.00. O 4.30 Arndt potwierdził nam, że żaden tramwaj (56 składów) i autobus (170 pojazdów) nie ruszył z zajezdni przy ul. Toruńskiej oraz przy ul. Inowrocławskiej. Kolejni kierowcy i motorniczy dołączali do strajkujących. W sieci bydgoskiej komunikacji miejskiej jest w tej chwili 8 linii tramwajowych i 32 autobusowych dziennych. Bez przeszkód kursują jedynie autobusy na trzech liniach dziennych, które obsługuje prywatny przewoźnik - KDD Trans - i który nie bierze udziału w proteście. To linie nr 55, 67 i 69. O 4.20 Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej wydał na swej stronie i swym profilu na facebooku komunikat: "(...) 1 grudnia z powodu strajku pracowników MZK Sp. z o.o. w Bydgoszczy funkcjonowanie komunikacji miejskiej będzie znacznie ograniczone. Zawieszone będzie kursowanie wszystkich linii tramwajowych oraz większości autobusowych, z wyjątkiem: 52: Błonie-Leśne, 54: Błonie-Piaski, 55: Morska-Skorupki, 56: Belma-Plac Kościeleckich, 58: Smukała-Plac Kościeleckich, 65: Stary Fordon-Leśne, 67: Rycerska-Przemysłowa, 68: Glinki-Leśne, 69: Błonie-Tatrzańskie, 70+T3: Mariampol-Rycerska, 71: Rekinowa-Morska, 79: Kapuściska-Rycerska. Uruchomione zostaną także linie autobusowe za tramwaj: T4: Las Gdański-Glinki, T6: Rondo Toruńskie-Łęgnowo. Powyższe linie kursować będą wg specjalnych rozkładów jazdy. Linie te obsługiwane są przez spółkę KDD Trans" - czytamy. Pasażerowie nie doczekają się więc na przystankach żadnego tramwaju oraz autobusów nr 51, 53, 57, 59, 60, 61, 64, 66, 73, 74, 76, 77, 80, 81, 83, 84, 86, 153 i 168. Niestety, organizacja zastępczej komunikacji musi potrwać i pasażerowie mogą się spodziewać ogromnych utrudnień w korzystaniu z autobusów. "Zastępczo" wyjechało zaledwie 12 autobusów - to kropla w morzu potrzeb (nawet nie jeden na linię). Pozostaje podróż liniami 55, 67 i 69 i dalej spacer np. do pracy czy szkoły lub korzystanie z aut swoich, przygodnych kierowców czy taksówek. O kłopotach w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej pasażerowie informowani są poprzez tablice Inteligentnego systemu Transportowego (ITS) rozmieszczone na ulicach miasta, tablice elektroniczne na przystankach oraz poprzez aplikację RSO na smartfony czy tablety (Wydział Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego wysłał SMS z komunikatem). Wielu zdezorientowanych pasażerów dzwoni non stop do dyżurnego MZK z pytaniem o rozkład jazdy, który praktycznie nie istnieje. "Nic nie jeździ" - komentują na naszym profilu na facebooku. ZDMiKP stara się też odpisywać w sprawie utrudnień każdemu pasażerowi na swym profilu na facebooku. Niektórzy nie szczędzą komentarzy: "Popieram protest ale nie w takiej formie, żeby dodatkowo utrudniać życie normalnym ludziom, Pan Niedźwiecki już się cieszy, bo wystarczyło, że się pojawił a już komunikacja sparaliżowana - ucierpimy na tym wszyscy: zarówno MZK, kierowcy kończąc, na ludziach, którzy nie mogą dotrzeć do pracy..." - pisze jeden z nich. "Jak widzę wasze strajki, to mnie strzela!! Może by państwo pomyśleli by zrobić coś z tymi zabrudzonymi tramwajami i autobusami? Albo, co to jest, że tramwaje jeżdżą sobie jak chcą a nie według rozkładu?" - to fragment kolejnego komentarza.
Załoga MZK protestuje, bo domaga się dymisji nowowybranego prezesa spółki, Łukasza Niedźwieckiego. Pracownicy obawiają się, że były zastępca prezydenta Rafała Bruskiego będzie wprowadzał cięcia i niekorzystne zmiany dla pracowników. W poniedziałkowe popołudnie, po tym jak wpłynęło do ratusza pismo od załogi MZK, zastępca prezydenta Mirosław Kozłowicz zadeklarował, że zaproponuje spotkanie z protestującymi. Kozłowicz we wtorek po 6.30 zjawił się w zajezdni przy Inowrocławskiej. Rozmawiał ze strajkującymi, przyjął ich postulaty i pojechał do Urzędu Miasta przedstawić argumenty załogi MZK prezydentowi Bruskiemu.
  Nowy-1