poniedziałek, 25 kwietnia 2016

POLACY ! NIE DAJCIE SIĘ WEPCHNĄĆ W WOJNĘ !!


"Amerykanie chcą walczyć z Rosją
w Polsce"



To będzie bardzo dziwna wojna. My będziemy ginąć, ale żadna bomba na Moskwę, Boston, Waszyngton, czy Petersburg nie upadnie" - mówi Aleksander Jabłonowski, członek "Związku Jaszczurczego". Ponadto zauważa, że o wojnie USA z Rosją od lat pisze Zbigniew Brzeziński, który do tego zadania poleca Polaków. W nakreślonym przez amerykańskiego doktrynera planie, wielka wojna ma być prowadzona przez USA na terenie Polski, Ukrainy, Białorusi i krajów nadbałtyckich. Jej celem nie będzie jednak anihilacja Rosji. Wręcz przeciwnie! Głównym przegranym mają być kraje Europy Środkowej, natomiast potencjał militarny Rosji zostanie szybko odbudowany, aby wesprzeć USA w kolejnej wojnie.



edgier25

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Łapanek, wyskakiwania zza budynków i zarośli już nie będzie.



Jest nowy regulamin Komendy Głównej Policji, który zakłada utworzenie Biura Prewencji i Ruchu Drogowego.

Biuro ma nadzorować pracę drogówki, żeby policjanci nie wyskakiwali z ukrycia, by złapać kierowcę i nabić kasę budżetu wpływami z mandatów. 
Wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński powiedział Radiu ZET, że od teraz liczyć się będzie realne bezpieczeństwo i zakończy się dotychczasowy proceder.
– Łapanek, wyskakiwania zza budynków i zarośli już nie będzie. To było bezsensowne podejście. Policji nie chodzi teraz o to, by za wszelką cenę obywatele płacili mandaty, tak jak było przedtem za rządów poprzedniej koalicji PO-PSL. Wtedy fotoradary tak rozstawiano – w miejscach często przypadkowych – aby łapać kierowców, żeby płacili mandaty do budżetu. Chodzi o to, żeby było bezpiecznej, a nie, żeby było represyjnie – wyjaśnił minister Zieliński.

Zmiana ma też objąć stacjonarne fotoradary – będą rozstawiane tylko tam, gdzie rzeczywiście będą poprawiały bezpieczeństwo.

Regulamin w życie będzie wchodził w życie systematycznie.

Zlikwidowana będzie też Inspekcja Transportu Drogowego, a jej pracownicy mają trafić do drogówki.

Radio ZET/PAO/ŁS

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

ISLAMSKA WIZJA DNI OSTATECZNYCH



Oznaki końca świata pochodzące bezpośrednio od Mahometa dzieli się na mniejsze i większe. Pierwsze z nich pojawią się na długo przed końcem i wiązać się będą z rozpowszechnieniem w społeczeństwie takich zjawisk, jak cudzołóstwo, lichwa czy nadużywanie substancji odurzających, w tym alkoholu.

Zwiastuny drugiego typu są już jednak bardziej interesujące i jasno określone. Nadejściu końca świata i Dnia Sądu towarzyszyć mają m.in. częstsze niż zwykle trzęsienia i osunięcia ziemi. Inne ujawnią się w postaci zmiany naturalnych cykli przyrodniczych, przyspieszenia biegu czasu, skrócenia doby, a nawet wzejścia Słońca na zachodzie.

Oto jeden z cytatów proroka Mahometa umieszczony w spisie hadisów sporządzonym przez Al -Buchariego (autora jednego z sześciu ich zbiorów) mówiący o tym, jak wyglądać będą zapowiedzi apokalipsy:
„Prorok boży rzekł: Wyczekiwana godzina nadejdzie, kiedy: 1) dwie wielkie grupy zaczną ze sobą wojnę, która obu stronom przyniesie wiele ofiar, choć wyznawać będą oni jedną i tę samą religię, 2) pojawi się 30 kłamców, z których każdy będzie twierdził, że jest wysłannikiem Boga, 3) zniknie religijna mądrość, 4) będzie wiele trzęsień ziemi, 5) czas przyspieszy, 6) rozmnożą się konflikty, 7) będzie wiele zabijania, 8) bogactwo będzie tak powszechne, że człowiek zamożny będzie bał się, że nikt nie przyjmie od niego jałmużny a kiedy da on ją potrzebującemu, ten powie, że jest mu ona zbędna, 9) ludzie zaczną ze sobą konkurować we wznoszeniu wielkich budynków, 10) człowiek przechodzący koło grobu innego powie: „Chciałbym być na twoim miejscu”, 11) słońce wstanie na zachodzie, a kiedy to zrobi, ludzie uwierzą i przyjmą islam. […] Oczekiwana godzina nadejdzie wtedy, kiedy dwaj mężczyźni rozłożą przed sobą płaszcz, ale nie będą mogli go sprzedać. Nadejdzie, kiedy człowiek włoży sobie do ust jedzenie, ale nie będzie go w stanie zjeść…”

Najważniejszymi znakami końca będzie pojawienie się dwóch postaci: „Dadżdżala” – czyli kłamcy w postaci fałszywego proroka oraz Jezusa, który objawić się ma ponownie w okolicach Damaszku. Dadżdżal (porównywalny z postacią Antychrysta) pojawi się jako fałszywy zbawiciel w okresie ciężkich waśni między Europejczykami i w czasach trudnych dla islamu. Charakteryzować ma je upadek religii, obyczajów i dojście do władzy ludzi głupich. Według słów Proroka przytaczanych w hadisach, jednooki fałszywy prorok będzie dokonywał rzeczy nadzwyczajnych, jeżdżąc na „niezwykłym ośle”, który będzie pokonywał jednym krokiem wielkie dystanse. Głoszący fałszywą nowinę Dadżdżal nie dotrze jednak do Mekki i Medyny – miejsc świętych dla islamu, gdyż pokona go Jezus.

W oczyszczaniu Ziemi ze wszelkich źródeł zła na kilka lub kilkanaście lat przed Dniem Sądu Jezusowi pomagać będzie Mahdi – zapowiadany odnowiciel islamu, którego przyjście zapowiadać ma m.in. pojawienie się nietypowej gwiazdy. Islamska koncepcja mahdiego jest bardzo rozbudowana, a w historii pojawiło się wiele osób podających się za ostatniego z boskich wysłańców (jedną z takich postaci, Mahdiego z Sudanu, upamiętnił Sienkiewicz w książce „W pustyni i w puszczy”).
Nadejście końca sygnalizować będzie także pojawienie się „Bestii dnia ostatniego” (arab. Dabbat al-ard), o której tak wspomina Koran: „Gdy wyrok ich zguby będzie ogłoszonym, każę wystąpić z ziemi straszydłu, które zawoła: Ludzie nie wierzyli w Islam i naukę Bożą.” Piekło na Ziemi rozpętają też Gog i Magog – wspominane także w Biblii plemiona, które siać będą wielkie spustoszenie.

Wśród ogromnej ilości innych hadisów z opisami końca świata znajdziemy także znacznie bardziej kontrowersyjne elementy. Jedna z jego oznak mówi np. o tym, że znakiem zbliżającej się zagłady będzie… znaczny spadek liczebności mężczyzn, dokładnie w proporcji 50 kobiet na jednego pana. Inną zdumiewającym sygnałem ma być to, że ludzkim głosem przemówią przedmioty i zwierzęta.

W Internecie napotkać można na wiele różnorodnych interpretacji islamskich proroctw, które mają odnosić się do naszych czasów. Niektórzy interpretatorzy słów Proroka widzą we wspomnianym przez niego wyścigu w tworzeniu wysokich budowli jasne odwołanie do współczesności i wielopiętrowych drapaczy chmur. Podobnie jest z kolejną wizją, która mówi, iż koniec będzie blisko, kiedy „Eufrat odsłoni skarb ze złota”, co ma odnosić się z kolei do zapasów ropy naftowej w krajach Bliskiego Wschodu, a pamiętać należy, że Prorok ostrzegał także przed bogactwem. Dla innych nie mniej przerażająco maluje się wizja kolejnego zwiastunu dni ostatnich w postaci „Dukhanu” a więc dymu, który ma spowić cały świat na 40 dni i sprawić, że ludzkość wymrze z zimna i pragnienia (niektórzy interpretują to m.in. jako skutek wybuchu wulkanu).
Tradycja islamska mówi o bardzo wielu zwiastunach końca świata. Część z nich ma charakter podobny do tych znanych z Biblii, choć odnajdziemy tu także uniwersalne obawy związane z upadkiem moralnym człowieka i rozpadem społeczeństw. Mahomet przewidzieć miał także upadek samego islamu, który zapowiedział na jakieś 1400 lat po jego śmierci, czyli mniej więcej na czasy nam współczesne. Czy i w tym przypadku miał rację?

Wszystkie cytaty pochodzą z przekładu Koranu autorstwa Jana Murzy Tarak Buczackiego

środa, 6 kwietnia 2016

ISLAMIŚCI Z AZERBEJDŻANU MORDUJĄ CHRZEŚCIJAN Z ARMENII - POMOC NIE NADEJDZIE ...


Religią dominującą w Azerbejdżanie jest islam (prawie 97% społeczeństwa), od lat wspierany jest przez również islamską Turcję, która na początku XX wieku wymordowała przeszło 1,5 miliona Ormian. Dzisiaj historia może się powtórzyć, islamiści zachęceni kompromitacją polityki zagranicznej Unii Europejskiej i ugięciem kolan przed krwawym reżimem Recepa Erdogana atakują Ormian mieszkających w Górskim Karabachu. Terytorium to zamieszkane przez Ormian, jest przedmiotem sporu pomiędzy chrześcijańską Armenią a muzułmańskim Azerbejdżanem. Obecnie obszar kontrolowany jest przez miejscowych Ormian wspieranych przez Republikę Armenii.



Od kilkunastu dni walki pomiędzy Azerami a Ormianami przybrały na sile. Zginęły dziesiątki osób. Siły zbrojne Górskiego Karabachu wydały oświadczenie, że „Azerbejdżan dzień po dniu używa broni coraz większego kalibru”. Dodano, że siły azerbejdżańskie wykorzystywały w poniedziałek w nocy w walkach m.in. systemy artylerii rakietowej Smiercz produkcji rosyjskiej, którymi atakowano zarówno cele cywilne, jak i wojskowe.

„Azerbejdżan strzela do ludności cywilnej, wykorzystując rakiety i ciężkie działa. Tylko dzięki zdecydowanym działaniom dzielnych sił zbrojnych Górskiego Karabachu udało się utrzymać sytuację pod kontrolą” – powiedział prezydent Armenii Sierż Sarkisjan.

W mediach społecznościowych (Twitter, Facebook) pojawiają się liczne informacje dotyczące wyjazdu Rosjan z Armenii, przegrupowaniach rosyjskiego lotnictwa – a równolegle pogłoski o możliwym udzieleniu Azerom bratniej pomocy przez Turków. Czy grozi nam kolejna globalna wojna? Nie od dziś wiadomo, że Armenia wspierana jest przez Rosję, zaś Azerbejdżan przez Turcję należącą (niestety) do NATO. Czy Armenia stanie się pierwszą ofiarą Turcji dążącej do odtworzenia islamskiej, potężnej Turcji?





Czy nikt i nic nie jest wstanie pomóc ludności chrześcijańskiej z Armenii ? Pewnie nikt tego nie zrobi bo koniunktura jest jasna mamy modę - tak mamy modę na nękanie, zabijanie, mordowanie wyznawców naszej wiary na całym świecie , a co gorsza nawet pod bacznym okiem rządów krajów tzw. cywilizowanych jak Francja, Niemcy, W.Brytania, Belgia itd. tam jest zezwolenie na szkalowanie autonomicznej ludności przez obce twory .


Długo tak będzie ?


To zależy tylko od nas samych .. sami musimy sobie z tym problemem poradzić - nawet jeśli by to miało skutkować powołaniem podziemia europy walczącej pod szyldem zjednoczenia na wzór szeroko opisanej NWO lecz z całą stanowczością bez udziału osób z zewnątrz lub też ludzi sprawujących obecną władzę w każdym z poszczególnych krajów , gdzie eksterminacja chrześcijan nastąpiła. Ci ludzie siedzą w kieszeni możnowładców tego świata . Na razie dopóki jest jeszcze względnie spokojnie , a ludzie informacje czerpią na zasadzie zasłyszanej ... nic i nikt sie nie ruszy bo nikogo to w sposób bezpośredni się nie tyczy.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Przeszłość dawno minęła; mogę pozwolić jej odejść i zrobię to. Kilka porad jak walczyć z tym zjawiskiem ...


Twoje przyszłe zachowanie będzie oparte na twoich dzisiejszych czynach. To, co robisz dzisiaj, jutro stanie się przeszłością. Rany z przeszłości nie muszą stale krwawić. Musisz tylko nauczyć się nowych sposobów rozwiązywania problemów tu i teraz, by przezwyciężyć stare "prawdy" i wyobrażenia.


C. rozpoczyna dziesiąty rok terapii. Miała nieszczęśliwe dzieciństwo, a spowodowała to dominująca postawa ojca i " męczeństwo" matki. Będąc jedyną dziewczynką w rodzinie, w wieku pięciu lat doszła do przekonania, że jej bracia są bardziej kochani i szanowani przez rodziców, natomiast ona jest zaniedbywana i ignorowana. Narzeka, że jej bracia rzadko byli dla niej mili. "Prawdopodobnie nigdy nie zapomnę tych przeżyć ", stwierdziła. Ma czterdzieści trzy lata.

Z psychologicznego punktu widzenia, wczesne lata naszego życia oraz wyposażenie genetyczne są podstawą rozwoju naszej osobowości.Wydarzenia z dzieciństwa mogą mieć wyraźny wpływ na dorosłość i skłonność do powtarzania wciąż tych samych wzorców zachowań. Większość z nich nie musi jednak zamykać nas w przeszłości, chyba że im na to pozwolimy, opierając się wciąż na tych samych schematach.

C. pozwoliła przeszłości zdobyć nad sobą ogromną władzę, nie rozumiejąc, że to, co było, już odeszło i nie ma magicznego wpływu na teraźniejszość czy przyszłość. Jako dziecko C. nie potrafiła przeciwstawić się swemu dominującemu ojcu tyranowi. Po trzydziestu latach wciąż czuje, że musi się mu podporządkowywać. Wiele osób wychowanych w domach o złej atmosferze długo jeszcze czuje się bezsilnymi i złymi. Dwudziestotrzyletnia B. ujęła to w ten sposób: "Jak miałabym kiedykolwiek poczuć się dobrze lub dobrze o sobie pomyśleć? Mimo wszystko jestem dzieckiem alkoholika! Również ci, którzy jako dzieci byli stale bici lub molestowani seksualnie, często stają się więźniami własnej przeszłości.

Ludzie jednakże mogą wymazać szkodliwe efekty przeszłości. Istnieją dowody, iż nawet w najbardziej skrajnych przypadkach nie musisz pozostawać bezsilną ofiarą minionych wydarzeń, zwłaszcza jeżeli znajdzie się oddaną i profesjonalną pomoc. Niektóre nawyki i uczucia mogą być trudne do przezwyciężenia - trudne, ale nie niemożliwe. Zawsze jest nadzieja.Jeżeli, tak jak C., nie walczysz z błędnymi wyobrażeniami o sobie, lecz uznajesz je za prawdę, to nie uda ci się uwolnić od bolesnej przeszłości. Musisz nauczyć się nowych sposobów rozwiązywania problemów tu i teraz, by przezwyciężyć stare "prawdy" i wyobrażenia.

Jeżeli jako dziecko byłeś poniżany, twój umysł przechowuje wszystkie tamte upokorzenia i regularnie je odtwarza. Rezultatem tego negatywnego "kodowania", są przede wszystkim negatywne uczucia. Zmiana zabarwienia owego "kodu" z negatywnego na pozytywne istotnie pomaga zmienić również uczucia negatywne w pozytywne. Jedna z najbardziej skutecznych form psychoterapii, terapia poznawcza, w dużym stopniu opiera się na założeniu o silnym wpływie sposobu, w jaki ujmujemy rzeczywistość. Jeśli powtarzasz sobie wystarczająco często, że coś się nie uda, to prawdopodobnie tak będzie, a przynajmniej będziesz czuł, że się nie uda, zanim nawet spróbujesz. Lecz jeśli powiesz sobie, że podołasz trudnościom, to ogromnie zwiększysz szanse powodzenia. Zbyt proste? Być może. Jednak pozytywne przekonania w dużym stopniu wpływają na pozytywne uczucia, zwłaszcza wtedy, gdy towarzyszą im rozważne próby realizacji pragnień.

Oto pewna technika zmiany negatywnego myślenia o sobie. Najpierwspiszcie wszystkie upokorzenia, których doznaliście i które możecie sobie przypomnieć. Następnie, rozważając je wszystkie jedno po drugim, sprawdźcie ich sensowność. Zobaczmy, czy istnieją dla nich jakieś faktyczne podstawy. To ćwiczenie zabiera trochę czasu i wysiłku, lecz taki powrót do przeszłości i przewartościowanie jej jest tym, co może doprowadzić do zmian. Nawet jeśli kiedyś robiłeś głupie, szkodliwe czy lekkomyślne rzeczy, nie znaczy to, że jesteś głupią, szkodliwą czy lekkomyślną osobą.

Zwróć uwagę na sytuację, kiedy przypisujesz sobie negatywne cechy:"Psuję wszystko, do czego się zabiorę!", "Po co się starać? Nic nie potrafię zrobić dobrze!", "Jestem kompletnym idiotą!", "Zupełnie się do tego nie nadaję!", "Nie zasługuję na to, aby być szczęśliwym!".

Zastępuj takie negatywne oceny, stale powtarzanymi pozytywnymi określeniami: "Jestem całkiem bystry", "Dobrze sobie radzę", "Jestem dobrym sprzedawcą", "Mogę być interesujący i bardzo zabawny", "Mam nadzieję, że mi się uda, lecz nawet jeśli nie, to jakoś sobie poradzę". Dbaj o to, aby te pozytywne uwagi były prawdziwe - okłamywanie się nie pomoże - unikaj jednak nadmiernej samokrytyki i skup się na jaśniejszych stronach rzeczywistości.

Ponadto, aby przeciwdziałać negatywnemu kodowaniu, energicznie zwalczaj przekonanie, że jesteś na zawsze więźniem własnej przeszłości. Skutecznym na to sposobem jest powrót do konkretnych nieszczęśliwych doświadczeń z dzieciństwa, kiedy jest się głęboko zrelaksowanym. Spróbuj powtarzać sobie na przykład następujące stwierdzenia: "To jest już tylko dawno miniona historia. Teraz jestem już dorosły". Możesz także spróbować technik wizualizacji. Wyobraź sobie bolesne zdarzenia z dzieciństwa i przywołaj obraz osób, które cię skrzywdziły i upokorzyły. Ćwiczenia te, powtarzane regularnie, często łagodzą ból minionego cierpienia. Twoje przyszłe zachowanie będzie oparte na twoich dzisiejszych czynach. To, co robisz dzisiaj, jutro stanie się przeszłością. Połączenie aktywnej refleksji, wizualizacji i dodatkowo jeszcze skutecznych działań (np. wymuszanie na sobie dojrzałych zachowań asertywnych, nawet jeżeli ze strachu drżą ci kolana) może uwolnić od udręk przeszłości. Jeżeli z czasem konsekwentnie zamienisz negatywną samokrytykę na pozytywną samoakceptację i będziesz ćwiczyć asertywność, ten nowy sposób myślenia i działania stanie się integralną częścią twojej osobowości. Zmienisz też minione porażki na teraźniejsze i przyszłe powodzenie.

Przeszłość dawno minęła; mogę pozwolić jej odejść i zrobię to. Teraz jestem już człowiekiem dorosłym, a nie przestraszonym dzieckiem.Rany z przeszłości nie muszą stale krwawić. Nie będę niepotrzebnie koncentrował się na tym, co było; skupię się natomiast na tym, co jest i co może się zdarzyć. Będę postępował jak asertywny dorosły, nawet jeśli czasami czuję się jak przestraszone dziecko. Jeśli zauważę, że sam siebie deprecjonuję, będę ćwiczył zmianę sposobu mówienia, zastępując negatywne wyrażenia pozytywnymi. Możesz się uwolnić od bolesnej przeszłości.




Więcej w książce: Jak nie wpaść w depresję. 40 szkodliwych przesądów, które zatruwają nam życie - Arnold A. Lazarus, Clifford N. Lazarus, Allen Fay

niedziela, 3 kwietnia 2016

Słowianie byli tu zawsze ! Pamiętaj kim jesteś ..




Genetycy podważają teorię części polskich archeologów. Być może Słowianie wcale nie pojawili się w Polsce dopiero we wczesnym średniowieczu.




Wbrew opinii części archeologów, Słowianie nie przybyli do Europy dopiero we wczesnym średniowieczu. Tak przynajmniej wynika z badań genetycznych zespołu badawczego prof. Tomasza Grzybowskiego z Collegium Medicum Uniwersytetu M. Kopernika w Bydgoszczy.
- Raczej skłanialibyśmy się ku autochtonizmowi Słowian, ale zastrzegając mocno, że cechy genetyczne wcale nie muszą być tożsame z charakterystyką kulturową właściwą dla tych populacji - mówi prof. Grzybowski w "Naukowym zawrocie głowy".
Badania trwały prawie 10 lat. Naukowcy przebadali materiał genetyczny pobrany od 2,5 tys. osób z różnych populacji narodów słowiańskich.
Okazało się, że przodkowie niektórych z nich żyli w Europie już w epoce brązu - czyli 4 tysiące lat temu, a może nawet już w Neolicie, siedem tysięcy lat temu.

 http://www.polskieradio.pl/7/179/Artykul/823726,Slowianie-byli-tu-zawsze-Archeolodzy-w-szoku