wtorek, 28 czerwca 2016

CZY POLSKI WOLVERINE POWSTRZYMA PORTUGALIĘ ?

Jeżeli Polska wygra mecz z Portugalią można uznać śmiało ,że wszystko jest możliwe . 
Oby tylko sił wystarczyło , a piłkarze poszli w ślady Kuby Błaszczykowskiego  i walili bramy równie piękne jak on .  
Milik - czy on potrafi strzelać ?  Mam nadzieję ,że tak ..


piątek, 24 czerwca 2016

Niemcy maja w dupie BREXIT ... LICZY SIĘ .. CO ?

Niemcy i Rosjanie rozmawiają w Berlinie o biznesie i inwestycjach

Niemcy i Rosjanie rozmawiają w Berlinie o biznesie i inwestycjach


Po dwuletniej przerwie w Berlinie zebrała się w piątek Niemiecko-Rosyjska Strategiczna Grupa Robocza ds. Gospodarki i Finansów. Uczestnicy spotkania zamierzają podpisać 10 umów dotyczących inwestycji i współpracy w dziedzinie energetyki i badań naukowych.

- Cieszymy się, że kluczowy element niemiecko-rosyjskich relacji gospodarczych uległ reaktywacji i że znów możemy uzgadniać z rosyjskimi partnerami kwestie dotyczące naszych firm - powiedział dyrektor Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki Michael Harms.
Zainteresowanie biznesem


Jak dodał, zainteresowanie niemieckiego biznesu inwestycjami w ostatnim czasie "odczuwalnie wzrosło". Zdaniem Harmsa jednym z powodów jest spadek kosztów pracy w Rosji.


W informacji prasowej, Komisja Wschodnia zwraca uwagę, że niemieckie inwestycje w Rosji - po gwałtownym załamaniu w roku 2014 (320 mln euro) - wzrosły w 2015 roku do 1,3 mld euro. Niemieckie firmy realizowały tam w zeszłym roku 36 projektów inwestycyjnych, rok wcześniej było ich tylko 11. - Mamy nadzieję, że ta pozytywna tendencja będzie kontynuowana w roku bieżącym - zaznaczył Harms.

Ważne umowy

Na spotkanie w Berlinie zaplanowano podpisanie m.in. umowy o budowie fabryki obróbki drewna w obwodzie kaliningradzkim czy zakładów produkujących dźwigi w okolicach Tweru i o powstaniu firmy zajmującej się recyclingiem opon. W Kazaniu planowane jest utworzenie niemiecko-tatarskiego ośrodka badawczego zajmującego się efektywnością energii i ochroną środowiska. Berlińska klinika Charite zamierza współpracować z Rosyjską Akademią Nauk.

Tematem jednego z paneli były perspektywy utworzenia forsowanego przez stronę rosyjską jednolitego obszaru gospodarczego od Lizbony do Władywostoku.



W obradach grupy uczestniczyli rosyjski minister rozwoju Aleksiej Lichaczow i sekretarz stanu w niemieckim ministerstwie gospodarki Uwe Beckmeyer.

Niemiecki minister gospodarki Sigmar Gabriel miał w najbliższy poniedziałek w Moskwie rozmawiać z prezydentem Rosji Władimirem Putinem o współpracy gospodarczej rosyjsko-niemieckiej, jednak ze względu na sytuację po referendum w Wielkiej Brytanii odwołał wizytę.

Istniejąca od 1952 roku Komisja Wschodnia Niemieckiej Gospodarki jest organizacją lobbystyczną zrzeszającą ponad 200 niemieckich firm handlujących i inwestujących w Rosji i innych krajach Europy Wschodniej. Jej prezes Wolfgang Buechele domaga się jak najszybszego poluzowania sankcji wobec Rosji.

czwartek, 23 czerwca 2016

życie w Zgorzelcu staje się coraz niebezpieczniejsze - Ataki nożowników, rzucanie butelkami w ludzi, molestowanie kobiet przez MUZOŁÓW



Liczba niebezpiecznych napadów z udziałem Syryjczyków, Albańczyków i osób pochodzenia arabskiego rośnie z dnia na dzień. Burmistrz Görlitz, Siegfried Deinege ostrzega białe kobiety, by nie wychodziły same z domu wieczorową porą. Policja federalna odnotowała już ponad 200 incydentów z udziałem uchodźców.


- Od dzieciństwa jeżdżę na zakupy do Niemiec, w tym na Berliner Straße. Jeździmy tam również z moją żoną i dziećmi, ale za żadne skarby nie pozwolę mojej żonie pojechać tam samej, zwłaszcza wieczorem czy nocą. Zaopatrzyłem ją w gaz pieprzowy, ale to za mało w obliczu niewyżytych arabskich zboczeńców. Biją się i awanturują. Gwałcą i plądrują. I co mają w zamian? Wikt i opierunek. Na takie warunki ja i moja żona musimy ciężko pracować – mówi dziennikarzom "Polska Times", Pan Andrzej ze Zgorzelca.

Młodzi imigranci poruszają się po mieście z pałkami, żelaznymi prętami i nożami

wRealu24.pl

środa, 15 czerwca 2016

Geostrategiczna Ukraina - „Dla Ameryki głównym trofeum geopolitycznym jest Eurazja.”




Film Geostrategiczna Ukraina jest badaniem opracowanych w latach dziewięćdziesiątych amerykańskich strategii podboju całego kontynentu Azjatyckiego, utrzymania kontroli nad Europą oraz zdominowania i dekompozycji Chin i Rosji jako głównych, potencjalnych rywali Stanów Zjednoczonych. Ten pomijany w mediach głównego nurtu kontekst, w który wpisane są trwające od wielu lat wojny i kolorowe rewolucje w Afryce Północnej, Azji i na Bliskim Wschodzie jest niezbędny dla zrozumienia tego co obecnie rozgrywa się na Ukrainie.



Jak w swojej książce pt „Wielka szachownica” napisał Zbigniew Brzeziński „Dla Ameryki głównym trofeum geopolitycznym jest Eurazja.”, i to jest i będzie przez najbliższe dekady motor napędzający spiralę wojen opracowanych dla ekspansji anglo-amerykańskiego imperium zmierzającego ku globalnej dominacji.

poniedziałek, 13 czerwca 2016

BONIEK MA TO W DUPIE .... ? POLACY MUSZĄ PŁACIĆ za oglądanie reszty spotkań ME !!!!

DZIĘKI NIEMIECKIEMU ZDF POLACY MOGĄ OGLĄDAĆ RESZTĘ SPOTKAŃ MISTRZOSTW EUROPY WE FRANCJI
Zakodowane Euro 2016. Czyli jak Boniek wystawił polskich kibiców do wiatru kosztem Polsatu


Polska jako jeden cywlizowany kraj w Europie ma zakodowane finały Euro 2016, a kibice-telewidzowie, aby obejrzeć wszystkie mecze w mistrzostwach Europy we Francji muszą zapłacić dodatkowo wcale niemałe pieniądze (99 zł klient indywidualny i 1250 zł lokale o powierzchni do 50 m kw.) za uruchomienie kanałów Polsatu Sport 2 i Polsatu Sport 3, w których transmitowane będą spotkania innych niż Polska uczestników finałów Euro 2016.

Telewizja Zygmunta Piotra Solorza-Żaka-Kroka zastosowała przy finałach piłkarskich mistrzostw Europy podobny wariant jak z siatkarskimi mistrzostwami świata 2014 w Polsce, udostępniając transmisje jedynie w płatnych kodowanych kanałach, z tą różnicą, że po wprowadzeniu ustawy sejmowej mecze reprezentacji Polski i finał mistrzostw, Polsat musi pokazać w paśmie ogólnodostepnym.

Polsat przed finałami Euro 2016 sprzedał Telewizji Polskiej sublicencję do transmisji meczów reprezentacji Polski, meczu otwarcia oraz finału i po dwóch meczach z każdej rundy fazy grupowej. Dzięki temu polscy kibice będą mogli obejrzeć w TVP, bez konieczności wnoszenia dodatkowych opłat, sześć meczów mistrzostw Europy - po dwa z 1/8 finalu, ćwierćfinału i pólfinału Euro 2016. Za resztę muszą słono zapłacić Polsatowi.

Wielu niezbyt majętnych czy nawet ubogich polskich kibiców zadaje sobie pytanie - kto pozbawił ich możliwości uczestniczenia w piłkarskim święcie i komu zależało na wydojeniu z kasy polskich fanów piłki za sposobność oglądania meczów mistrzostw Europy w telewizji?

Odpowiedzi należałoby poszukać w wydarzeniach z jesieni 2013 roku, kiedy to Polsat, dzięki wstawiennictwu prezesa PZPN, Zbigniewa Bońka u ówczesnego prezydenta UEFA, Michela Platiniego, kupił prawa do transmisji eliminacji mistrzostw Europy wraz z turniejem finałowym we Francji w 2016 roku oraz eliminacji mistrzostw świata w 2018 roku w Rosji. Polsat za możliwość pokazania 546 meczów miał zapłacić 35 milionów euro, czyli blisko 150 milionów złotych.

PAP, w komunikacie z 12 grudnia 2013 roku, nie pozstawił wątpliwości, że prezesowi Bońkowi bardzo zależało na przekazaniu praw telewizyjnych z eliminacji i turnieju finałowego mistrzostw Europy 2016 oraz eliminacji mistrzostw świata 2018 zaprzyjaźnionej prywatnej stacji Solorza-Żaka, w której na przykład podczas Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii udzielał się jako ekspert, a wcześniej czy też później był dyżurnym komentatorem wydarzeń piłkarskich w posatowskich programach publicystycznych "2X45" czy "Cafe Futbol".


Polsat zadziwiająco uprzedził ówczas Telewizję Polską w staraniach stacji w UEFA o prawa do transmisji eliminacji i finałów Euro 2016 oraz eliminacji Mundialu 2018. Inna sprawa, że ówczesne kierownictwo TVP jakoś usilnie nie zabiegało o pozyskanie "najbardziej łakomego kąska" sportowej oferty na telewizyjnej antenie. Być może wynikało to z ogromnej sympatii rządzącej wówczas partii do słonecznej telewziji Solorza-Żaka i ścisłych kontaktów przywódców Platformy Obywatelskiej, choćby Grzegorza Schetyny z kierownictwem Polsatu?

Boniek, wykorzystując swoje znakomite koneksje w UEFA, u swego dawnego druha z Juventusu Turyn, Platiniego, podsunął na tacy jesienią 2013 roku "najbardziej łakomy kąsek" Solorzowi-Żakowi, wystawiając przy tym do wiatru TVP, która w owym czasie niespodziewanie nie była w stanie przebić oferty Polsatu.

Ciekawe, czy prezes PZPN, pomagając Polsatowi w nabyciu praw z UEFA, zdawał sobie sprawę, że pozbawia większość polskich kibiców możliwości oglądania finałów Euro 2016 bez kodowania? Polsat już wcześniej kodował przecież wielkie wydarzenia sportowe na swoich kanałach, jak choćby wspomniane finały Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii czy finały mistrzostw świata 2002 w Korei Południowej i Japonii.

"Zibi" więc raczej musiał wiedzieć, co czeka fanów piłki w Polsce przy oddaniu praw telewizyjnych Polsatowi i jaki los zgodtuje polskim kibicom w kapciach podczas finałów Euro 2016.