niedziela, 17 lipca 2016

WSZYSCY ŻYJĄ ZAMACHEM STANU W TURCJI, a tymczasem .... ? wydarzenie posiada drugie dno

(.. tego typu historie miewają przeważnie zawsze drugie dno czyli prawdę właściwą . Fałszywa flaga - czyli zwrócenie oczu widzów na pierwszy plan zaś prawda jaką się skrywa jest za kuluarami . Mówiąc wprost do celu prowadzą zawsze proste drogi -  w teorii draga zawsze jest zawiła.  Przykładem może być amerykański 9 wrzesień i wydarzenia z tym związane w cieniu ofiar - i  jak to mówią "po trupach do celu ") 


Zamach stanu w Turcji jest bardzo tajemniczy. Historia wojskowych przewrotów w tym kraju uczy, że armia raczej takich rebelii nie przegrywa. Tym razem było inaczej. Zamach zdawał się być nieskoordynowany, nie posiadał zaplecza logistycznego i politycznego, a atak na prezydenta Turcji Recepa Erdogana był jakby markowany. Sam Erdogan - jak przyznają specjaliści - jeszcze wzmocnił swoją pozycję po nieudanym puczu, choć i tak jest najsilniejszym człowiekiem w kraju. Jest, by tak rzec, połowicznym demokratą. Zdominował już władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Teraz może wziąć także armię "pod but". To otwiera mu drogę do zmian w konstytucji i kolejnych wielu lat niepodzielnego rządzenia



Co sprawiło, że w Turcji wojsko wyszło na ulice największych tureckich miast? Dlaczego zamach stanu w Turcji spalił na panewce w zasadzie niemal od razu po rozpoczęciu? Czy mógł być inspirowany przez same władze tureckie? Wydarzenia, jakie rozegrały się wczoraj w Turcji budzą wiele emocji i pytań. Z kilkoma z nich - z tymi, które dotyczą przede wszystkim genezy zamachu - zwróciliśmy się do ekspertów.

Myślę, że przede wszystkim powinniśmy się dowiedzieć która część armii wyszła na ulice i kto ją inspirował - mówi Fakt24 dr Katarzyna Górak-Sosnowka, ekspertka ds. Bliskiego Wschodu z warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej.

Oficjalna wersja, którą forsuje prezydent Recep Erdogan, mówi, że za puczem stał Fetullah Gulen, ale nieoficjalnie pojawiają się teorie, że to sam reżim maczał palce w tych działaniach. Pojawiają się także teorie, które mówią, że wydarzenia z piątkowego wieczoru były wręcz inspirowane przez władze Turcji.

Czy pucz był prowokacją?

- Nie zdziwiłbym się - odpowiada krótko na nasze pytanie wysoki rangą przedstawiciel polskich służb specjalnych. Za słuszny uznaje też wniosek, że mogła to być prowokacja wewnętrzna. Innymi słowy: że stoi za nią sam Recep Erdogan. To samo mówi były oficer polskiego wywiadu, który kilkanaście lat spędził na placówkach w Iraku i Syrii.

Dlaczego wczorajsza próba puczu mogła być prowokacją? Czemu prezydentowi mogłoby zależeć na takich działaniach? Oto odpowiedź:

- po pierwsze: armia była siłą, której "nie pod drodze" było z Erdoganem, a jest siłą, mogącą obalać rządy, co już robiła,

- po drugie: armia ma bronić świeckości Turcji, a Recep Erdogan wywodzi się ze środowisk konserwatywnych i religijnych,

- po trzecie: Erdogan ma pod sobą władzę wykonawczą i sądowniczą, więc wykorzystał próbę puczu do przejęcia kontroli nad armią,

- po czwarte: armia, czy raczej jej dowództwo, sympatyzowała z Rosją, co nie było na rękę Erdoganowi

- po piąte: wczoraj doszło do ostrzelania siedziby wywiadu wojskowego, a na służby specjalne idą w Turcji duże wydatki, służby zaś mają bardzo duże kompetencje.

Wiele znaków zapytania

- Zdziwiłoby mnie, gdyby to sami wojskowi odpowiadali za te działania. Ta próba puczu była kompletnie nieprzygotowana. Albo zrobił to to jakiś polityczny szaleniec, albo ktoś o wiele potężniejszy, stojący za wojskowymi. Różnym siłom zagranicznym było także nie po drodze z tureckim reżimem. Ale uważam, że prawdy o tych wydarzeniach nie poznamy do końca nigdy - opowiada Fakt24 Katarzyna Górak-Sosnowska. O "dziwnym" puczu mówił też w TVN24 ekspert do spraw stosunków międzynarodowych, dr Wojciech Szewko.

To wygląda niepoważnie

- Pucz w którym nie atakuje się podstawowych przedstawicieli władzy czyli premiera, ministrów obronuy narodowej i spraw wewnętrznych oraz nie przejmuje się kontroli nad mediami państwowymi, a informacje o ataku czyta dziennikarka i nie występuje nikt z oficjalnym komunikatem wygląda trochę niepoważne - mówi Fakt24 Magdalena el-Ghamari, ekspertka portalu Defence24.pl.

Patrząc na efekty puczu - około 1000 oficerów armii aresztowanych, część poprosiła o azyl w Grecji, kolejnych chętnych odstraszy wczorajsza próba - przekonuje kobieta. A właśnie odsunięto w Turcji od władzy prawie 3 tys. sędziów...


http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/zamach-stanu-w-turcji-dlaczego-doszlo-do-zamachu-stanu-w-turcji/5tvcdgx