czwartek, 20 października 2016

POLSKA POWINNA WZMACNIAĆ GRUPĘ WYSZEHRADZKĄ ... DLACZEGO ?

Konkurencja dla NATO w Europie?


Cztery państwa – Hiszpania, Włochy, Francja i Niemcy – chcą stworzyć inicjatywę militarną niezależną od Sojuszu Północnoatlantyckiego. Polska, jak nietrudno sobie wyobrazić, nie została zaproszona do współpracy. Ale inne, bardziej stabilne politycznie kraje UE są mile widziane.


Wielka czwórka wpadła na pomysł stworzenia struktury niezależnej od NATO, w obrębie Unii Europejskiej, ale niekoniecznie tożsamej z nią. Podobne pomysły padały już wcześniej, do tej pory jednak blokował je głównie Londyn, który nie godził się na nic, co mogłoby zagrażać stabilności NATO. Teraz, z racji tego, że Wielka Brytania jest już na wylocie z UE, również zadeklarowała swój ewentualny udział w projekcie. W grudniu mają się nad nim pochylić przywódcy państw UE, zawiadomienie ma również zostać wysłane do Waszyngtonu.

Premier Włoch Matteo Renzi już po Brexicie przekonywał do poczynienia „jakościowego skoku” w budowie „europejskich sił wielonarodowych”. Kanclerz Merkel, podobnie jak władze Zjednoczonego Królestwa, była sceptyczna, nie chcąc antagonizować państw neutralnych, które z pewnością odmówią udziału w akcjach zbrojnych – czyli Austrii, Finlandii, Szwajcarii i Irlandii.

Sygnatariusze chcą powołać Europejski Korpus Medyczny i centralny ośrodek logistyczny. Chcą skonsolidować przemysł zbrojny państw UE oraz wypracować nowe technologie militarne. Osobny sztab wojskowy ma zostać powołany w Brukseli. Ministrowie wielkiej czwórki wypierają się, że nie chodzi o to, aby „budować armię UE” ani „robić konkurencji NATO”. O co więc chodzi? Do końca nie wiadomo. Ponoć „o to, aby Unia mogła samodzielnie ocenić zagrożenia przy swoich granicach i przeprowadzić autonomiczne operacja wojskowe, zarówno niewielkiej, jak i dużej intensywności m.in. w Afryce. Wzorem mają być takie inicjatywy z przeszłości jak w Mali czy Somalii” (przeprowadzane przez Wielką Brytanię i Francję).

W gronie pomysłodawców nie znalazła się Polska (Francja twierdzi, że wcale nie poszło o Caracale) (.. a o co ? jak nie o ten złom ! Niemcy wcisnęły nam stare Leopardy choć i tak wyglądające nowocześnie w naszej armii to jednak złom użytkowy. W ślad za Niemcami  ruszyli Francuzi chcąc wywalić to co jest już niepotrzebne. Czyż nie posiadamy własnych firm zbrojeniowych ? Nie potrafimy zmontować czegoś na miarę "super maszyny ?")– mimo że jeszcze we wrześniu w Weimarze Witold Waszczykowski rwał się do tego, aby się do takiego projektu włączyć. Póki co wygląda na to, że silniejsze państwa UE wyłamują się ze wspólnoty i tworzą sobie zarys nowej, na wypadek wojny wspierającej się we własnym obrębie. Gdy na drodze nie stoi im już Londyn, mogą spokojnie realizować swoje ambicje.
Autorstwo: WK
Źródło: Strajk.eu


W całej tej zafajdanej historii nigdy nie było nam po drodze z Niemcami , Francuzami, Anglikami , Nigdy !  Warto to pamiętać, gdyż dla zachodu jesteśmy tylko strefą buforową w przypadku konfliktu z Rosją - tak na prawdę to nikomu nie zależy na Polsce ...  jako sojuszniku , jako partnerze .  Miejmy swoją silną grupę Wyszehradzką i dbajmy o  nią bo to właśnie ona może mieć dla nas zbawienny wpływ na całokształt postrzegania Polski, Węgier, Czech, Słowacji Rumunii - wszystkie te kraje doznały już upokorzeń ze strony wymienionych mocarstw  zachodnich. Byliśmy dla nich zawsze tanią siłą roboczą i darmowym mięsem armatnim we wszystkich konfliktach jakie były już i są  odnotowane w historii .