JAKIEJ PRAWDY OCZEKUJE POLSKA W SPRAWIE KATYNIA ?


...   są dwie prawdy : Prawda i Gówno Prawda, która z nich zostanie przyjęta ?  Jest to bardzo ciekawy temat z racji ,że zawirowania jakie powstały  już od samego początku po odkryciu masowych grobów świadczących o dokonanym ludobójstwie na Polakach. Należy przyglądać się temu bardzo ostrożnie bo chęć zmanipulowania historii leży po trzech stronach tego zagadnienia. 
- W dzisiejszej dobie nienawiści do Rosji można spodziewać się iż oczekiwania będą po myśli tych wszystkich , którzy będą uważać za stosowne oskarżenie tylko i wyłącznie Rosji. 
- Pakt  Ribbentrop-Mołotow jest już sam w sobie dostatecznie wymowny i nie należy stosować żadnej polemiki bo tu wszystkie kryteria zostały już wyczerpane. Był to układ bez precedensu Niemiecko - Rosyjski . 
- Przy tym wszystkim należy się bliżej przyjrzeć faktom i zagłębić się nieco dalej , aby mieć pełen obraz , a nie tylko widzieć postacie na pierwszym planie bo już są znane. 

Poniżej zostały zaprezentowane dwa artykułu mówiące o tym samym , tzn.  Katyń. Pierwszy pochodzi z tvn24 , drugi zaś ze strony Wolna Polska.  Umieściłem je dlatego , aby porównać schematy jakimi posługują się piszący, gdzie widać gołym okiem do czego zmierzają autorzy tych artykułów.

Pierwszy 


Polska i byłe kraje bloku wschodniego chcą trybunału ścigającego zbrodnie komunizmu
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/chca-trybunalu-scigajacego-zbrodnie-rezimow-totalitarnych,571026.html


Uczestnicy konferencji zorganizowanej w Tallinie z okazji przypadającej w niedzielę 76. rocznicy podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, ogłosili deklarację, w której wzywają do powołania międzynarodowej instytucji ds. ścigania zbrodni reżimów totalitarnych.

Sygnatariusze deklaracji - przedstawiciele ministerstw sprawiedliwości Litwy, Łotwy, Estonii, Gruzji, Węgier, Czech, Słowacji, Polski i Portugalii - postanowili, że powołana zostanie grupa ekspertów, których zadaniem będzie ustalenie, w jaki sposób instytucja taka może zostać powołana.


Europa nie pamięta o zbrodniach komunizmu

Deklaracja głosi, że ofiary reżimów totalitarnych mają prawo do sprawiedliwości, zwraca też uwagę na fakt, że w niektórych krajach sprawcy zbrodni komunizmu nie byli ścigani przez wymiar sprawiedliwości w wystarczającym stopniu.

Sygnatariusze dokumentu wezwali wszystkie kraje europejskie, by wsparły ten projekt "moralnie i materialnie".

Gospodarz konferencji, estoński minister sprawiedliwości Urmas Reinsalu, powiedział w sobotę, że nowe pokolenie Europejczyków musi potępić zbrodnie komunizmu.

W niedzielę obchodzono Europejski Dzień Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych - w rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow.

Europejski Dzień Pamięci Ofiar Reżimów Totalitarnych – początkowo funkcjonujący pod nazwą Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu - został ustanowiony przez Parlament Europejski w 2008 roku.

76 lat temu, 23 sierpnia 1939 r. minister spraw zagranicznych III Rzeszy Joachim von Ribbentrop i Wiaczesław Mołotow, ludowy komisarz spraw zagranicznych Związku Sowieckiego, a zarazem przewodniczący Rady Komisarzy Ludowych - obaj reprezentujący totalitarne mocarstwa - podpisali w Moskwie pakt o nieagresji wraz z tajnym protokołem dodatkowym, którego konsekwencją był IV rozbiór Polski.


Drugi 


Stalin wybrał żydów do mordowania Polaków w Katyniu

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/stalin-wybral-zydow-do-mordowania-polakow-w-katyniu-2015-03

Zgodnie z paktem Ribbentrop-Mołotow, w 1939 r. Sowietom przypadła wschodnia część Polski, a Niemcom zachodnia. Tajna policja Stalina NKWD (dziś KGB) systematycznie ujarzmiała miasta pod jego kontrolę. Mieli rozkaz zgarniać wszystkich, którzy mogliby stanowić w przyszłości potencjalne zagrożenie dla komunizmu.

Aresztowano więc około 15 tys. Polaków. 10 tys. stanowili oficerowie Wojska Polskiego, 5 tys. to cywile, wśród nich lekarze, prawnicy, dziennikarze, pisarze, przemysłowcy, biznesmeni, profesorowie uniwersytetów i nauczyciele szkół średnich. Wszyscy byli odtransportowani do trzech obozów koncentracyjnych w Rosji. My wiemy tylko o losie więźniów z obozu Kozielsk, ponieważ ich ciała zostały odkryte w Katyniu przez Niemców w 1943 r. Sowieci po 46 latach (wreszcie) przyznali się do odpowiedzialności za zbrodnię, którą zrzucili na Niemców. Stalin wierzył, że wykształceni polscy dowódcy mogą któregoś dnia unicestwić jego plany skomunizowania okupowanego kraju. Oni byli utalentowaną elitą narodu. To automatycznie czyniło ich niebezpiecznymi wobec planu Stalina podboju drugich narodów.



Kto mógł mordować Polaków?

Zamordować 15 tys. niewinnych to potworne zadanie, nawet dla najbardziej zatwardziałych oprawców. Stalin zwrócił się do szefa Sowieckiej Tajnej Policji, Żyda Ławrientija Berii. Oni dyskutowali o masowym mordzie i zdecydowali, że to zadanie wykona dominująca grupa żydowskiego aparatu bezpieczeństwa. Dawna nienawiść do Polaków katolików była notorycznie wiadoma.

Polakom w Kozielsku powiedziano, że jako wolni ludzie wrócą do domów. Pozwolono im uroczyście świętować noc przed załadowaniem na pociągi. Uściski i okrzyki „do zobaczenia w Warszawie!” wypełniały powietrze. Uciecha i radość wkrótce wygasły, kiedy odkryli, że pociągi jechały nie na zachód, ale na wschód, i były obstawione podwójną strażą.

Gdy pociąg wjechał i zatrzymał się na stacji Gniezdowo w pobliżu lasu katyńskiego, polskich jeńców ogarnęło przerażenie. Zaczęło się wyładowanie, bagaże rzucano na ciężarówkę, a jeńców zamykano w zakratowanych przyczepach ciężarówek. Stąd byli zawożeni do baraków robotników leśnych. Skazańców brano po trzech do baraków. Tam ograbiono ich z reszty posiadanych rzeczy, takich jak zegarki, pierścionki itp. Wreszcie zagnano ich nad ogromne doły i to, co zobaczyli, było horrorem nad horrory: na dnie tych dołów zobaczyli ciała swoich kolegów, którzy odjechali pociągiem przed nimi. Ciała były ułożone jedno na drugim, jak sardynki – wspak. Układała je grupa Żydów brodzących w głębokich kałużach krwi, czekając na nowe porcje zwłok walących się w głęboką otchłań dołów, które miały spocząć na innych ciałach, żeby było miejsce na ściśnięcie więcej i więcej. Rzędy były wysokie na 12 ciał.

Niektórzy jeńcy stawiali opór Żydom wiążącym im ręce z tyłu. Wówczas ci zarzucali im płaszcze na głowy i wiązali ręce z przodu. Niektórym jeńcom pchano w usta trociny, co NKWD uznało za właściwy środek na uspokojenie. Obawiali się, że krzyki mogą wywołać opór czekających na swoją kolej w więźniarkach. Wielu było zabitych jednym strzałem w tył głowy i szyję, wielu kilkoma strzałami, wielu było przebitych bagnetem w plecy, piersi, co oznaczało, że jeńcy stawiali opór. 4253 było pochowanych w Katyniu. Dziś Polacy domagają się poinformowania, gdzie pochowane są ciała pozostałych 10 tysięcy jeńców. Ostatni rozdział tego straszliwego epizodu jeszcze będzie opowiedziany.

Żydzi, którzy mordowali Polaków w Katyniu

Dziennik Izraela „Maariv” ogłosił światu imiona sowieckich oficerów NKWD uczestniczących w mordzie katyńskim. Polski Żyd Abraham Vidro (Wydra), który mieszka teraz w Tel Awiwie, 21 lipca 1971 r. poprosił pismo o wywiad, bo chciałby, zanim umrze, wyjawić sekret o Katyniu. On opisał spotkanie z trzema Żydami, oficerami NKWD, w wojskowym obozie wypoczynkowym Rosji. Oni powiedzieli mu, jak uczestniczyli w mordzie Polaków w Katyniu.

Byli to: sowiecki mjr Joshua Sorokin, por. Aleksander Susłow, por. Samyun Tichonow. Susłow zażądał od Vidro zapewnienia, że nie wyjawi tego sekretu do 30 lat po jego śmierci, ale Vidro obawiając się, że tak długo nie pożyje, zdecydował się wyjawić go wcześniej. Mjr Sorokin, ufając Vidro, powiedział: „świat nie uwierzy czego ja byłem świadkiem”. Vidro mówił dziennikowi „Maariv”:

Żydowski mjr w sowieckiej tajnej służbie (NKWD) i dwóch innych oficerów bezpieczeństwa przyznali mi się, jak okrutnie mordowali tysiące polskich oficerów w lesie katyńskim. Susłow mówi do Vidro: „Chcę ci opowiedzieć o moim życiu. Tylko tobie, ponieważ jesteś Żydem, czy możemy mówić o wszystkim? To nie robi żadnej różnicy dla nas… Mordowałem polaczków własnymi rękami! I do nich sam strzelałem.”

Część tych opowieści jest reprodukowana na tej samej stronie wraz ze zdjęciem Vidro. Jest również interesujące, że w Katyniu było również mordowanych trochę Żydów. NKWD była ostrożna, selektywnie wybierała kogo „aresztować” spośród 15 tysięcy ofiar. Dziś wiadomo, że 80% polskich Żydów popierało żydowski Bund, który stał się komunistyczną partią Polski. 20% tych, którzy nie popierali Bundu, było traktowanych jak reszta Polaków. Polityką Stalina było: „śmierć wszystkim, którzy mogliby sprzeciwiać się komunizmowi”.
Stalin mianował Żydów komendantami gułagów

Aleksander Sołżenicyn, światowej sławy rosyjski autor 712-stronicowej książki „Archipelag Gułag”, na 79 stronie zamieścił 6 zdjęć ludzi, którzy zarządzali najbardziej morderczymi obozami więziennymi w Rosji. Wszyscy byli Żydami: Aron Solts, Naftaly Frenkel, Yakow Rappoport, Matvei Berman, Lazar Kogan i Genrikh Yagoda.

Sołżenicyn opisuje jak Frenkel najbardziej pasował do wszystkich profesjonalnych mordów: „Frenkel ma oczy badacza i prześladowcy, z wargami sceptyka… człowiek z niezwykłą miłością władzy, nieograniczonej władzy, pragnący, by się go bano!” Jest to opis Khazara żydowskiej rasy, który dziś jest komendantem (zarządcą obozów koncentracyjnych, w których trzyma się tysiące Palestyńczyków). Módlmy się za te biedne ofiary.
Więcej szokujących wieści

Katyńska masakra w Trzebusce

Została odkryta nowa, nieznana masakra Polaków przez Sowietów. Organizacja „Wiejska Solidarność” doniosła, że sowiecka tajna policja zamordowała 600 Polaków między 24 sierpnia a listopadem 1944 roku w lesie w Trzebusce, w pobliżu miasta Rzeszów. Zamordowani byli znów członkami inteligencji polskiej, włącznie z oficerami AK, przywódcami organizacji i księżmi. Wszystkie ofiary miały podcięte gardła od ucha do ucha. Ich groby odkryto w 1980 r., ale rząd komunistyczny PRL zdławił wiadomość o tym „Drugim Katyniu”. W 1945 r. polski oficer napisał raport o powyższej masakrze, ale został aresztowany przez bezpiekę i ślad po nim zaginął.

Polski tygodnik wychodzący w Londynie donosił, że masową masakrę zarządził dowódca I Armii marszałek Iwan Koniew. Tygodnik londyński miał naocznego świadka, który zeznał, że więźniowie byli trzymani w sowieckich obozach koncentracyjnych w brutalnych i nieludzkich warunkach zanim zostali zamordowani.

Ta sprawa jest szczególnie bolesna, ponieważ mordu dokonali ci, którzy głosili (w tym czasie), że są „wyzwolicielami Polski”.

Tłumaczył W.N.

Wreszcie Prawda

Czasopismo USA „The truth at last” nr 336/1989

Za: http://wirtualnapolonia.com/2014/09/16/stalin-wybral-zydow-do-mordowania-polakow-w-katyniu/

Teraz należy zadać sobie pytanie - Komu i na czym zależy ?  

- Jeżeli na gołej prawdzie to jest to w końcu chęć usłyszenia  tego co na prawdę się tam wydarzyło i kto ponosi odpowiedzialność za wymordowanie Polaków w Katyniu i czemu miało to służyć ..... ? 

- Może być też to następny z elementów wywierania presji poprzez uznanie jednych oprawców bez zaniechanie prawdy o tych którzy wykonali to haniebne dzieło i po dziś dzień uchodzą za nietykalnych i wmawiają innym o poniesionych stratach liczebnych , a mówiąc wprost o holokauście .

Dodatkowo opis genezy komunizmu w Rosji - kim był Lenin ..?


Wśród kilkudziesięciu nowo opublikowanych dokumentów, na wystawie w Muzeum Historii Państwa jest list napisany przez najstarszą siostra Lenina, Annę Uljanową, mówiący, że ich dziadek był ukraińskim Żydem, który nawrócił się na chrześcijaństwo, żeby uciec ze Strefy Osiedlenia i uzyskać dostęp do dalszej edukacji.

„Pochodził z biednej żydowskiej rodziny i był, o czym świadczy świadectwo chrztu, synem Mojżesza Blanka z Żytomierza” (miasta w zachodniej Ukrainie), napisała Uljanowa w 1932 roku do Józefa Stalina, który przejął władzę po śmierci Lenina w 1924 roku.

„Wladimir Iljicz zawsze cenił Żydów” – napisała. „Przykro mi z powodu faktu, że nasze pochodzenie – podejrzewałam to wcześniej – nie było znane za jego życia.”

Za czasów carskich, większość Żydów mogła mieszkać na stałe tylko na wydzielonym obszarze, który stał się znany jako Strefa Osiedlenia, w skład której wchodziła część terenów współczesnej Litwy, Polski, Białorusi, Mołdawii, Ukrainy i zachodniej Rosji.

Wielu Żydów przyłączyło się do bolszewików w celu zwalczania szerzącego się antysemityzmu w carskiej Rosji, a niektórzy znaleźli się wśród liderów Partii Komunistycznej kiedy przejęła władzę po rewolucji 1917 roku. Najważniejszym z nich był Lew Trocki, którego prawdziwe nazwisko brzmiało Bronstein.

Ale Lenin, urodzony jako Władimir Iljicz Uljanow w 1870 roku, uważał się za Rosjanina. Przyjął nazwisko Lenin w 1901 roku podczas zsyłki na Syberię w pobliże rzeki Leny.

Krótki okres promocji kultury żydowskiej, rozpoczęty pod władzą Lenina, zakończył się na początku lat 1930, kiedy Stalin zorganizował antysemickie czystki wśród komunistów i opracowano plan przeniesienia wszystkich sowieckich Żydów do regionu przy granicy z Chinami.

Uljanowa poprosiła Stalina o podanie do publicznej wiadomości faktu o żydowskim pochodzeniu Lenina, w celu przeciwdziałania rosnącego antysemityzmu. „Słyszę, że w ostatnich latach antysemityzm bardzo się nasila, nawet wśród komunistów” – napisała. „Byłoby błędem ukrywanie tego faktu przed masami.”

Stalin zignorował prośbę i nakazał jej „absolutne milczenie” na temat tego listu, jak mówi kurator wystawy, Tatiana Koloskowa.

Oficjalna biografia Lenina, napisana przez jego siostrzenicę, Olgę Uljanową, mówi, że rodzina miała tylko rosyjskie, niemieckie i szwedzkie korzenie.

List od siostry Lenina udostępniono rosyjskim historykom na początku lat 1990, ale zaciekle kwestionowano jego autentyczność. Został wybrany do pokazania na wystawie przez Koloskową, która jako dyrektor oddziału Muzeum Historii Państwa poświęconej Leninie, jest jedną z najbardziej docenianych uczonych zajmujących się jego biografią.

Wystawa w muzeum na Placu Czerwonym, w pobliżu mauzoleum, gdzie wciąż leży ciało Lenina, ujawnia również, że był w tak nędznym stanie po udarze mózgu w 1922 roku, że poprosił Stalina o przyniesienie mu trucizny.

„Stalin zresztą nie został wybrany przypadkowo do spełnienia tej prośby,” napisała w dzienniku w 1922 roku najmłodsza siostra Lenina, Maria Uljanowa. „Znał towarzysza Stalina jako wiernego bolszewika, bezpośredniego i pozbawionego sentymentalizmu. Kto jeszcze odważyłby się zakończyć życie Lenina?”

Początkowo Stalin obiecał pomóc Leninowi, jednak pozostali członkowie Biura Politycznego zdecydowali odrzucić jego prośbę, mówi dziennik. Trocki, którego Stalin, zmusił do opuszczenia Związku Radzieckiego, twierdził w swoich pamiętnikach, że Stalin otruł Lenina.

Wystawa pokazuje 111 dokumentów, wiele z nich dopiero niedawno odtajnionych i wszystkie pokazane publiczności po raz pierwszy, dają zaskakujący wgląd w najważniejsze postaci w ZSRR. Ludzie zazwyczaj przedstawiani jako surowi i nieustraszeni, pokazują się jako czasami kapryśni, przerażeni, a nawet zrozpaczeni.

Jeden z dokumentów zawiera desperackie błaganie do Stalina w 1934 roku, od aresztowanego komunistycznego przywódcy, Lwa Kamieniewa, którego prawdziwe nazwisko brzmiało Rozenfeld.

„W czasie, gdy moja dusza jest wypełniona tylko miłością do partii i jej przywództwa, kiedy, przeżywszy wahania i wątpliwości, mogę śmiało powiedzieć, że nauczyłem się bardzo ufać Komitetowi Centralnemu na każdym kroku, i każdej decyzji, towarzyszu Stalinie, jaką podejmujesz,” napisał Kamieniew. „Aresztowano mnie za związki z osobami, które według mnie są dziwne i obrzydliwe.”

Stalin zignorował również ten list i egzekucja Kamieniewa odbyła się w 1936 roku.

Nieco bardziej humorystycznym – lecz niemniej makabrycznym – aspektem wystawy są karykatury wykonane przez członków Politbiura.

Nikolaj Bucharin, znaczący ideolog komunistyczny, pokazuje Stalina z ogromnym nosem i symboliczną fajką. Jego portrety innych komunistów są również niepochlebne – jeden jest pokazany jako oficer Białej Armii. Antykomunistyczna Biała Armia, popierana przez mocarstwa zachodnie, bezskutecznie walczyła z Armią Czerwoną Lenina w wojnie domowej w latach 1917-1923.

Wybitny ekonomista Walery Mezlauk szydzi z Trockiego jako „Błąkającego się Żyda” i pokazuje ministra finansów, wiszącego w bardzo dziwnej pozycji. Pod karykaturą jest ręcznie napisana notatka: „Stalin poleca by ministra powiesić za jaja.”

Minister i dwaj karykaturzyści zostali aresztowani i zamordowani w 1938 roku.

Autorstwo: Mansur Mirovalev
Tłumaczenie: Ola Gordon
Zdjęcie: Sergey Ponomarev
Źródło oryginalne: The State
Źródło polskie: Stop Syjonizmowi