Sekret Dulce

Dulce- małe miasteczko zamieszkałe przez ok. 900 osób, głównie przez „czerwonych”, położone na terenie rezerwatu Indian Jicarilla . Miasteczko przez wielu uznane za umarłe, gdyż nie tętni już życiem. Przez wielu badaczy UFO miejsce to uważane jest za siedzibę podziemnej bazy, w której przeprowadzane są tajne badania. Na tyle tajne, że powszechnie uznaje się je za jedno z najbardziej nieznanych i zakazanych wręcz miejsc na świecie. I mimo braku wiarygodnych dowodów na istnienie tej bazy, w Internecie aż huczy od różnych teorii spiskowych na temat tajnej bazy w Dulce, która miałaby znajdować się głęboko pod szczytem Archuleta Mesa. Przyjrzyjmy się temu nieco bliżej.


Wszystko zaczęło się od tego, że w latach 70. do mass mediów dociera informacja na temat tajemniczego zaginięcia bydła jednego z oficerów New Mexico State Police, niejakiego Gabe Valdeza, który na własną rękę postanowił wszcząć śledztwo i rozwikłać zagadkę tajemniczych zaginięć jego bydła. Wkrótce znaleziono zmasakrowane zwłoki zwierząt na pobliskich polach. W 1976 r. do śledztwa na prośbę Valdeza dołącza kilku ufologów, którzy także zajęli się całym incydentem. Wkrótce cała sprawa nabiera tempa i zrzesza coraz większą liczbę zwolenników UFO i teorii spiskowych, w tym między innymi Paula Bennewitza, znanego ufologa, który miał rzekomo odkryć trop wiodący do tajnego programu U.S Air Force. Zdaniem nieżyjącego już badacza, w miasteczku, a dokładniej ujmując pod nim znajdują się liczne kompleksy bazy, w których przeprowadzane są tajne badania genetyczne we współpracy z istotami pozaziemskimi i amerykańskim rządem. Jego teorie stały się inspiracją dla zwolenników teorii spiskowych. Baza w Dulce oznaczona jest greckim symbolem Tau: T, znajdującym w trójkącie. Nieoficjalnie mówi się, że widywano dyskoidalny obiekt na którym widniał taki właśnie znak.


Mówiąc o tajnej bazie w Dulce nie sposób ominąć osoby Thomasa Edwina Castello, rzekomego byłego pracownika bazy, znanego głównie z kradzieży tzw. „dokumentów Dulce” („Dulce Papers”), który po odtajnieniu rzekomych dokumentów zginął w tajemniczych okolicznościach i obecnie uznaje się go za postać, która nigdy nie istniała. Dzięki tym doniesieniom oraz wielu innym dziś wiemy, że kompleks składa się z co najmniej 7 poziomów stworzonych przez kosmitów, a wejście do bazy jest praktycznie niemożliwe. Jakie eksperymenty tam się przeprowadza? Otóż według niektórych zwolenników teorii spiskowych kosmici robią badania na ludziach i zwierzętach przez nich porywanych, a rezultaty tych eksperymentów są niewyobrażalne. Są to głównie badania genetyczne. Według niektórych spiskowców jeżeli dojdzie do odkrycia jakiegokolwiek leku, to zostanie on rozpowszechniony na całym świecie, z tym, że jego autentyczne pochodzenie nie zostanie nigdy odtajnione. Według niepotwierdzonych doniesień pierwszy poziom kondygnacji składa się z szeregu parkingów i garaży, drugi (znajdujący się już pod powierzchnią Ziemi) to swego rodzaju „dworzec kolejowy” łączący ze sobą inne bazy, jak Area 51, Plant 42, Green River, Dugway, czy bazę w Los Amos. Poziom trzeci to głównie sala kontrolna, w której znajduje się także komputer główny. Na poziomie tym znajdują się również pokoje mieszkalne dla pracowników. Na poziom czwarty składają się liczne laboratoria, w których przeprowadza się m.in. badania nad telepatią czy hipnozą. Pozostałe trzy poziomy są głównie zajęte przez Obcych, przeważnie Reptoidów i Szaraków. Z nieoficjalnych doniesień mówi się o 5 tys. Obcych zamieszkujących te trzy poziomy, natomiast z doniesień Tomasa Castello wynika, że w bazie może znajdować się ok. 18.000 Szaraków. Poziom szósty zwany jest nie przez przypadek „Salą koszmarów” („Nightmare Hall”). Z raportów byłych pracowników wynika, że było to miejsce niedostępne w pełni dla wszystkich, potrzebne były na to specjalne uprawnienia. Przetrzymywano tam ludzi zdeformowanych genetycznie, z kilkoma nogami i rękami, okaleczonych, ludzi przypominających wyglądem jaszczurki i inne stworzenia, jak również przetrzymywano tam zwierzęta: foki, ryby, myszy i szczury także swoim wyglądem znacznie odbiegające od tych, które pospolicie występują na powierzchni Ziemi. Czyżby były to efekty nieudanych eksperymentów? Te wszystkie humanoidalne stworzenia trzymano w klatkach. Poziom szósty był również miejscem klonowania Obcych. Pracownikom bazy zabroniono rozmawiać z więźniami „koszmarnej sali”, wmawiano im, że formy ludzkie, znajdujące się na poziomie szóstym są chore psychicznie i nie należy zwracać na nie uwagi. Ci, którzy próbowali poznać prawdę sami stawali się więźniami poziomu szóstego, bądź pozbywano się ich w tajemniczych okolicznościach. Poziom siódmy natomiast był miejscem przechowywania embrionów ludzkich w różnych stadiach rozwoju.


Z niepotwierdzonego wywiadu z Thomasem Castello wynika, że istnieją tajne podziemne komnaty należące do bazy Dulce, znajdujące się niemal na całym świecie, a każdy stan USA posiada tajemne wejścia do bazy, które są kamuflowane kopalniami lub kamieniołomami. Tunele powstały w oparciu o pozaziemską technologię za pomocą wysoko wydajnej maszyny wiertniczej, co sprawia, że różnią się znacznie od tych znanych nam współcześnie. Niektórzy zwolennicy istnienia tajnej bazy w Dulce donoszą, że „tube shutlle” (nieoficjalna nazwa omawianych tuneli podziemnych) umożliwiają przemieszczanie się superszybką koleją, przekraczającą prędkość dźwięku za pomocą metody lewitacji bądź metody próżniowej. Cała instalacja podziemnej budowli, jej oświetlenie i windy działają za pomocą indukcji magnetycznej, co również jest dla nas nowością.


Obcy- współpracownicy bazy Dulce.
Według zwolenników UFO i teorii z tym związanych oprócz Ziemian w bazie pracować mają ponoć istoty pochodzenia pozaziemskiego, do których pospolicie zalicza się Szaraków i Reptilian. Z wypowiedzi byłego pracownika bazy wynika, że niektóre rasy Obcych mają pochodzenie "ziemskie" (mowa tutaj o rasie Reptoidów). Według Castello współpraca człowieka z Obcymi nie zawsze przebiegała sprawnie. Czasem ciekawość ludzka powodowała nieliczne sprzeczki i nieporozumienia. Szaraki kontrolowane były przez Darco- humanoidalną rasę reptilian. Obcy panowali głównie na trzech ostatnich poziomach, ich zadaniem było przede wszystkim przeprowadzenie eksperymentów na uprowadzonych przez nich ludziach, ale nie tylko. Klasa robotnicza Obcych miała za zadanie utrzymanie porządku na poziomie szóstym oraz dokarmianie więźniów. Według Castello rozmowa z Obcymi w czasie pracy przebiegała w sposób formalny, natomiast pogawędki „po godzinach” odbywały się tylko między „swymi”.


Flash Gun i broń akustyczna - tajna broń Obcych.
Promienną bronią jaką jest Flash Gun stosowano na terenie bazy w różnych celach. Według Tomasa Castello broń ta jest trójstopniowa i powoduje różne efekty w zależności od ustawienia poziomu i jego natężenia. Flash Gun może nie tyle ogłuszać nieprzyjaciela, co doprowadzić do lewitacji wszystkiego, bez względu na masę ciała. Ostatni poziom powoduje sparaliżowanie ciała przeciwnika, w ostateczności przy wyższym ustawieniu natężenia może doprowadzić do „utajonej śmierci” wszystkiego co żyje. Co oznacza tutaj wyrażenie „utajona śmierć”? Otóż zdaniem Castello zastosowanie najwyższego natężenia trzeciego poziomu Flah Gun’a powoduje zawieszenie życia, tymczasową śmierć. Po jakimś czasie nieprzyjaciel budzi się i przywracane są wszystkie podstawowe jego funkcje życiowe oraz świadomość. Na najwyższym poziomie omawiana broń wykorzystywana ma być ponoć głównie przez naukowców pracujących w bazie powodując zniekształcenie w pamięci ludzkiego mózgu. W rezultacie powodowało to zasiewanie błędnych informacji a po przebudzeniu powracała spreparowana pamięć, zniekształcona w taki sposób, by nie dowiedziano się nigdy prawdy na temat tajnych eksperymentów, przeprowadzanych w bazie. Inną bronią, jaką stosowano w obawie o szpiegostwo była broń akustyczna instalowana przy każdym oświetleniu, która wysyłając ciche tony opanowywała świadomość nieprzyjaciela. Innego typu zabezpieczeniem były różnego rodzaju inne czujniki, jak np. sensory ciepła, sensory wagowe, czy skanery dłoni lub tęczówki oka. Tak więc zarówno teoretycznie jak i praktycznie niemożliwym było dostanie się do wnętrza bazy.


Mimo wielu różnych opinii i informacji na temat tajnej bazy Dulce nie ma tak naprawdę przekonujących dowodów na jej istnienie. Mimo wszystko wśród wielu badaczy UFO jest ona uznawana za jak najbardziej autentyczną i mimo braku dowodów w tej sprawie wielu opowiada się za jej istnieniem.

Tekst powstał na prośbę czytelnika Lipon.