sobota, 13 grudnia 2014

Ukraiński DENTYSTA W POLSCE _ Widok jego „narzędzi” i „gabinetu” przyprawia o dreszcze...

NARZĘDZIA MIAŁ JAK ŚLUSARZ

Oto do czego prowadzi polska bieda, upodlenie

i brak sprawnie działającej służby zdrowia – zęby mieszkańców powiatu sandomierskiego leczył... ukraiński dentysta zatrudniony jako pracownik polowy. Widok jego „narzędzi” i „gabinetu” przyprawia o dreszcze...


Ukrainiec nie miał uprawnień ani kwalifikacji do leczenia stomatologicznego w Polsce – mimo to przeprowadzał w pokoju gościnnym zabiegi dentystyczne. Został zatrzymany przez Straż Graniczną w powiecie sandomierskim.

57-latek przyjmował pacjentów w jednym z gospodarstw. Według zaświadczenia z urzędu pracy miał zostać zatrudniony nie jako lekarz, ale po prostu jako  pracownik polowy.

Dentysta grozy z Sandomierza

Grozę budzi sam widok narzędzi, jakich używał do leczenia zębów Polaków! – Mężczyzna przeprowadzał zabiegi dentystyczne nie tylko bez zezwolenia, ale bez jakichkolwiek uprawnień i kwalifikacji, w pokoju gościnnym, w warunkach odbiegających od tych panujących w gabinetach – powiedziała Renata Kośka ze Straży Granicznej w Kielcach.

Ludzie do niego przychodzili, bo za zabieg brał jedynie 20 zł – a to cena konkurencyjna wobec zabiegów w renomowanych gabinetach. Na przykład w Warszawie proste leczenie zęba kosztuje nawet 200 zł!