piątek, 4 września 2015

NIEMCY znowu szkalują ORBANA ZA SŁOWA...?

wypowiedź Orbana, że uchodźcy są problemem niemieckim, a nie europejskim, i opinię szefa jego sztabu, że Niemcy zaprosili Syryjczyków do zastawionego stołu. 


...odpierdolcie się od Orbana bo ma człowiek rację - życzę innym krajom takiego polityka , który potrafi mieć swoje zdanie , a nie trzymać palec w czyjeś dupie z uśmiechem na twarzy 

CZY TO TAK CIĘŻKO JEST ZROZUMIEĆ ,ŻE LUDZIE W EUROPIE NIE CHCĄ ISLAMIZACJI i SĄ TO PRZEDE WSZYSTKIM KRAJE O GŁĘBOKIEJ WIERZE CHRZEŚCIJAŃSKIEJ !! 
 KRAJE TAKIE JAK WĘGRY , POLSKA , CZECHY, SŁOWACJA SĄ KRAJAMI BIEDNIEJSZYMI Z MASĄ PROBLEMÓW NA KARKU , A NIEMIECKIEMU RZĄDOWI WYDAJE SIĘ ,ŻE SKORO ONI SAMI ZGOTOWALI WŁASNEMU NARODOWI LOS W PONIEWIERCE TO INNE KRAJE ,A PRZEDE WSZYSTKIM NARODY SĄ GŁUPIE I SPROWADZĄ SOBIE ISLAM NA GŁOWĘ ..?  

NIECH SIĘ MERKEL W ŁEB WALNIE PORZĄDNIE I ZOBACZY CO SIĘ DZIEJE W SAMYCH NIEMCZECH !! Czy Pani Merkel przechadza się po ulicach choćby Berlina ?  Czy zna otaczającą ją rzeczywistość..? 

Czy drugi z tej pary - prezydent Francji widzi co się dzieje na południu jego kraju i czy on zauważa ,że 1/3 jego kraju już nie należy do Francji ???  Wizerunek kraju z dumną nazwą na mapie to nie wszystko.  


Niemiecki dziennik zarzuca premierowi Węgier Viktorowi Orbanowi, że perfidnie pogłębia istniejące w Unii Europejskiej podziały dotyczące polityki imigracyjnej.


Autor opublikowanego w piątek komentarza, szef działu zagranicznego "SZ" Stefan Kornelius nazywa wypowiedź Orbana, że uchodźcy są problemem niemieckim, a nie europejskim, i opinię szefa jego sztabu, że Niemcy zaprosili Syryjczyków do zastawionego stołu, "perfidną nadinterpretacją" problemu.

"Orban rozdmuchuje ogień, który już płonie" - pisze komentator, dodając: "premier nie rozwiewa obaw, lecz je podsyca". (..  mówiąc ściśle Orban ma rację ! To rząd niemiecki obrał taką politykę względem arabów czy jak kto woli muzułmanów czy też islamistów, a teraz sam się topi we własnej idiotycznej polityce względem nich . Teraz ,żeby rząd niemiecki mógł wyjść z twarzą względem swoich sojuszników powinien zapakować ich na statki , samoloty i odesłać do krajów gdzie szanuje się islam..tzn.  Arabia Saudyjska, Emiraty , Jemen itd  . To są najbogatsze kraje tego rejonu - ponoć złoto wydaje się na ulicach ,  a szejkowie nie wiedzą co mają z ropą robić .. To są klimaty arabskie.  )


Kornelius przyznaje, że Niemcy też przyczyniły się do eskalacji problemu z uchodźcami. Poniedziałkowa wypowiedź kanclerz Angeli Merkel, że Niemcy poradzą sobie z falą przybyszów, została zrozumiana przez uciekinierów jako znak nadziei. Niemiecki urząd ds. imigracji ogłosił ponadto, że nie będzie odsyłał do innych krajów Syryjczyków, którzy dotrą do Niemiec.


"Kombinacja tych dwóch wydarzeń spowodowała, że tysiące azylantów skandowały w Budapeszcie +Merkel, Merkel+ i zmierzały tylko do jednego celu - do Niemiec" - czytamy w "SZ".

Eskalacja wydarzeń nie ułatwiła kompromisu w europejskiej polityce imigracyjnej - przyznaje Kornelius. Jego zdaniem wspólna europejska odpowiedź na kryzys i tak nie byłaby możliwa. "Europa jest w kwestii uchodźców głęboko podzielona" - stwierdza niemiecki dziennikarz.

"Niemcy ze swoją polityką imigracyjną są samotne i opuszczone; żaden inny kraj nie wykazuje podobnej gotowości do pomocy" - ocenia komentator. Jak zastrzega, nie jest to powód, by sobie schlebiać, lecz - wręcz przeciwnie - powód do troski. Uważa, że Niemcy same nie poradzą sobie z uchodźcami. Obecne "tąpnięcie" w europejskiej przestrzeni prawnej będzie miało zdaniem komentatora fatalne skutki dla swobody poruszania się w UE, dla systemu ochrony granic, a przede wszystkim dla politycznego zaufania pomiędzy krajami UE. Rysuje się katastrofa, która pasuje tylko jednej osobie - Viktorowi Orbanowi - dodaje.