środa, 2 września 2015

USA wskrzeszają bazy na terenie Niemiec. Po co ?



Ze względu na zagrożenie ze strony Rosji armia USA reaktywuje swoje magazyny na sprzęt wojskowy znajdujące się na terenie Niemiec i innych krajów europejskich - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dowódcę sił lądowych USA w Europie, generała Bena Hodgesa.


Amerykanie zatrzymali m.in. bazę Coleman Barracks w Mannheim w zachodnich Niemczech. Początkowo ten obiekt miał zostać przekazany stronie niemieckiej w lutym br.

- Chcemy być w razie potrzeby zdolni do szybkiej akcji - wyjaśnił Hodges. Jak dodał, utrzymanie magazynów ma także odstraszać ewentualnych agresorów.

Obecnie na terenie Europy przebywa 30 tys. amerykańskich żołnierzy, w czasach zimnej wojny było ich 300 tys. - Staramy się o to, by wojsko liczące 30 tys. wyglądało jak armia 300-tysięczna - powiedział Hodges.

W Coleman Barracks będzie stacjonowało 1200 pojazdów, w tym 250 czołgów. Z tego miejsca w Badenii-Wirtembergii amerykański sprzęt będzie mógł być szybko przerzucony w rejon ewentualnego konfliktu.

Hodges zastrzegł, że baza w Mannheim będzie funkcjonowała tylko do czasu, gdy amerykański sprzęt zostanie na stałe przesunięty na wschodnią flankę NATO - do Polski, krajów bałtyckich, Rumunii i Bułgarii. - Na znalezienie odpowiednich miejsc potrzeba będzie jednak trochę czasu - powiedział amerykański wojskowy.

... a może o inne cele chodzi ?

Na poniższym obrazie można dostrzec zakres działania bazy i jej skali militarnej . Siła obsługiwania konfliktów na świecie nie skupia się tylko na Rosji ..?  
Czy  Usa boi się konfliktu z Rosją ..?  Nie przypuszczam , aby o to chodziło, a przynajmniej nie na terenie europy.  Zaostrza się konflikt syryjski i wszystko co ma z tym coś wspólnego  - będzie miało swój oddźwięk właśnie w tym regionie. Niemieckie bazy wypadowe do takich manewrów są  najlepiej położone. 

Był Wietnam..., był Afganistan ...? Przyszedł czas na Syrię ?
Nie przyszła wam taka myśl do głowy - po co setki tysięcy uchodźców są przyjmowane z otwartymi ramionami do krajów całej europy?  Dla mnie to  wygląda  jak zbieranie inwentarza z miejsca przyszłego armagedonu lub czegoś co będzie miało negatywne skutki w tej części świata... ? 
Jeszcze nigdy w dziejach nie było tak szeroko zakrojonych działań w ratowaniu narodów obcych wyznań - jest to rzecz niesłychana.  
Konflikt wisi w powietrzu - tylko kiedy z teorii przejdzie do czynnej walki, gdzie powstanie rzeczywisty front z działaniami wojennymi, trudno przewidzieć ...  to może być : dzisiaj, jutro, za tydzień, za rok.. , a może wcale - choć ta ostania wersja jest mało prawdopodobna. 

Jest to walka o przetrwanie hegemonii na świecie, gdzie kult obrzydliwie bogatej jednostki ma przetrwać. Ta cywilizacja musi upaść !  Szczerze mówiąc to nie jest cywilizacja - bo cywilizowany gatunek nie zabija się w nieskończoność - Jest to planeta więzienna, planeta niewolnicza, gdzie miliardy ludzi zaspokajają zachcianki garstce potworów.