środa, 25 listopada 2020

Wylatowo 2020 wrzesień - (dane nadpisane )

 Powrót do tematu Wylatowa...


 

W dniu 14 września 2020 roku postanowiłem odwiedzić sławną miejscowość znaną z pojawiania się kręgów na polach, ORBsów(czyli mówiąc wprost świecących latających kul oraz UFO). Zawsze miałem ochotę tam jechać i  zawsze coś wypadło - pewnie przegapiłem najciekawsze momenty i inspiracje do publikacji , ale oto jestem ..

Po przybyciu na miejsce tradycyjnie już wpadłem do typowego wiejskiego sklepu spożywczego na regionalną oranżadkę ..  oczywiście była,  wiec mogłem się z delektować  jej smakiem, ale to połowa prawdy dlaczego tak robię .. ? to jest dobry moment na zapoznanie się z klimatem no i co ważne rdzenną ludnością przedmiotowych miejscowości. Można tam łatwo nawiązać kontakt i wypytać o parę ważnych tematów bo gdzie jak gdzie , ale w sklepie zawsze coś wiedzą . Po paru pytaniach i wymianie rzecz jasna uprzejmości już wiedziałem , gdzie mam się udać, co robić i to w detalach.


 

Polazłem w teren - po przejściu 200 m od sklepiku skręciłem w boczną uliczkę .. tam spotkałem dwoje ludzi Panią w wieku tak ok 70 parę latek i młodszego mężczyznę z wieku przypominającego mnie samego. Po przywitaniu się przeszedłem od razu do rzeczy mówiąc - "jak tam się żyje w świecie nadprzyrodzonym ?"  oczywiście grymas w postaci uśmiechu musiał się pojawić na twarzach moich rozmówców, a to ważny element podczas dyskusji. W trakcie wymiany spostrzeżeń co do przeszłości związanej z nalotem turystów z całej Polski i świata bo tak przecież było .. prawda?  kiedy pojawiały się kręgi w zbożu  ??  zapytałem jak oni osobiście są nastawieni do   tego typu fenomenu jakim jest UFO i wszystko co ma z tym związek ? Obawiałem się ,że rozmowa będzie krótka lub też wymijająca , ale gdzie tam ... Pani podjęła temat i to dość szybko, opowiedziała mi całą historię od czasu pojawienia się kręgów do czasów obecnych .. co prawda w skrócie , ale rzeczowo i z sensem. Byłem zadowolony z takiego obrotu sprawy. Co ważne teraz zacytuję słowa kobiety posiadającej  na karku 70 parę wiosen .. 

- " Osobiście to wierzę w to wszystko co się wydarzyło tu w Wylatowie, choć uważam że nie wszystkie kręgi na polach były prawdziwe to ten jeden , którego sama osobiście dotknęłam ... tego jestem pewna ,że tego ręka ludzka nie zrobiła !!! On był piękny , lśniący i płaski , że nawet źdźbło się nie podniosło . Tego jestem pewna"

Tu mieszkał człowiek, który wiedział więcej niż inni . Człowiek który skrywał swe tajemnice , aż do śmierci . Człowiek który był napiętnowany prawdą . Na końcu posta wstawię film , film który ukazał się dosłownie w parę dni po moim pobycie w Wylatowie , a opowiada właśnie o nim.

 

 

a teraz najważniejsze co usłyszałem odnośnie występowania tam tych zjawisk z ust mojej rozmówczyni ...

" -.. tutaj w Wylatowie to już się dzieje tak od dawna ... " słuchałem z niedowierzaniem, ale nie przerywałem wypowiedzi.. " w Wylatowie to  już się tak  dzieje od ponad 60 lat"  .. powiedziałem  - słucham , że co, jeszcze raz od ilu lat??? - ".. właśnie tak dobrze Pan słyszy - tu się takie rzeczy wydarzają już od ponad 60 lat , a może i dłużej"

Sam nie mogłem w to uwierzyć co usłyszałem , ale jest to dobry prognostyk na przyszłość bo sądząc po czasie w jakim występowały te anomalia z pojawianiem się tych dziwnych i złożonych wytłaczanek na polach, można mieć nadzieję ,że jeszcze się pojawią i nie tylko one .

To jest tylko parę zdań w temacie jakżeż  kontrowersyjnym jakim są tematy z pogranicza UFO , ale za to budujące ,że ktoś w to wierzy będąc też za razem świadkiem tych wydarzeń . 

Podziękowałem starszej Pani za rozmowę .. całość spotkania zamknęła się w 30 minutach lecz byłem zadowolony z przebiegu sytuacji . Co do samego Wylatowa sądząc po przeprowadzonej dyskusji można śmiało wyciągnąć odpowiednie wnioski ,że ludność tej małej miejscowości ma wpisane w dosije swojego życia powyższe fakty na stałe jednocześnie nie wstydząc się tego jak to bywa w takich sytuacjach. Bo  i czego się wstydzić to raczej jest powód do dumy ,że właśnie tam to się wydarzało , wydarza i pewnie będzie wydarzać tylko w odpowiednim czasie .


 

Jeszcze odrobinę się pokręciłem po miejscowości , strzeliłem parę fotek i podążyłem w kierunku pola na którym ukazały się kręgi , oczywiście te prawidłowe .. Kiedy już tam dotarłem w ślad za mną przybył jak się okazało syn mojej rozmówczyni. Chłopak pokazał mi miejsca , gdzie były usytuowane kręgi prawie ,że w szczegółach - mówię prawie bo jak wiadomo w tym czasie i o tej porze to już raczej nic tam nie ma , ale pomoc przydała się bo mogłem chociaż mieć wyobrażenie co i gdzie się znajdowało w czasach swoich świetności.



Uważam jest to najciekawszy dowód na to co faktycznie się tam wydarzyło, wydarzało.  Jerzy Szpulecki jak sami zobaczycie jest osobą - nie chcę go tutaj obrażać , ale jest człowiekiem prostym i jego wypowiedzi charakteryzują się również w prostocie pojmowania nie pojętej dla niego sytuacji w jakiej się znalazł - szczerze  mówiąc, każdy z nas prawdopodobnie postąpił by dokładnie tak samo .  Sposób i trudności w określeniu danej rzeczywistości czy  też przedmiotów z jakimi się tam zetknął mówią nam ,że człowiek ten w swojej relacji zawarł prawdę ..
 

 
 



 
https://www.youtube.com/watch?v=aDTEJDjXGPM&t=627s