niedziela, 10 stycznia 2021

Nie zarejestrowałeś się? Zapłacisz 5 tys. zł, nowe prawo już obowiązuje

 


Być może nie wszyscy wiedzą, ale wraz z początkiem 2021 roku wszedł w życie obowiązek powiadamiania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o zawarciu umowy o dzieło. Jak na razie wypełnili go nieliczni, a za brak zgłoszenia takiej umowy grożą surowe kary. 

Za brak powiadamiania ZUS grożą surowe kary

 

Z tego artykułu dowiesz się:

Od 1 stycznia br. należy powiadamiać ZUS o zawarciu umowy o dzieło,

Na razie zgłaszają nieliczni,

Jaka kara grozi za brak zgłoszenia umowy.
Kara za brak powiadomienia
Wraz z początkiem tego roku wszedł w życie obowiązek informowania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) o zawarciu umowy o dzieło. Taki obowiązek wprowadzają przepisy tzw. tarczy antykryzysowej, mającej na celu pomoc przedsiębiorcom poszkodowanym wskutek obostrzeń wprowadzonych w związku z pandemią koronawirusa. Na zgłoszenie umowy zawieranej od 1 stycznia 2021 roku przedsiębiorca ma 7 dni.
Obowiązek informowania państwowego ubezpieczyciela o zawarciu umowy o dzieło nie dotyczy części umów. Chodzi tu o umowy zawarte z własnym pracownikiem, umowy wykonywane na rzecz własnego pracodawcy, ale zawarte z innym podmiotem, a także umowy zawarte z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą na wykonanie przez nie usług, które wchodzą w zakres prowadzonej działalności.
Za niepowiadomienie ZUS o zawarciu umowy o dzieło grozi surowa kara w postaci grzywny w wysokości 5 tys. zł.
Zgłosili nieliczni. Posypią się kary?
Jak wspomniano na zgłoszenie umowy od nowego roku przedsiębiorcy mają 7 dni. Okazuje się, że po pierwszym tygodniu 2021 roku zgłoszeń było dość mało, bo jak podaje portal Money.pl do 7 stycznia w rejestrze umów o dzieło owych umów zgłoszono jedynie 550.
Dlaczego tak mało? Rzecznik ZUS Paweł Żebrowski widzi dwie przyczyny tego stanu rzeczy.
– Po pierwsze jest to nowy obowiązek, a po drugie w nowym roku mieliśmy dopiero kilka dni roboczych. Spodziewamy się, że liczba zarejestrowanych umów o dzieło będzie rosnąć z każdym kolejnym tygodniem – komentuje w rozmowie z portalem Żebrowski.
Odnosząc się do kar za niezgłoszenie umowy o dzieło, Żebrowski podkreśla, że Zakład sam nie nakłada grzywny, ale może wystąpić o ukaranie grzywną do sądu i wówczas to on podejmuje ostateczną decyzję w tej kwestii.
– Wystąpienie o ukaranie to jednak ostateczność. W rozstrzyganiu tego typu spraw zawsze staramy się brać pod uwagę wszystkie okoliczności – podkreśla rzecznik państwowego ubezpieczyciela.
Poza grzywną za niezgłoszenie umowy o dzieło jak przypomina Money.pl przedsiębiorcom grozi m.in. wymierzenie dodatkowej opłaty za opłacanie zaniżonych składek, postępowanie egzekucyjne za zaległości oraz odsetki za zwłokę, a nawet zabezpieczenie majątku.
Przedstawiciele ZUS tłumaczyli w publicznych wypowiedziach, że nowy obowiązek wprowadzono w celach analityczno – stytystycznych, jednak zdaniem części ekspertów w rzeczywistości chodzi o kontrolę firm. Mówił o tym m.in. Andrzej Radzisław, radca prawny, ekspert prawa pracy z kancelarii Goźlińska Petryk i Wspólnicy, który w rozmowie z Money.pl podkreśla, że podczas takiej kontroli inspektorzy ZUS będą mogli zapoznać się z treścią zawartych umów o dzieło i je podważyć, jeśli uznają, że powinny być to umowy zlecenia, od których powinny być odprowadzane składki.
Według Radzisława państwowy ubezpieczyciel będzie mógł również zażądać od przedsiębiorcy okazania wszystkich umów zawartych z daną osobą w przeszłości. Jeśli były one zawierane na podobnych warunkach, jak umowa, która została podważona, przedsiębiorca zapłaci za tę osobę składki na ubezpieczenia wraz z odsetkami do 5 lat wstecz.




BiznesInfo